Do kard. Josepha Ratzingera

Do kard. Josepha Ratzingera
(fot. O Bom Católico / Foter / CC BY)
Copyright © by L'Osservatore Romano (6/2003) and Polish Bishops Conference

Gdy święty Biskup Stanisław odprawiał Mszę świętą, w której nasz Zbawiciel utrwalił ofiarę Krzyża na całe wieki (por. Sacro-sanctum Concilium, 47), poniósł okrutną śmierć z ręki króla Bolesława. W ten sposób wyraźnie potwierdził własną krwią przelaną na ołtarzu to, czego wiernie uczył lud i co mocą udzieloną mu w kapłaństwie pobożnie sprawował w Tajemnicy eucharystycznej.

Lecz jego męczeństwo, co trzeba wyraźnie podkreślić, stało się najwyższym wyrazem gorliwej troski prawdziwego Pasterza, który nie zamilkł w obliczu zbliżającego się niebezpieczeństwa, ale do końca umiłował (por. J 13, 1) powierzone jego opiece owce. Dlatego w obronie gnębionych i cierpiących niesprawiedliwość oddał swoje życie.

Dlatego nie można się dziwić, że ten Święty, którego Stolica z Bożej Opatrzności została mi powierzona w roku 1964, od wieków był otaczany w narodzie największą czcią, i także dla mnie stał się wielkim przykładem i niebiańskim Opiekunem. Zarówno jako Arcybiskup Archidiecezji Krakowskiej, jak też następnie jako Pasterz Kościoła powszechnego, wielokrotnie prosiłem o jego możne wstawiennictwo i innym pasterzom zalecałem naśladowanie jego głębokiej wiary i niezwykłej miłości.

Przypadająca obecnie 750. rocznica jego uroczystej kanonizacji, której dokonał mój poprzednik Innocenty IV w Asyżu w kościele św. Franciszka, stanowi doskonałą okazję, by oddać wielki hołd św. Stanisławowi i przypomnieć jego zasługi. Z radością zatem spełniam prośbę Czcigodnego Brata Franciszka Macharskiego, Kardynała Świętego Kościoła Rzymskiego, Arcybiskupa Metropolity Krakowskiego, aby wysłać Legata, który w moim imieniu będzie uczestniczył jedenastego dnia miesiąca maja w uroczystościach w Krakowie, w katedrze na Wawelu i w miejscu zwanym Skałką, gdzie w kościele poświęconym świętemu Michałowi Archaniołowi święty Biskup poniósł śmierć męczeńską.

Tobie właśnie, Czcigodny Bracie, mam przyjemność powierzyć to zaszczytne zadanie do spełnienia w mojej Ojczyźnie, zawsze wiernej, i mianuję moim Legatem Ciebie, który od tylu lat wiernie sprawujesz ważny urząd Prefekta Kongregacji Nauki Wiary i troszczysz się ustawicznie, aby depozyt wiary katolickiej pozostał czysty i nienaruszony w całym świecie, i dajesz mi wiele świadectw szacunku i życzliwości.

Będziesz zatem przewodniczył świętym uroczystościom i w moim imieniu z serca pozdrowisz obecnych oraz zapewnisz ich o mojej szczególnej miłości. Zachęcisz także wszystkich wiernych, a przede wszystkim Pasterzy, by idąc za świetlanym przykładem świętego Biskupa i Męczennika, zachowywali czujnie wiarę katolicką i dawali jej świadectwo właściwym sposobem życia. Niech wszyscy, dziękując Bogu za tak wybitnego niebiańskiego Patrona Krakowa i całej Polski, otworzą się za jego przyczyną na przyjęcie Bożego Miłosierdzia i gorliwie upraszają o nie dla braci.

Udzielam przede wszystkim Tobie Błogosławieństwa Apostolskiego, które jest życzeniem Bożej łaski i wyrazem mojej woli, i chcę, abyś je z miłością przekazał Arcybiskupowi umiłowanego Kościoła Krakowskiego, który kieruje nim pokornie i mądrze już od prawie dwudziestu pięciu lat, a także jego Biskupom pomocniczym, zgromadzonym kapłanom, osobom konsekrowanym i wszystkim uczestnikom uroczystości.

Watykan, 11 kwietnia, w Roku Pańskim 2003, w dwudziestym piątym mojego pontyfikatu.

Do kard. Josepha Ratzingera - zdjęcie w treści artykułu

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Do kard. Josepha Ratzingera
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.