Założyciel dużej wspólnoty oskarżony o molestowanie. Terlikowski: Bóg prowadzi nas trudną drogą

Założyciel dużej wspólnoty oskarżony o molestowanie. Terlikowski: Bóg prowadzi nas trudną drogą
(fot. MaskacjuszTV / YouTube.com)

"Kolejny założyciel potężnego i ważnego ruchu, a także zgromadzeń zakonnych, oskarżony o wykorzystywanie seksualne, a może bardziej o psychiczną, emocjonalną i duchową manipulacje" - pisze Tomasz Terlikowski.

Dziennikarz odniósł się w swoim wpisie na Facebooku do zarzutów, jakie zostały postawione założycielowi Ruchu Szensztackiego. 

Śledztwo w niedawno otwartych archiwach watykańskich sugeruje, że założyciel Ruchu Szensztackiego (ks. Josef Kentenich) miał manipulować, nadużywać władzy i stosować przemoc seksualną w stosunku do kobiet.

Jak poinformował niemiecki tygodnik katolicki „Tagespost”, włoski watykanista Sandro Magister i inne media, za teolożką i historyczką Kościoła Alexandrą von Teuffenbach podnieśli zarzuty na podstawie wcześniej nieupublicznionych dokumentów z archiwum watykańskiego z czasów pontyfikatu papieża Piusa XII. Wynika z nich, że oprócz manipulacyjnych zachowań założyciela, istniał przynajmniej jeden udokumentowany przypadek wykorzystania seksualnego w stosunku do członkini Instytutu Sióstr Maryi.

Kentenich, który był księdzem ze zgromadzenia pallotynów, założył w 1914 roku Ruch Szensztacki (Schönstattbewegung), będący świeckim ruchem apostolskim poświęconym szerzeniu pobożności Maryjnej. Więcej o sprawie piszemy tutaj. 

Komentarz Tomasza Terlikowskiego zamieszczamy poniżej: 

Kolejny założyciel potężnego i ważnego ruchu, a także zgromadzeń zakonnych, oskarżony o wykorzystywanie seksualne, a może bardziej o psychiczną, emocjonalną i duchową manipulacje. Mowa o o. Józefie Kantenichu, założycielu Ruchu Szensztackiego. Duchowny ten miał, według historyczki i teolożki Alexandry von Teuffenbach, cytowanej przez watykanistę Sandro Magistra nie tylko manipulować siostrami, ale także przynajmniej w jednym przypadku wykorzystać jedną seksualnie. Na poparcie tej tezy historyk podaje dokumenty z archiwum watykańskiego z czasów pontyfikatu papieża Piusa XII. Opis owych manipulacji rzeczywiście robi wrażenie, ale Ruch Szensztacki odpowiada, że zarzuty zostały dwukrotnie (raz za życia, podczas czternastoletniego zesłania, a drugi raz przed rozpoczęciem procesu beatyfikacyjnego) wyjaśnione, i że nie są prawdziwe.

Nie zamierzam rozstrzygać, jak było, bo prawdą jest, że założyciel Ruchu Szansztackiego i jego dzieło było szczegółowo badane już za jego życia, i że uznano zarzuty za nieprawdziwe. On sam zaś poddał się w posłuszeństwie decyzjom Stolicy Apostolskiej i czekał na rozstrzygnięcie sprawy. Fałszywe oskarżenia bywają krzyżem nakładanym na założycieli wspaniałych dzieł (ale z drugiej strony wiemy, że niektóre z nich są prawdziwe). Ta sprawa uświadamia jednak, co innego. Pan Bóg prowadzi teraz Kościół, nas wierzących, trudną drogą oczyszczenia naszej wiary z tego, co jest zaufaniem do ludzi, a nie do Boga, z tego, co jest podziwem dla wielkości instytucji, a nie dla Jezusa Chrystusa, z tego, co jest ludzką manipulacją, a nie realnym aktem wiary, i wreszcie z tego, co jest naszymi ludzkimi brakami, potrzebami, emocjonalnymi stanami, czasem sublimacjami czy kreacjami, a co nie jest jeszcze aktem ostatecznego zaufania Bogu. To trudny czas, bo im lepiej znamy psychologię, im więcej wiemy o ludzkim mózgu, ale też o metodach zafałszowywania psychicznego rzeczywistości, tym lepiej możemy dostrzec, że to, co część z nas uważa za wiarę w Boga wcale nią nie jest, jest natomiast usprawiedliwieniem własnych lęków, zniewolenia innych, metodą manipulowania, oddaniem własnej wolności w ręce manipulatorów, a niekiedy ucieczką przed życiem. To niebezpieczeństwo zawsze istniało, ale teraz widzimy je lepiej, a Bóg poprzez kolejne takie historie uświadamia nam to, coraz lepiej.

Kolejny założyciel potężnego i ważnego ruchu, a także zgromadzeń zakonnych, oskarżony o wykorzystywanie seksualne, a...

Opublikowany przez Tomasza Terlikowskiego Czwartek, 2 lipca 2020

Doktor filozofii, publicysta Telewizji Republika i felietonista Plusa Minusa, autor wielu książek, a prywatnie mąż i ojciec.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Adam Żak SJ
16,14 zł
26,90 zł

Rozliczenie z problemem pedofilii w polskim Kościele

Ujawnienie skali wykorzystywania seksualnego nieletnich przez osoby duchowne wstrząsnęło Kościołem w Polsce i na świecie. Reakcje hierarchów były skrajne: od lęku przed ujawnieniem długo skrywanej prawdy po chęć...

Skomentuj artykuł

Założyciel dużej wspólnoty oskarżony o molestowanie. Terlikowski: Bóg prowadzi nas trudną drogą
Komentarze (4)
AP
~Adam Pierwszy
6 lipca 2020, 00:29
"Nie zamierzam rozstrzygać, jak było, bo prawdą jest, że założyciel Ruchu Szansztackiego i jego dzieło było szczegółowo badane już za jego życia, i że uznano zarzuty za nieprawdziwe." Ale mimo to jest oskarżony. Niech mi ktoś wyjaśni logikę pana Terlikowskiego i redakcji DEON-u. Nieważne, że zarzuty już dawno uznano za nieprawdziwe, ważne, że dziś jest na podstawie fałszywych zarzutów ponownie oskarżany.
ME
~maxym emeryt
5 lipca 2020, 22:40
Terlikowski już jest nudny z tą pedofilią - staje się monotematyczny!!!
TM
~To M
5 lipca 2020, 22:06
I to ma być troska o ofiary i zabieganie o ukaranie winnych? Opisywanie już przebadanych spraw dotyczących nieboszczyków? Chyba ktoś tu traci zdrowy rozsądek
EB
~Elwira Balcer
5 lipca 2020, 15:53
Zatem polecam książkę, która wkrótce się ukaże "Autoformacja dziś. Wokół problematyki bycia wychowawcą samego siebie".

Skomentuj artykuł

Założyciel dużej wspólnoty oskarżony o molestowanie. Terlikowski: Bóg prowadzi nas trudną drogą
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.