Poruszające słowa wykorzystanego mężczyzny po spotkaniu z Leonem XIV. "Papież chce, by inni też się zgłaszali i mówili"
Papież Leon XIV spotkał się z Davidem Ryanem, mężczyzną, który wspólnie z bratem jako nastolatek był wykorzystywany przez księży w katolickiej szkole średniej. „Powiedział, że dzięki temu, iż dziś z nim rozmawiam, ma nadzieję, że inni ludzie również odważą się wystąpić i o tym mówić; tego właśnie [papież] chce, aby inni zgłaszali się i mówili” - mówił mężczyzna po spotkaniu. Podkreślał wielką empatię papieża.
Ta historia miała miejsce w Irlandii, w Blackrock College w hrabstwie South County Dublin. W latach 70. i na początku lat 80. nastoletni bracia, David i Mark byli wielokrotnie wykorzystywani seksualnie w różnych miejscach na terenie szkoły. Ich krzywdziciele należeli do Zakonu Ducha Świętego, wspólnoty, która we współpracy ze świeckimi prowadzi szkołę.
Mężczyźni przez wiele lat nie mówili o krzywdzie, która ich spotkała. Odważyli się na to dopiero z początkiem 2002 roku, kiedy wykorzystywanie seksualne dzieci przez duchownych stało się tematem medialnych doniesień. Wtedy bracia zdecydowali się opowiedzieć swoją historię: najpierw rodzicom, a potem sobie nawzajem. Mężczyźni złożyli też zeznania, co doprowadziło do postawienia ich oprawcy licznych zarzutów i zapoczątkowało kilka spraw sądowych.
Historię skrzywdzonych mężczyzn opowiedział w 2022 roku w dokumencie "Blackrock Boys" nagranym dla RTE (irlandzkich mediów publicznych) Liam O’Brien. Po publikacji dokumentu ówczesny przełożony zakonu ks. Martin Kelly poinformował, że z dokumentacji zakonu wynika, iż wobec 77 siedmiu irlandzkich duchownych z tego zakonu zarzuty nadużyć zgłosiły 233 osoby. Zakon od 2004 roku przeznaczył na odszkodowania ponad 5 milionów euro.
Teraz ze skrzywdzonym mężczyzną, którego odwaga pozwoliła naświetlić dramat innych nastolatków wykorzystywanych seksualnie, spotkał się papież Leon XIV. Jak podaje Vatican News, papież z uwagą wysłuchał świadectwa Ryana o doznanej przemocy seksualnej.
Wrażeniami ze spotkania dzielił się także David Ryan. - [Papież] powiedział, że dzięki temu, iż dziś z nim rozmawiam, ma nadzieję, że inni ludzie również odważą się wystąpić i o tym mówić; tego właśnie chce, aby inni zgłaszali się i mówili - dzielił się Ryan. jak podkreślał, czuł empatię i współczucie papieża. - Było mu bardzo przykro z powodu mojego bólu, bólu mojej rodziny oraz bólu innych skrzywdzonych wykorzystywaniem seksualnym, którzy jeszcze się nie ujawnili - mówił Ryan.
Jak dodał, spotkanie było dla niego ogromnym przeżyciem. - Nigdy tego nie zapomnę, nigdy, przenigdy. Jego szczerość, jego empatia — on poczuł mój ból. Nie doświadczył mojego bólu, ale wie, przez jaki ból przeszedłem ja i moja rodzina. Wiem, że to było szczere… naprawdę bardzo się cieszę, że to zrobiłem - podkreślał mężczyzna w rozmowie z mediami. Dodał też, że zajęło mu 40 lat, aby zrozumieć, iż nadużycia nie były jego winą, lecz winą sprawców.
Źródło: RTE.ir / Vatican News / mł

Skomentuj artykuł