To wszystko stało się przez niego

To wszystko stało się przez niego
Henry Ford (1863 – 1947) (fot. Wikipedia Commons)
PAP / drr

Amerykański przedsiębiorca Henry Ford, założyciel Ford Motor Company, pionier produkcji taśmowej urodził się 150 lat temu. Jego pomysły zrewolucjonizowały życie Amerykanów. "Firma, która zajmuje się wyłącznie zarabianiem pieniędzy, to kiepska firma" - twierdził.

Henry Ford urodził się 30 lipca 1863 r. na farmie Williama i Mary Fordów w Greenfield Township w stanie Michigan. Był najstarszy spośród czwórki rodzeństwa. Mimo braku stosownego wykształcenia, Henry zdradzał szczególny talent techniczny. W dzieciństwie rozkładał i składał ponownie różne domowe sprzęty, by zrozumieć, jak funkcjonują. W wieku 15 lat, Ford otrzymał w prezencie od ojca zegarek. Wkrótce stał się znany w sąsiedztwie jako utalentowany zegarmistrz, z łatwością naprawiający popsute mechanizmy.

Jego ojcu marzyło się, że Henry przejmie kiedyś rodzinną farmę, jednak Ford nawet o tym nie myślał. W swoich wspomnieniach "My Life and Work", przemysłowiec wyznaje: "Nigdy nie wykazywałem większego zainteresowania farmą - na farmie kochałem tylko moją matkę". Matka Henry'ego zmarła w 1876 r., a trzy lata później Ford był już w drodze do Detroit, by pracować jako mechanik w firmie James F. Flower and Bros. Miał 17 lat. Następnie trafił do firmy Westinghouse Electric, dla której pracował nad silnikami parowymi. W tym samym czasie Ford poznał Clarę Bryant, którą wkrótce poślubił. Wrócił także w rodzinne okolice - jako prezent ślubny otrzymał od ojca ziemię, na której wybudował dom i warsztat.

Jednak w 1891 r. rodzina Fordów porzuciła życie na farmie i zamieszkała w Detroit. Ford zatrudnił się w należącej do wynalazcy Thomasa Edisona firmie Edison Illuminating Company, jednocześnie usiłując zbudować silnik zasilany benzyną. W 1896 r., w wieku 32 lat, Ford skonstruował prototyp samochodu, który nazwał Ford Quadricycle (dziś znajduje się on w Muzeum Forda w Dearborn, Michigan). Za namową Thomasa Edisona, Ford kontynuował produkcję i wkrótce zaczął sprzedawać kolejne modele. Jednak wynalazca nie był zadowolony - koszty produkcji były zbyt wysokie, jakość samochodów pozostawiała wiele do życzenia. Po zaledwie roku działalności, spółka przestała istnieć.

By przekonać inwestorów do swojego produktu, Ford brał udział w wyścigach, prowadząc swoje pojazdy. Jego nazwisko stawało się znane. 30 listopada 1901 r. Ford stanął na czele nowej firmy, Ford Motor Company, założonej wspólnie z C. Haroldem Willsem i innymi przemysłowcami z Detroit, będącymi pod wrażeniem wynalazku Forda. Do jego zadań należało wymyślanie sposobów, by ulepszyć produkt i uczynić go niezawodnym. 15 czerwca 1903 r. firma sprzedała swój pierwszy samochód dentyście, dr. Pfennigowi, za cenę 850 dolarów.

W 1908 r. Ford zaprojektował najsłynniejszy model swojego samochodu - Model T. Samochód szybko zdobył popularność, każdy egzemplarz działał i wyglądał tak samo, pomalowany na kolor czarny. Ford miał w zwyczaju opóźniać wyjazd pojazdów z fabryk, by osobiście dokonać ich przeglądu. Każdy zatwierdzony egzemplarz otrzymywał jego odręczny podpis. Popularność i zapotrzebowanie na samochód Forda przekroczyło oczekiwania jego wynalazcy. Aby produkować więcej pojazdów, przestawiono się na produkcję taśmową. Samochód był łatwy do prowadzenia i tani do naprawy. Do 1916 roku sprzedano 472 tys. egzemplarzy w całym kraju.

Ford przyczynił się do zrewolucjonizowania życia codziennego Amerykanów. Postępowała urbanizacja terenów podmiejskich, szczególnie wokół Nowego Jorku i Detroit, skoro dojazd do miasta nie stanowił już takiego wyzwania. Do 1927 r. wyprodukowano ponad 15 mln samochodów. W 1935 r. podobizna Forda znalazła się na okładce magazynu "Time". W 1918 r. przekazał kierownictwo nad swoją firmą synowi, Edselowi.

W 1914 r. Ford płacił swoim robotnikom 5 dolarów dziennie - była to kwota dwukrotnie wyższa niż płaca w innych fabrykach - wierząc, że zadowolony pracownik pracuje lepiej. Ufał także, że pracownicy nie będą chcieli opuszczać firmy, zwalniając ją z konieczności szkolenia ich następców. Dbając o samopoczucie pracowników, a także dobro własnej firmy, Ford stworzył departament socjologiczny, zajmujący się poprawianiem warunków bytowych robotników. Jednocześnie pozostawał zagorzałym przeciwnikiem związków zawodowych. Jak tłumaczył w swojej autobiografii, związki były zbyt przesiąknięte ambicjami politycznymi ich liderów, by służyć robotnikom.

I wojnę światową i amerykański w niej udział Ford traktował z niechęcią, uważając te kwestie za marnowanie czasu i materiału. Działał na rzecz propagowania pacyfizmu, finansując organizacje pokojowe i potępiając biznesmenów, którzy czerpali z wojny korzyści. W trakcie II wojny światowej pacyfistyczne ideały Forda kazały mu twierdzić, że storpedowanie przez Niemców amerykańskich statków handlowych było faktycznie prowokacją chciwych bankierów, żydowskiego pochodzenia. Żydów obarczał także winą za wybuch pierwszej wojny.

Ciemniejszą stroną kariery Forda była jego działalność wydawnicza. W latach 1919-1927 jego gazeta "The Dearborn Independent" publikowała antysemickie teksty, wydając także pamflety, mające - jak "Międzynarodowy Żyd" i "Protokoły mędrców Syjonu" - wpływ na rozwój ideologii nazistowskiej w międzywojennych Niemczech. Na wpływy publikacji gazet Forda powołują się sądzeni w Norymberdze zbrodniarze wojenni, cytowani w książce "Dziennik norymberski" amerykańskiego psychologa G. M. Gilberta.

Przed przystąpieniem Stanów do wojny, Ford prowadził interesy z rządem Trzeciej Rzeszy. W 1941 r. wybudował "Willow Run", fabrykę bombowców pod Detroit, wspomagając w ten sposób amerykański przemysł zbrojeniowy.

Pod koniec lat 30. Ford przeszedł serię wylewów, w skutek których musiał wycofać się z aktywnego życia firmy, został jednak jej wizytówką. Po śmierci syna w 1943 r. Ford ponownie stanął na czele swojego przedsiębiorstwa. Stan jego zdrowia pogarszał się, poza tym Ford zaczął podejrzewać bliskich pracowników o spiski wymierzone w jego osobę i oskarżać ich o nielojalność. Zmarł w 1947 r., w swojej posiadłości Fair Lane w Dearborn. Miał 83 lata.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

To wszystko stało się przez niego
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.