Pewnego dnia w Koluszkach
Jan Brzechwa (właściwie: Lesman) urodził się w 1898 roku w Żmerynce na Ukrainie (inżynierem kolejowym i często zmieniał miejsce zamieszkania), a zmarł w Warszawie w 1966 roku. Studiował weterynarię, polonistykę i prawo; jako ochotnik walczył też w wojnie polsko-bolszewickiej. Powszechnie uznawany był za biernego przeciwnika ustroju, w którym przyszło mu żyć. W literaturze znany jest jako autor wierszy dla dzieci. A oto jeden z nich – o kocie.
Pewnego dnia, w Koluszkach,
Cichutko, na paluszkach,
Zbliżył się do mnie kot bury,
Wysunął groźnie pazury
I rzekł ze złością: "Mój panie,
A cóż to za zachowanie?
Pisał pan bajkę po bajce,
O jakiejś tam pchle-szachrajce,
O sowach, o dzięciołach
I o wołach -
Wałkoniach,
A także o koniach
O lwach takich strasznych, aż strach -
I o złych, nienawistnych psach -
O płazach różnych tylu,
O krokodylu z Nilu,
O smoku na Wawelu,
O ptakach bardzo wielu,
O rakach, o ślimakach,
A nawet o robakach
I o dorszu w Sopocie,
Który się nie chciał strzyc,
No, a co pan napisał o kocie?
Nic!
A przecież kot, proszę pana,
To postać powszechnie znana.
To pożyteczna istota,
A pan wciąż pomija kota!
Jakiż pan przykład daje?
Cóż to za obyczaje?
Żądam teraz niezłomnie:
Proszę w domu siąść na kanapie
I wiersz napisać o mnie,
A jak nie – to panu oczy wydrapię!".
Tak mówił do mnie kot bury
Pokazując pazury.
Cóż tedy robić miałem?...
W Warszawie, po powrocie,
Siadłem i napisałem
Właśnie ten wiersz o kocie.
Skomentuj artykuł