Włochy: ksiądz na wojnie z mafią
Rozmaite, ale na ogół pozytywne reakcje, wywołała inicjatywa księdza Luigiego Ciotti, by na zakończenie Mszy św. za duszę policjanta, który zginął w dokonanym przez mafię 25 lat temu w Palermo zamachu na sędziego Giovanniego Falcone, udzielić obecnym błogosławieństwa w czapce policjanta na głowie.
Prasa świecka uznała ten gest za jednoznaczny wyraz poparcia ze strony duchownego, zaangażowanego w walce ze światem przestępczym za pośrednictwem założonej przez siebie organizacji "Libera".
Już od lat 60. ksiądz Ciotti jest zaangażowany w pomoc najbardziej potrzebującym: narkomanom, nieletnim przestępcom czy osobom chorym na AIDS.
Wątpliwości wobec działania księdza wyraził czytelnik dziennika włoskich biskupów "Avvenire", którego zdaniem zachowanie takie "księdzu nie przystoi". Naczelny dziennika Marco Tarquinio polemizuje z tą opinią. Przypomina, że kilka tygodni temu sympatyzującego z siłami bezpieczeństwa kapłana mafia nazwała "gliną", dlatego czapka policyjna na jego głowie miała czytelne i pozytywne znaczenie.
Stowarzyszenie "Libera" doprowadziło do ustanowienia we Włoszech oficjalnego dnia pamięci o ofiarach mafii, który obchodzony był w tym roku już po raz dwudziesty drugi.
Skomentuj artykuł