"Ta deklaracja nie jest aktem politycznym"

(fot. PAP/Grzegorz Jakubowski)
KAI / slo

Chcemy przyłożyć Ewangelię do bolesnych ran dotyczących historii relacji naszych narodów - powiedział dziś w Warszawie abp Józef Michalik podczas uroczystego podpisania Wspólnej Deklaracji Kościołów: rzymsko i greckokatolickiego z okazji 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej. Przewodniczący Episkopatu wyznał z bólem, że aktów nienawiści i dopuszczali się także Polacy.

- Nie wstydzimy się prosić o wybaczenie, bo wiemy, że zbrodnia wołyńska to nie jedyny trudny, bolesny i wstydliwy moment w naszej historii - powiedział metropolita przemyski. Dodał, że "pól nienawiści, odwetu i śmierci niezasłużonej było wiele także ze strony Polaków i trzeba to także piętnować i przepraszać Boga i ludzi, aby wyrywać uprzedzenie zarówno z ukraińskich jak i polskich serc".

Przewodniczący Episkopatu Polski wyznał następnie: "całym sercem przepraszamy Pana Boga i Was i prosimy o miłosierdzie Boże dla nas, naszych Kościołów i naszych narodów".

Tragedią ludzkości jest to, że historie narodów pisane są historią bitew i wojen, a przecież, jak dodał abp Michalik, "w oczach chrześcijanina nie ma wojen zwycięskich skoro jest grzech zabójstwa, śmierć, nienawiść i ból osieroconych rodzin, skoro jest przemoc i zniszczenie".

Metropolita przemyski zaznaczył, że dzisiejsze spotkanie jest kontynuacją rachunku sumienia dokonywanego przez przedstawicieli obydwu Kościołów: śp. kard Józefa Glempa i abp. Myrosława Lubacziwskiego a także żyjącego jeszcze kard. Lubomyra Huzara.

Abp Michalik zastrzegł, że podpisywana dziś deklaracja nie jest aktem politycznym, bo nie polityka jest polem służby Kościoła, niemniej, jak dodał przedstawiciele Kościołów starają się przykładać Ewangelię do każdego wymiaru rzeczywistości.

- Nie będzie zarozumiałością jeśli powiem, że Ewangelię chcemy przyłożyć także na bolesne, ciągle krwawiące w ludzkich umysłach i sercach rany, dotyczące historii relacji naszych narodów, będąc dziećmi dziedzictwa Polski i Ukrainy - podkreślił przewodniczący KEP.

Nawiązując bezpośrednio do wydarzeń sprzed 70 lat abp Michalik przypomniał, że w lipcu 1943 roku na Wołyniu bratobójczą śmiercią zginęły dziesiątki tysięcy Polaków oraz tych Ukraińców, którzy bezskutecznie próbowali ich ratować. Wskazał, że choć wedle ocen historyków śmierć poniosło wówczas od 60 tys. do 120 tysięcy Polaków, to "przerażające jest to, że i zabójcy i ofiary byli przez całe życie mieszkańcami tej samej wioski czy miasta, że byli sąsiadami, żenili się i tworzyli niekiedy dwujęzyczne i dwuwyznaniowe rodziny".

- Przed 70 laty na Wołyniu ponownie Kain zabijał brata Abla, a tym boleśniejsze było to, że od prawie tysiąca lat obydwaj wsłuchani byli w nauczanie Chrystusa, który przestrzegał przed nienawiścią, przed grzechem i życie swoje oddał za nieprzyjaciół, polecając, że zło należy dobrem zwyciężać - mówił abp Michalik.

Dodał, że chrześcijan, nic nie usprawiedliwia przed nienawiścią, odwetem, chęcią zemsty czy próbą zakłamania win.

Metropolita przemyski zwrócił uwagę, że nie wystarczy ubolewanie nad przeszłością lecz wyciąganie wniosków na przyszłość, tego bowiem wymaga myślenie zgodne z Ewangelią.

- Tożsamość narodu i Kościoła buduje się kulturą współżycia, tolerancji, wspaniałomyślnością, gotowością do przebaczenia i wiarą w dobro drzemiące w sercu drugiego człowieka, a nie sprytem chytrości, przebiegłością bez zasad czy przemocą - mówił przewodniczący Episkopatu Polski. - Warto i trzeba się pytać czy tego uczymy naszych kapłanów i czy do takich ofiar zachęcamy nasz lud - dodał.

W uroczystym podpisaniu deklaracji uczestniczą m.in.: arcybiskup większy Światosław Szewczuk - metropolita kijowsko-halicki Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, abp Mieczysław Mokrzycki - metropolita lwowski obrządku łacińskiego, przewodniczący Konferencji Episkopatu Rzymskokatolickiego Ukrainy i abp Jan Martyniak - metropolita przemysko-warszawski, Kościoła bizantyńsko-ukraińskiego.

Obecny jest także Prymas Polski abp Józef Kowalczyk.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Ta deklaracja nie jest aktem politycznym"
Komentarze (2)
W
Walek
28 czerwca 2013, 12:39
  No dobrze , ale  gdzie  treść  tej deklarancji? ...   ...znalazłem. Dużo, dużo słów...  "Words, words, words..."
W
Walek
28 czerwca 2013, 12:29
  No dobrze , ale  gdzie  treść  tej deklarancji?