Widzieć innych po Bożemu. Mocne słowa kardynała Rysia podczas Orszaku Trzech Króli

Widzieć innych po Bożemu. Mocne słowa kardynała Rysia podczas Orszaku Trzech Króli
Fot. Flickr/Łukasz Grabuś
Archidiecezja Krakowska/łs

W Archidiecezji Krakowskiej zaledwie trzy na dziesięć osób regularnie uczestniczy we Mszy świętej, jednak kardynał Grzegorz Ryś przekonuje, że to właśnie pozostała „siódemka” powinna być dziś w centrum naszej uwagi. Podczas 16. Orszaku Trzech Króli, który przeszedł ulicami Krakowa, metropolita krakowski wzywał do głębokiej „korekty wzroku” i porzucenia postawy osądu wobec tych, których nazywamy poganami. To nie był tylko barwny pochód, ale przede wszystkim mocne wołanie o Kościół, który potrafi uczciwie rozmawiać z każdym, nie szukając w dialogu własnych korzyści.

Uroczystość Objawienia Pańskiego w Krakowie tradycyjnie przyciągnęła tysiące osób. Po Mszy św. na Wawelu wyruszył czerwony orszak, w którym kardynałowi Rysiowi towarzyszyli królowie Kacper, Melchior i Baltazar oraz historyczni władcy Polski – Bolesław Chrobry i Zygmunt Stary. Na Rynku Głównym spotkali się oni z orszakiem zielonym z Dębnik i niebieskim z Placu Matejki. W homilii kardynał wzywał do odpowiedzialności za drugiego człowieka.

DEON.PL POLECA


Metropolita krakowski, nawiązując do słów papieża Franciszka „todos, todos, todos”, podkreślił, że Boże Objawienie jest przeznaczone dla każdego bez wyjątku. „Pan nas wzywa, byśmy się z każdym chcieli spotkać. I czyni to naszą misją” – mówił kardynał Ryś, przypominając, że osoby nieobecne w kościołach są naszymi „współdziedzicami”. Według metropolity, gdy kogoś brakuje we wspólnocie, całe „ciało” Kościoła staje się w pewien sposób niepełnosprawne, ponieważ potrzebujemy darów, które Duch Święty złożył w tych, których często pochopnie oceniamy.

Kardynał postawił wiernym niezwykle trudne pytanie o czystość intencji w kontaktach ze światem. Przywołując postać Heroda, który zamiast do dialogu dążył do manipulacji, by chronić własną pozycję, zapytał: „Nie jest tak, że gdzieś na końcu zależy nam na samych sobie, na swoim własnym poczuciu bezpieczeństwa, właśnie na swojej pozycji, żeby tylko nie była zachwiana?”. Prawdziwe spotkanie – jak zaznaczył – możliwe jest tylko wtedy, gdy porzucimy chęć dominacji na rzecz uczciwości, która otwiera na obecność Chrystusa.

Głęboki sens duchowy orszaku został dopełniony konkretnym wymiarem społecznym. Wolontariusze Dzieła Pomocy św. Ojca Pio zbierali fundusze na utrzymanie 12 mieszkań dla osób w kryzysie bezdomności, przypominając, że królewska godność, o której mówił kardynał, realizuje się w służbie najuboższym. Dodatkowo, po raz pierwszy na Rynku stanęła skrzynka na „Listy od Dzieciątka”, w której najmłodsi mogli zostawić swoje intencje modlitewne.

Wydarzenie zakończyło się mocną puentą dotyczącą naszej religijnej aktywności. Metropolita zauważył, że choć mędrcy przeszli tysiące kilometrów, to uczeni w Piśmie, mając do Betlejem zaledwie kilka kroków, nie ruszyli się z miejsca. „Życzę Wam, żeby znajomość Pana Jezusa zawsze zmuszała Was do jakiejś drogi, żebyście nie stali w miejscu, wszystko wiedząc, ale nigdy się nie ruszając” – apelował kardynał Ryś. To wezwanie do drogi pozostaje aktualne dla każdego z nas – czy potrafimy wyjść poza swoje schematy, by w drugim człowieku naprawdę zobaczyć brata? Wszystko zaczyna się od „korekty wzroku”. Dopóki nie nauczymy się patrzeć na innych tak, jak widzi ich Bóg – jako na współuczestników tej samej obietnicy – nasze rozmowy o wierze pozostaną jedynie wymianą informacji, a nie prawdziwym spotkaniem.

Archidiecezja Krakowska/łs

DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
bp Grzegorz Ryś

Słowo, które ma moc zmienić Twoje życie.

Ta książka może towarzyszyć Ci każdego dnia. Sięgnij po nią, gdy zauważysz, że tempo spraw i obowiązków zasłania Ci to, co naprawdę ważne.

Biskup Grzegorz Ryś, jak mało...

Skomentuj artykuł

Widzieć innych po Bożemu. Mocne słowa kardynała Rysia podczas Orszaku Trzech Króli
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.