Nowa kara dla jeżdżących po alkoholu. Praca w domu pogrzebowym

(Fot. pl.depositphotos.com)
PAP/dm

Władze głównego miasta portowego Tajwanu Kaohsiung wprowadziły nowy rodzaj kary dla kierowców, którzy prowadzili auto po alkoholu. Będą oni pracować społeczne w domach pogrzebowych, zajmując się tam utrzymaniem czystości.

W grudniu 2021 r. mieszkańcami prawie trzymilionowego miasta Kaohsiung wstrząsnął wypadek, w którym pijany kierowca spowodował śmierć jednej osoby i obrażenia ciała u trzech innych. Skłoniło to władze metropolii do wprowadzenia nowej kary dla pijanych kierowców.



Od teraz muszą oni pracować społecznie w domach pogrzebowych. Obcowanie ze śmiercią ma im uświadomić, do jakiej tragedii mogło doprowadzić ich nieodpowiedzialne zachowanie.

18 stycznia w urzędzie pogrzebowym Kaohsiung pojawiła się pierwsza grupa skazana na osobliwą karę. Liczyła 11 osób, aż 10 z nich to mężczyźni. Przydzielono ich do sprzątania kostnicy, chłodni i krematorium w jednym z domów pogrzebowych. Do odpracowania mieli cztery godziny.

Po odbyciu tej „pokuty” niefrasobliwi kierowcy zarzekali się w mediach, że praca w domu pogrzebowym była dla nich na tyle poruszającym przeżyciem, że już nigdy nie siądą za kierownicę pod wpływem alkoholu.

PAP/dm

DEON.PL POLECA

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Nowa kara dla jeżdżących po alkoholu. Praca w domu pogrzebowym
Komentarze (2)
WC
~Wojciech Chajec
28 stycznia 2022, 13:44
Trzeba to zrobić w Polsce. Ale ty chyba niemożliwe, ze względu na przeróżne konwencje praw więźniów, wskutek których koszt utrzymania więźnia jest wyższy, niż niejedna stawka NFZ na leczenie w szpitalu. Poza tym za jazdę po pijanemu na więzienie skazuje się tylko nielicznych, a szkoda.
AH
~Agnieszka Hennel-Brzozowska
25 stycznia 2022, 23:42
Genialny pomysł. Ale w Polsce pijący to święte krowy i nikt tego nie wprowadzi, a szkoda.