[POGODNY WIERSZYK NA DOBRANOC] Krasnoludki

Jedną z najważniejszych postaci literatury dla dzieci jest Maria Konopnicka (choć ten dział literatury to zaledwie część jej twórczości). Żyła w latach 1842-1910. Właściwie to jej zawdzięczamy wprowadzenie do literatury i do świata bajek małych, dobrych, choć nie stroniących od żartów stworzeń – krasnoludków.

Była kobietą niepokorną jak na tamte czasy. Na przykład trudno było ustalić rzeczywisty rok jej urodzenia, ponieważ wielokrotnie podawała się za młodszą, niż naprawdę była. Po ośmiu latach małżeństwa (w tym czasie urodziła ośmioro dzieci), rozstała się z mężem i zaczęła żyć na własny rachunek. Z czasem uniezależniła się także od całej rodziny. Będąc nieustannie w drodze, odwiedziła wiele miejsc w kraju i za granicą. Ostatecznie osiadła w dworku w Żarnowcu koło Krosna na Podkarpaciu, który to dworek był darem narodu dla znanej i zasłużonej pisarki (dziś znajduje się tam muzeum, które naprawdę warto odwiedzić). Wierzyła w Boga, ale była przeciwniczką instytucji Kościoła. W czasie okupacji niemieckiej jej twórczość była w całości zakazana, ponieważ uznano ją za szkodliwą.

DEON.PL POLECA



Pogodny wierszyk na dobranoc, jaki proponuję na dzisiejszy wieczór, to wstęp do książki „O krasnoludkach i sierotce Marysi” (ta historia opisana jest prozą). Co ciekawe, wierzenia o domowych ludkach istniały od wieków (nazywano je „kraśniętami”, „skrzatami” lub „ubożętami”), lecz nazwa „krasnoludek” zyskała popularność głównie za sprawą twórczości XIX-wiecznych pisarzy, w tym przede wszystkim właśnie dzięki Marii Konopnickiej. „Krasny” to w staropolskim języku „śliczny”, ale przede wszystkim „czerwony” – krasnoludki nosiły czerwone spodenki i czapeczki, stąd właśnie bierze się ich nazwa.

Czy to bajka, czy nie bajka,
myślcie sobie, jak tam chcecie.
A ja przecież wam powiadam:
krasnoludki są na świecie!
Naród wielce osobliwy.
Drobny – niby ziarnka w bani:
Jeśli które z was nie wierzy,
niech zapyta starej niani.
W górach, w jamach, pod kamykiem,
na zapiecku czy w komorze,
Siedzą sobie krasnoludki
w byle jakiej mysiej norze.
Pod kominem – czy pod progiem –
wszędzie ich napotkać można:
Czasem który za kucharkę
poobraca pieczeń z rożna…
Czasem skwarków porwie z rynki,
albo liźnie cukru nieco,
I pozbiera okruszynki,
co ze stołu w obiad lecą.
Czasem w stajni z bicza trzaśnie,
koniom spląta długie grzywy,
Czasem dzieciom prawi baśnie…
Istne cuda! Istne dziwy!
Gdzie chce – wejdzie, co chce – zrobi,
jak cień chyżo, jak cień cicho,
Nie odżegnać się od niego,
takie sprytne małe licho!
Zresztą myślcie, jako chcecie,
czy kto chwali, czy kto gani,
Krasnoludki są na świecie!
Zapytajcie waszej niani.

DEON.PL POLECA


Dyrektor Wydawnictwa WAM i DEON.pl. W latach 2014-2020 przełożony Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego. Autor kilku przekładów i książek, m.in. "Po kostki w wodzie. Siedem katechez o wierze uczniów Jezusa" (dostępnej także jako audiobook). Po godzinach wolontariusz w krakowskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

[POGODNY WIERSZYK NA DOBRANOC] Krasnoludki
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.