Polski biskup wprowadza radykalne zmiany w funkcjonowaniu parafii. To jego odpowiedź na drastyczny spadek liczby księży w diecezji

Biskup Andrzej Siemieniewski. Fot. Katolicka Odnowa w Duchu Świętym w Polsce / YouTube
Diecezja legnicka / red

Andrzej Siemieniewski, biskup legnicki, w Niedzielę Dobrego Pasterza zwrócił uwagę na narastający brak księży w diecezji legnickiej i jego coraz bardziej odczuwalne skutki dla lokalnych wspólnot. Hierarcha podkreślił, że liczba duchownych systematycznie spada, a w najbliższych latach sytuacja może się jeszcze pogorszyć, co przełoży się m.in. na ograniczenie liczby Mszy św. w parafiach. Biskup wezwał wiernych do modlitwy o powołania i zaakceptowania zmian w funkcjonowaniu życia parafialnego.

  • Bp Andrzej Siemieniewski ostrzega, że w diecezji legnickiej coraz bardziej odczuwalny jest brak księży, a liczba duchownych systematycznie maleje.
  • Biskup podkreśla, że w najbliższych latach diecezja może stracić kolejnych kilkudziesięciu prezbiterów, co bezpośrednio wpłynie na funkcjonowanie parafii.
  • Wskazuje, że niedobór księży oznacza m.in. większe obciążenie duszpasterzy oraz konieczność ograniczania liczby Mszy świętych w parafiach, czasem nawet do jednej w tygodniu lub rzadziej.
  • Hierarcha apeluje o modlitwę o powołania oraz większe zaangażowanie wiernych w życie wspólnot, podkreślając potrzebę akceptacji nadchodzących zmian.

Biskup Andrzej Siemieniewski zwrócił uwagę na to, że w diecezji legnickiej coraz bardziej daje się odczuć brak duchownych.

"Wspólnoty potrzebują księży, czyli kapłanów sprawujących Eucharystię i odpuszczających grzechy, proroków głoszących Ewangelię i pasterzy jednoczących ludzi. A my odczuwamy coraz bardziej ich brak" - napisał duchowny w specjalnym liście skierowanym do diecezjan w Niedzielę Dobrego Pasterza.

DEON.PL POLECA



Biskup legnicki: nie mamy księży "na zapas"

Biskup legnicki zwrócił uwagę, że skala procesu zmniejszania się liczby wiernych i duchowieństwa jest coraz większa i coraz bardziej odczuwalna.

"W naszej diecezji legnickiej w ciągu minionych piętnastu lat liczba księży zmniejszyła się o ponad siedemdziesięciu. Wyobraźmy sobie, że w całym regionie, w którym żyjemy, czyli w naszej parafii i w siedemdziesięciu sąsiednich parafiach, nie ma tych księży. Ani jednego. Rozumiemy skalę tego procesu?" - napisał biskup i dodał:

"Dziś już wiemy, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat ubędzie w naszej diecezji kolejnych kilkudziesięciu prezbiterów. I nie mamy księży 'na zapas'. Doszliśmy do takiej sytuacji, w której ubytek choćby jednego księdza w diecezji oznacza kolejną konkretną wspólnotę bez pasterza".

W związku z tym biskup wzywa do modlitwy za księży, którzy są coraz bardziej przepracowani i obciążeni, do odkrycia, że "odpowiedzialność za życie wspólnoty nie spoczywa tylko na księdzu", oraz do zaakceptowania faktu, że w coraz większej liczbie wspólnot Msza święta będzie odprawiana raz w tygodniu albo nawet raz na dwa tygodnie.

DEON.PL POLECA


"Potrzebujemy zaakceptować te pełne wyzwań czasy, ufając, że Pan Jezus Dobry Pasterz roztacza nad nami swoją troskę i przez Ewangelię rzuca światło na przyszłość naszych kościelnych wspólnot. Daje nam też swego Ducha, tak iż nie musimy lękać się zmian" - zakończył swój komunikat biskup legnicki.

Publikujemy pełną treść komunikatu biskupa legnickiego na Niedzielę Dobrego Pasterza 2026

IV Niedziela Wielkanocna jest doroczną okazją do mówienia o pasterzach Kościoła, o księżach, którzy przewodzą wspólnotom wierzących. Patrzymy na Jezusa Dobrego Pasterza i Jego owczarnię, i dostrzegamy, jakim wielkim dobrem jest życie we wspólnocie Kościoła. Wspólnoty potrzebują księży, czyli kapłanów sprawujących Eucharystię i odpuszczających grzechy, proroków głoszących Ewangelię i pasterzy jednoczących ludzi. A my odczuwamy coraz bardziej ich brak.

W naszej diecezji legnickiej w ciągu minionych piętnastu lat liczba księży zmniejszyła się o ponad siedemdziesięciu. Wyobraźmy sobie, że w całym regionie, w którym żyjemy, czyli w naszej parafii i w siedemdziesięciu sąsiednich parafiach, nie ma tych księży. Ani jednego. Rozumiemy skalę tego procesu?

Dziś już wiemy, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat ubędzie w naszej diecezji kolejnych kilkudziesięciu prezbiterów. I nie mamy księży „na zapas”. Doszliśmy do takiej sytuacji, w której ubytek choćby jednego księdza w diecezji oznacza kolejną konkretną wspólnotę bez pasterza.

To oznacza też, że księża dźwigają coraz więcej zadań i odpowiedzialności, muszą dojeżdżać do kilku wspólnot, są przepracowani i szybciej zużywają swe siły. Dlatego w pierwszej kolejności konieczna jest nasza gorliwa modlitwa o powołania kapłańskie i tworzenie środowiska wspierającego odkrycie i rozwój powołań.

Po drugie, potrzebne jest przebudzenie wiernych w parafiach i odkrycie, że odpowiedzialność za życie wspólnoty nie spoczywa tylko na księdzu.

Po trzecie, konieczne są praktyczne zmiany dotyczące zmniejszenia ilości Mszy św. w parafiach i dostosowanie godzin do faktycznych możliwości i sił księży. Będzie coraz więcej kościołów i kaplic, w których Eucharystia niedzielna będzie odprawiana tylko raz, lub dwa razy w miesiącu. W pozostałe niedziele wierni będą udawać się w inne miejsce na Mszę świętą.

Potrzebujemy zaakceptować te pełne wyzwań czasy, ufając, że Pan Jezus Dobry Pasterz roztacza nad nami swoją troskę i przez Ewangelię rzuca światło na przyszłość naszych kościelnych wspólnot. Daje nam też Swego Ducha, tak iż nie musimy lękać się zmian.

Źródło: Diecezja legnicka / red

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Polski biskup wprowadza radykalne zmiany w funkcjonowaniu parafii. To jego odpowiedź na drastyczny spadek liczby księży w diecezji
Komentarze (7)
RM
~Ryszard Musiał
29 kwietnia 2026, 09:27
Trzeba dopuścić do świecenia kobiet. To jest polowa zupełnie niewykorzystywanych wiernych. utrzymywanie skostniałego patriarchatu będzie pogłębiało kryzys.
NW
~Nikt Ważny
1 maja 2026, 17:44
Nie ma takiej możliwości. Nie da się. Kościół nie ma władzy udzielania święceń kobietom w sposób ważny (Ordinatio sacerdotalis, 1994). Można zasymulować święcenia kobiety, ale władzy kapłańskiej to jej nie da. Nie tędy droga.
B-
~Bonita -
29 kwietnia 2026, 08:34
No cóż.. powiedział, co wiedział. A co to za problem, że msza będzie rzadziej i nie na miejscu - świeccy sobie poradzą, a oni robią z tego tragedię. Tendencja spadkowa jest już od kilku lat, a bp się dopiero obudził. Szkoda prądu, żeby to w ogóle komentować.
MK
~Marian Kiepski
28 kwietnia 2026, 19:04
Może to plan Boga aby zmiany zachodziły?
ES
~Ewa Słota
28 kwietnia 2026, 17:28
KS. Biskupie przecież są jeszcze Zakonnicy Ojcowie. Sprowadzić ICH np. O Paulinów, Pallotynów, Kapucynów, Salwatorianów .... oczywiście Jezuitów. Będą Powołania, bo Św. Franciszek, Paweł Pustelnik, O Pio i Wielu Innych Świętych i Błogosławionych ciągle zachwyca Młodych. Wiem wiem Św. Proboszcz z Ars, który mawiał: " Mój przyjacielu, gdy święci dotarli już do pewnego stopnia doskonałości, są obojętni tak na pochwały, jak i na krytykę". ( ... a Proboszcz przerywa kazanie, schodzi z Ambony, podchodzi do żebraka, prowadzi go do ołtarza, usadza na swoim krześle i powraca do swojego kazania, ... Kwiatki Proboszcza z Ars). Św. Jan M Vianney- Patronie Proboszczów wspieraj nas.
PK
~Pawel K.
28 kwietnia 2026, 14:07
Tytuł mylący, z treści nie wynika, żeby jakieś zmiany zostały wprowadzone. Biskup, w mojej opinii, postraszył owce, że jsk to i to, to będzie tak i tak. W tekście narzeka, że nie ma już księży 'na zapas'. A to wcześniej byli? A czym się zajmowali w takim razie? O świeckich pisze biskup, ale żeby w takim razie dopuścić do posług niewymagających święceń to cisza. Mogliby na przykład zajmować się ekonomią parafii i kurii,a wtedy księża, którzy są 'na styk' mieliby czas na swoją rolę w Kościele. Czy to się tak nie da?
WT
~Wojciech T.
28 kwietnia 2026, 13:44
Im większy fan ruchów pentekostalnych, tym ma większe kłopoty. Czy nie widzicie związku?