Ukraina: trwa nadal terror przeciw wierzącym

(fot. PAP/EPA/FILIP SINGER)
KAI / mh

O licznych przypadkach przemocy wobec ludzi wierzących, niepopierających wprost prorosyjskich separatystów z tzw. Donieckiej Republiki Ludowej (DRL), donosi ukraiński Instytut Wolności Religijnej (IWR). Na podstawie analizy wiadomości, napływających z obwodu donieckiego od 15 kwietnia, czyli utworzenia tam owej "Republiki", stwierdzono, że jej władze planowo wprowadzają w życie postanowienia swej "konstytucji", która w praktyce wyklucza wolność wyznania, poza prorosyjskim prawosławiem i jawnie szerzy antysemityzm.

15 kwietnia zamaskowani nieznani sprawcy z flagami Rosji rozkleili koło synagogi donieckiej ulotki antysemickie, wydane przez Główny Sztab DRL w imieniu samozwańczego "ludowego gubernatora" tego tworu Dienisa Puszylina.

Głosiły one, iż "wszyscy obywatele narodowości żydowskiej powyżej 16. roku życia, zamieszkujący na obszarze DRL, muszą się zgłosić do 3 maja 2014 do p.o. komisarza ds. narodowości (...) w celu rejestracji", przy czym trzeba było za to zapłacić 50 dolarów. Przyczyną takiego nastawienia do Żydów był fakt, że - jak podano - ich przywódcy poparli "banderowską juntę w Kijowie i byli wrogo nastawieni wobec prawosławnej Republiki Donieckiej i jej obywateli".

9 maja na punkcie kontrolnym w Konstantynówce terroryści zastrzelili ks. Pawła Żuczenkę - emerytowanego kapłana promoskiewskiego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego. Według środków przekazu usiłował on upomnieć bojówkarzy, którzy - jak się okazało - pochodzili z Kaukazu i zaczęli strzelać na postrach.

DEON.PL POLECA

15 bm. Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego (UKP PK) w specjalnym oświadczeniu wymienił "liczne fakty zagrożenia życia i zdrowia naszego duchowieństwa i wiernych, utrudniania działalności Kościoła we wschodnich obwodach kraju przez kontrolowane i podburzane przez Rosję siły terrorystyczne i separatystyczne". W dokumencie wspomniano m.in., że uzbrojone osoby wdzierały się do świątyń UKP PK, domagając się od księży natychmiastowego przechodzenia pod jurysdykcję Patriarchatu Moskiewskiego. Terroryści "ogłaszali wyroki śmierci" na duchownych "prokijowskich", co w obecnych warunkach stwarza rzeczywiste zagrożenie dla życia duchowieństwa i wiernych UKP PK w obwodach donieckim i ługańskim - stwierdza oświadczenie tego Kościoła.

16 maja w Słowjańsku terroryści porwali biskupa wspólnoty ewangelicznej "Kościół Boży Ukrainy" Ołeksija Demydowycza i ponad 7 godzin przetrzymywali go w podziemiach miejscowej Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. W tym czasie kilkakrotnie wdzierali się również do domu modlitwy wspólnoty "Dobra Nowina" w tym mieście, której starszym pastorem jest tenże O. Demydowycz, aby wykorzystać te pomieszczenia jako pozycje ogniowe dla snajperów.

23 bm. w południe 15 napastników ze znakami DRL zniszczyło na Placu Konstytucji w centrum Doniecka międzywyznaniowy namiot modlitewny, w którym znajdowało się wtedy dwóch duchownych. Zabrano aparaturę, akumulator, kolumny i mikrofon, a banner i porwany namiot wrzucono do przepływającej obok rzeki Kalmius. Terroryści grozili przy tym, że "jeśli wieczorem wierni zbiorą się tam na modlitwę, to wszyscy zostaną rozstrzelani". Bezpośrednio po tym zdarzeniu jeden z organizatorów modlitw, pastor społeczności "Zgromadzenie Boże" Serhij Kosiak z własnej inicjatywy udał się do terrorystów zebranych w siedzibie władz obwodowych. Zatrzymano go tam i wypuszczono po 4 godzinach, dotkliwie przy tym pobiwszy.

25 maja bojówkarze DRL postanowili "znacjonalizować" protestancki dom modlitwy w Gorłówce. W budynku, zajmowanym dotychczas przez wspólnotę "Kościół Chrystusowy" i Instytut Biblijny, napastnicy rozmieścili swój sztab, a wiernych wygnano na ulicę.

27 bm. w południe prorosyjscy separatyści porwali w Doniecku polskiego kapłana ks. Pawła Witka, który chciał wziąć udział w modlitwie ekumenicznej na Placu Konstytucji. Zwolniono go nazajutrz dzięki interwencji bp. Jana Sobiły i polskiego konsula w tym mieście Jakuba Wołąsiewicza.

Tegoż dnia biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej powiedział w Radiu Watykańskim, że działania separatystów na terenie Donbasu każdego dnia pogarszają warunki wolności wyznania. "Sytuacja staje się z każdym dniem coraz trudniejsza. Powstańcy i separatyści paraliżują miasto. W Kramatorsku kilka dni temu ostrzelano z broni maszynowej kaplicę; rozbito okna, wierni boją się przyjść na mszę św. A nawet gdyby ludzie się zebrali, to ksiądz i tak nie może się tam dostać, bo ta część miasta jest okrążona" - oświadczył bp Sobiło. Dodał, że podobnie jest w Ługańsku, Doniecku, Słowjańsku i Gorłówce.

W tym kontekście należy przypomnieć, że 16 maja przedstawiciele DRL uchwalili własną "konstytucję", która w art. 9 stwierdza m.in., że "pierwotną i panującą wiarą [na tym obszarze] jest prawosławie (...), wyznawane przez Rosyjski Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego". Ogłoszono również, że "doświadczenie historyczne i rola" tego Kościoła "są uznawane i szanowane m.in. jako ustrojotwórczą podstawę Świata Rusi".

Warto też pamiętać, że MSZ Rosji oświadczył 12 maja, że wyniki separatystycznych "referendów", przeprowadzonych w Donbasie, winny być wcielane w życie w ramach rozmów między Kijowem, Donieckiem i Ługańskiem. W odpowiedzi MSZ Ukrainy oświadczył, że tego rodzaju komentarze Kremla są bezpośrednią zachętą do bezprawnych działań separatystów. 16 bm. Prokuratura Generalna Ukrainy uznała oficjalnie samozwańczą "Doniecką" i "Ługańską Republikę Ludową" za organizacje terrorystyczne.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Ukraina: trwa nadal terror przeciw wierzącym
Komentarze (5)
jazmig jazmig
30 maja 2014, 16:45
Jak chodzi o polskiego duchownego, to on przebywał na terenie wojennym bez dokumentów, co jest oznaką skrajnej lekkomyślności, żeby tego nie nazwać bardziej po imieniu. Jako cudzoziemiec od razu wzbudza podejrzenia, że jest szpiegiem, tym bardziej jako Polak, a więc obywatel kraju, którego władze wspierają banderowców kijowskich. Dlatego został aresztowany, a po interwencji biskupa - uwolniony. Gdyby powstańcy chcieli mu zrobić coś złego, to by mu to zrobili, a skoro nie zrobili, to nie ma ich o co oskarżać. Co do protestantów, to ja się nie wypowiadam, bo trzeba by poznać stanowisko strony powstańczej, a dopóki go nie znamy, to ta informacja jest niepełna. Ponadto wątpię w wywieszanie antysemickich ulotek przez powstańców, bo takimi idiotami to oni nie są. Moim zdaniem, są to prowokacje inspirowane z Kijowa.
Ż
żal
30 maja 2014, 17:08
No tak... to wszystko od początku do końca, to prowokacje banderowców z Kijowa... Strona "powstańcza"... hehe, rozumiem że mowa o Moskwie?
ZP
Z portretu
30 maja 2014, 16:19
http://wirtualnapolonia.com/2014/05/26/marysia-pyz-pakosz-pokaze-ci-lwow/  Terror  to  jest  we Lwowie, wobec Polaków,  proszę  zapoznać  się  np. z sytuacją  kościoła  św. Marii Magdaleny.     Dlaczego,  Deonie  ?  omijasz istotne fakty
J
jaro
30 maja 2014, 16:56
Tak, wielu ludzi musi się jeszcze dużo nauczyć i dojrzeć, w wielu krajach. Czasami trzeba czasu i cierpliwości. Rzucanie na nich kalumni, wyzywanie od faszystów i pisanie o "terrorze" we Lwowie - bez urazy - jest niepoważne i  doprowadzi do czegoś przeciwnego.
Ż
żal
30 maja 2014, 15:41
Ależ nie ma co się oburzać. W końcu to są godni poparcia miłośnicy pokoju i tolerancji, którzy jako jedyni dali odpór faszystowsko - banderowskiej reszcie Ukrainy... Jak wygrają będzie to kraj mlekiem i miodem płynący.