Radomianie stanęli w obronie krzyża

KAI / mik

Wierność Krzyżowi jest znakiem dojrzałego chrześcijanina - przypomniał biskup Henryk Tomasik, który uczestniczył w apelu "Tak dla krzyża". Spotkanie odbyło się w parafii Matki Bożej Miłosierdzia na radomskim osiedlu XV-lecie. Solidarność z najważniejszym symbolem chrześcijaństwa wyraziło ponad dwa tysiące osób. Uczestnikom spotkania towarzyszyły słowa z Ewangelii św. Łukasza: "Znak, któremu sprzeciwiać się będą".

Bp Tomasik nawiązał do wydarzeń sprzed 26 lat, gdzie w Zespole Szkół Rolniczych w Miętnem młodzież stanęła w obronie Krzyża i prawa do publicznego wyznawania wiary, którego chciały ich pozbawić komunistyczne władze. Stwierdził, że młodzież zdała wówczas egzamin z bierzmowania. Przywołał także słowa Adama Mickiewicza, że krzyż wbity w Golgotę, tego nie wybawi, kto w swoim sercu krzyża nie wystawi. - A to znaczy wprowadzić Chrystusa do centrum naszego życia, a to nie jest takie proste, nawet w kraju katolickim, jakim jest Polska - stwierdził hierarcha.

- Kochani, pomóżmy sobie nawzajem. Niech zawsze wykonanie znaku krzyża, naprawdę przypomina znak zbawienia. Podwyższajmy krzyż w naszym życiu, szczególnie w niedzielę. Podwyższanie krzyża to obrona Chrystusa i krzyża w polskiej kulturze i polskiej szkole - zaapelował biskup radomski.

Podziękował wszystkim, którzy zdecydowanie stawali w ostatnich miesiącach w obronie krzyża m.in. pisząc listy do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Apelował także o obronę krzyża. Zaznaczył przy tym, że tam gdzie jest krzyż, powinno być prawdziwe chrześcijańskie zachowanie. Mówił, że kultura bycia i słowa niech będzie znakiem polskiej szkoły. Ubolewał, że nie dostrzega się chrześcijaństwa w Europie, a przecież - jak mówił biskup - kultura europejska wyrasta z Ewangelii, zaś pierwsze uniwersytety powstawały przy szkołach katedralnych. Podkreślił także, że krzyż Chrystusa tworzył kulturę polską i europejską.

Do wydarzeń w Miętnem nawiązał także organizator spotkania ks. prałat Wiesław Taraska. - Nie myślałem, że po tylu latach znów trzeba powiedzieć publicznie: mamy szacunek dla krzyża. Nie powrócą tamte lata, jednak trzeba nam znów stanąć razem i powiedzieć biorę krzyż - mówił ks. Taraska.

W apelu "Tak dla krzyża" uczestniczyło ponad dwa tysiące osób. Wśród nich pani Zofia z Zakrzówka koło Szydłowca. - Jestem tu, aby publiczne wyznać wiarę w Chrystusa, w krzyż Chrystusowy. Tyle się mówi się o tolerancji, a zwalcza się nasze najświętsze symbole - powiedziała uczestniczka spotkania. W spotkaniu uczestniczyła również liczne zgromadzona młodzież. - Gdyby ktoś wprowadził prawo w sprawie usuwania krzyży ze szkół, nie mielibyśmy żadnych wątpliwości, jak postąpić. Krzyż wpisuje się w naszą tradycję, trzeba tego bronić - mówili młodzi radomianie.

Z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego wynika, że dziewięciu na dziesięciu polskich katolików chce, aby krzyż - znak ich wiary - widniał wyraźnie w przestrzeni publicznej. Niemal połowa (48 proc.) katolików usuwanie krzyży z miejsc publicznych ocenia jako przejaw nietolerancji.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Radomianie stanęli w obronie krzyża
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.