Polski biskup wprowadza radykalne zmiany w funkcjonowaniu parafii. To jego odpowiedź na drastyczny spadek liczby księży w diecezji
Andrzej Siemieniewski, biskup legnicki, w Niedzielę Dobrego Pasterza zwrócił uwagę na narastający brak księży w diecezji legnickiej i jego coraz bardziej odczuwalne skutki dla lokalnych wspólnot. Hierarcha podkreślił, że liczba duchownych systematycznie spada, a w najbliższych latach sytuacja może się jeszcze pogorszyć, co przełoży się m.in. na ograniczenie liczby Mszy św. w parafiach. Biskup wezwał wiernych do modlitwy o powołania i zaakceptowania zmian w funkcjonowaniu życia parafialnego.
- Bp Andrzej Siemieniewski ostrzega, że w diecezji legnickiej coraz bardziej odczuwalny jest brak księży, a liczba duchownych systematycznie maleje.
- Biskup podkreśla, że w najbliższych latach diecezja może stracić kolejnych kilkudziesięciu prezbiterów, co bezpośrednio wpłynie na funkcjonowanie parafii.
- Wskazuje, że niedobór księży oznacza m.in. większe obciążenie duszpasterzy oraz konieczność ograniczania liczby Mszy świętych w parafiach, czasem nawet do jednej w tygodniu lub rzadziej.
- Hierarcha apeluje o modlitwę o powołania oraz większe zaangażowanie wiernych w życie wspólnot, podkreślając potrzebę akceptacji nadchodzących zmian.
Biskup Andrzej Siemieniewski zwrócił uwagę na to, że w diecezji legnickiej coraz bardziej daje się odczuć brak duchownych.
"Wspólnoty potrzebują księży, czyli kapłanów sprawujących Eucharystię i odpuszczających grzechy, proroków głoszących Ewangelię i pasterzy jednoczących ludzi. A my odczuwamy coraz bardziej ich brak" - napisał duchowny w specjalnym liście skierowanym do diecezjan w Niedzielę Dobrego Pasterza.
Biskup legnicki: nie mamy księży "na zapas"
Biskup legnicki zwrócił uwagę, że skala procesu zmniejszania się liczby wiernych i duchowieństwa jest coraz większa i coraz bardziej odczuwalna.
"W naszej diecezji legnickiej w ciągu minionych piętnastu lat liczba księży zmniejszyła się o ponad siedemdziesięciu. Wyobraźmy sobie, że w całym regionie, w którym żyjemy, czyli w naszej parafii i w siedemdziesięciu sąsiednich parafiach, nie ma tych księży. Ani jednego. Rozumiemy skalę tego procesu?" - napisał biskup i dodał:
"Dziś już wiemy, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat ubędzie w naszej diecezji kolejnych kilkudziesięciu prezbiterów. I nie mamy księży 'na zapas'. Doszliśmy do takiej sytuacji, w której ubytek choćby jednego księdza w diecezji oznacza kolejną konkretną wspólnotę bez pasterza".
W związku z tym biskup wzywa do modlitwy za księży, którzy są coraz bardziej przepracowani i obciążeni, do odkrycia, że "odpowiedzialność za życie wspólnoty nie spoczywa tylko na księdzu", oraz do zaakceptowania faktu, że w coraz większej liczbie wspólnot Msza święta będzie odprawiana raz w tygodniu albo nawet raz na dwa tygodnie.
"Potrzebujemy zaakceptować te pełne wyzwań czasy, ufając, że Pan Jezus Dobry Pasterz roztacza nad nami swoją troskę i przez Ewangelię rzuca światło na przyszłość naszych kościelnych wspólnot. Daje nam też swego Ducha, tak iż nie musimy lękać się zmian" - zakończył swój komunikat biskup legnicki.
Publikujemy pełną treść komunikatu biskupa legnickiego na Niedzielę Dobrego Pasterza 2026
IV Niedziela Wielkanocna jest doroczną okazją do mówienia o pasterzach Kościoła, o księżach, którzy przewodzą wspólnotom wierzących. Patrzymy na Jezusa Dobrego Pasterza i Jego owczarnię, i dostrzegamy, jakim wielkim dobrem jest życie we wspólnocie Kościoła. Wspólnoty potrzebują księży, czyli kapłanów sprawujących Eucharystię i odpuszczających grzechy, proroków głoszących Ewangelię i pasterzy jednoczących ludzi. A my odczuwamy coraz bardziej ich brak.
W naszej diecezji legnickiej w ciągu minionych piętnastu lat liczba księży zmniejszyła się o ponad siedemdziesięciu. Wyobraźmy sobie, że w całym regionie, w którym żyjemy, czyli w naszej parafii i w siedemdziesięciu sąsiednich parafiach, nie ma tych księży. Ani jednego. Rozumiemy skalę tego procesu?
Dziś już wiemy, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat ubędzie w naszej diecezji kolejnych kilkudziesięciu prezbiterów. I nie mamy księży „na zapas”. Doszliśmy do takiej sytuacji, w której ubytek choćby jednego księdza w diecezji oznacza kolejną konkretną wspólnotę bez pasterza.
To oznacza też, że księża dźwigają coraz więcej zadań i odpowiedzialności, muszą dojeżdżać do kilku wspólnot, są przepracowani i szybciej zużywają swe siły. Dlatego w pierwszej kolejności konieczna jest nasza gorliwa modlitwa o powołania kapłańskie i tworzenie środowiska wspierającego odkrycie i rozwój powołań.
Po drugie, potrzebne jest przebudzenie wiernych w parafiach i odkrycie, że odpowiedzialność za życie wspólnoty nie spoczywa tylko na księdzu.
Po trzecie, konieczne są praktyczne zmiany dotyczące zmniejszenia ilości Mszy św. w parafiach i dostosowanie godzin do faktycznych możliwości i sił księży. Będzie coraz więcej kościołów i kaplic, w których Eucharystia niedzielna będzie odprawiana tylko raz, lub dwa razy w miesiącu. W pozostałe niedziele wierni będą udawać się w inne miejsce na Mszę świętą.
Potrzebujemy zaakceptować te pełne wyzwań czasy, ufając, że Pan Jezus Dobry Pasterz roztacza nad nami swoją troskę i przez Ewangelię rzuca światło na przyszłość naszych kościelnych wspólnot. Daje nam też Swego Ducha, tak iż nie musimy lękać się zmian.
Źródło: Diecezja legnicka / red


Skomentuj artykuł