Przywieziono relikwie św. Charbela do sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie

Przywieziono relikwie św. Charbela do sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie
(fot. MARIA FIDES / youtube.com)
4 lata temu
KAI / jp

Relikwie I stopnia św. Charbela - XIX - wiecznego pustelnika i uzdrowiciela przekazali 23 lipca do sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach pielgrzymi z Libanu, podczas uroczystej Mszy św.

Jest to druga świątynia na terenie Krakowa, w której wierni będą mogli modlić się i prosić tajemniczego mnicha o łaski dla siebie i bliskich.

- Gromadzimy się w sanktuarium św. Jana Pawła II, aby powitać relikwie św. Charbela. Witamy cię z wielką radością, że od dzisiaj będziesz tutaj obecny razem z Janem Pawłem II - mówił na początku Mszy św. ks. Jan Kabziński, kustosz sanktuarium.

Homilię wygłosił ks. Paweł Kubani, proboszcz parafii Świętego Krzyża, która do tej pory była jedyną parafią na terenie Krakowa, w której od 2014 roku znajdują się relikwie św. Charbela oraz odbywają się nabożeństwa ku czci świętego.

- Dzisiaj w tym sanktuarium, gdzie możemy patrzeć na postrzeloną w czasie zamachu 13 maja sutannę św. Jana Pawła II, ale także pomodlić się przy ampułce z jego krwią, pojawia się niezwykły święty - mówił ks. Kubani.

W trakcie homilii ks. Kubani powiedział, że przynosi pozdrowienia od pewnego człowieka, który zachorował na nowotwór złośliwy.

- To wydarzenie sprzed dwóch tygodni. Załamany prosił o modlitwę. Zabrałem relikwiarz z relikwiami św. Charbela i pojechałem do szpitala. Widziałem tam wielką wiarę tego człowieka, bo przecież o wierze musimy tutaj mówić. Relikwie to znak, ale Bóg czeka na naszą wiarę, na naszą odpowiedź - powiedział duchowny.

- Modlitwa w szpitalu i nagła zmiana decyzji lekarzy, że jednak coś jeszcze da się zrobić. Chemia, jedna, druga, operacja jedna i druga i nagle informacja sprzed kilku dni: nie ma raka. Lekarze rozkładają ręce, mówią, coś tam się stało, ale my nie wiemy co - mówił ks. Kubani.

Jego zdaniem św. Charbel był człowiekiem bardzo pokornym i ciągle zastanawiał się nad tym dlaczego tak wiele łask potrafi ludziom wyprosić.

- Wydaje mi się, że właśnie ta jego pokora i wielka miłość do Boga, które sprawiły, że większą część swojego życia przeżył w pustelni w odosobnieniu, sprawiła że jego życie całkowicie i bez reszty było oddane Bogu - wyjaśniał ks. Kubani.

- Jest wiele sytuacji, które świadczą o wielkiej miłości Pana Boga do tego świętego i właśnie nam, poszukiwaczom skarbu, którym jest Królestwo Boże Bóg daje takiego właśnie orędownika, który przychodzi tutaj, na polską ziemię i do tego sanktuarium w znaku swoich relikwii - mówił proboszcz parafii Świętego Krzyża.

- Ale pamiętajmy, że to jest znak, który ma nam pomóc w jeszcze większym oddaniu Bogu i w jeszcze większym zaufaniu nawet w trudnościach, kłopotach, chorobie, w niedomaganiu, w tym wszystkim co Bóg chce, abyśmy przeżywali w naszym życiu, czasem nawet bardzo trudnego - wyjaśniał ks. Kubani.

- Uczmy się od św. Charbela tego pokornego przyjmowania woli Bożej, bo na tym polega całe nasze życie chrześcijańskie, abyśmy wypełnili wolę Pana Boga, to czego Bóg od nas chce - dodał duchowny.

W sanktuarium św. Jana Pawła II każdego 28. dnia miesiąca o godz. 17 będą odbywać się Msze św. ku czci św. Charbela.

Za życia święty z Libanu nigdy nie został sfotografowany. W maju 1950 roku gdy przybyła do jego grobu grupa zakonników-pielgrzymów, zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie. Po wywołaniu okazało się, że poza pięcioma osobami, które pozowały do zdjęcia, na pierwszym planie jest jeszcze postać mnicha. Najstarsi zakonnicy rozpoznali w niej ojca Charbela.

Do grobu zakonnika co roku przybywają ponad cztery miliony pielgrzymów. Do dziś zostało udokumentowanych kilkadziesiąt tysięcy uzdrowień za pośrednictwem świętego Charbela.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Franz Jalics SJ
31,43 zł
44,90 zł

To właśnie uważność ostatecznie prowadzi do Boga. Kontemplacja jest oglądaniem. W życiu wiecznym nie będziemy o Bogu rozmyślać, ale Go oglądać. Nie będziemy także zajmować się Bogiem w zewnętrznej aktywności, tylko oglądać Go i miłować....

Skomentuj artykuł

Przywieziono relikwie św. Charbela do sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.