Pogrzeb obrońców elektrowni. Nabożeństwo odprawił ksiądz z Patriarchatu Moskiewskiego
Prawosławny ksiądz należący do Patriarchatu Moskiewskiego odprawił w Enerhohradzie pogrzeb ukraińskich obrońców Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Siły rosyjskie przypuściły atak na elektrownię w zeszły czwartek, w trakcie którego użyły m.in. rakiet.
Tysiące mieszkańców Enerhohradu w obwodzie zaproroskim na południowym wschodzie Ukrainy oddało hołd obrońcom, którzy zginęli podczas ataku wojsk rosyjskich na Zaparoską Elektrownię Atomową. Nabożeństwo żałobne prowadził dziekan miejscowego okręgu kościelnego ks. protojerej Wołodymyr Iwanienko z eparchii zaporoskiej Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego.
"Niedawny atak na tę elektrownię, który niemal nie doprowadził do powszechnej Tragedii, ciągle jeszcze pozostawił okrutny ślad: broniąc jej zginęło kilkoro ludzi" – oznajmiła służba prasowa eparchii. Podkreślono, że mieszkańcy miasta przyszli, aby pożegnać się z poległymi, a o. Iwanienko odprawił nabożeństwo żałobne i wraz z ludźmi, którzy jeszcze nie doszli do siebie poprzedzającej perspektywie wybuchu jądrowego, odprowadził zmarłych w ostatnią drogę.
Ani w komunikacie eparchii, ani w innych oficjalnych doniesieniach, nie pojawiła się żadna wzmianka o tym, kto dokonał tego ataku.
Atak na elektrownię i niebezpieczeństwo wybuchu
Podczas czwartkowego ataku na największa w Europie elektrownie atomową siły rosyjskie użyły m.in. rakiet, wywołując pożar budynków. Pojawiły się bardzo poważne obawy o bezpieczeństwo pracy elektrowni i o ryzyko awarii reaktorów atomowych. Sytuacja została wówczas opanowana.
Amerykańska ambasador przy ONZ Linda Thomas-Greenfield stwierdziła po rosyjskim ataku, ze sytuacja była bardzo niebezpieczna i że "z łaski Boga świat o włos uniknął katastrofy nuklearnej".
Skomentuj artykuł