Wulkany omal nie zniszczyły życia na Ziemi

(fot. Image Editor/flickr.com)
PAP / drr

Około 250 mln lat temu doszło do największego wymierania w dziejach Ziemi. Jego przyczyną były intensywne zjawiska wulkaniczne – piszą naukowcy na łamach "Nature Geoscience".

Około 250 mln lat temu z powierzchni Ziemi zniknęło 95 proc. organizmów lądowych i 70 proc. organizmów morskich. Wymieranie permskie było największym tego typu zdarzeniem w dziejach naszej planety. Niektórzy uczeni spekulują, że był to czas, kiedy życie na Ziemi mogło przestać istnieć.

Steve Grasby i jego zespół odkryli warstwy popiołu węglowego w skałach w kanadyjskiej Arktyce z okresu permskiego wymierania. Popioły przypominały te pochodzące z kominów elektrowni zasilanych spalaniem węgla.

W przypadku wymierania dinozaurów 65 mln lat temu powszechnie przyjmuje się, że jego przyczyną - przynajmniej jedną z wielu - było uderzenie w Ziemię ogromnej asteroidy. Inaczej jest w przypadku wymierania permskiego, którego przyczyny nie były do końca jasne.

DEON.PL POLECA

- Nasze badania przedstawiają pierwsze bezpośrednie dowody na to, że rozległe erupcje wulkaniczne – największe, jakie widział świat – doprowadziły do masowego spalania węgla. Przez to bardziej prawdopodobny staje się model znacznego wzrostu poziomu gazów cieplarnianych w tamtym czasie - wyjaśnia Grasby.

Wulkany odpowiedzialne za zagładę znajdowały się na Syberii i zajmowały powierzchnię większą niż Europa.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Wulkany omal nie zniszczyły życia na Ziemi
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.