Witamy w Kijowie; pana wizyta jest bardzo ważnym sygnałem wsparcia dla wszystkich Ukraińców - napisał w poniedziałek na Telegramie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, potwierdzając niezapowiedzianą wizytę prezydenta USA Joe Bidena na Ukrainie.
Na zdjęciu opublikowanym przez głowę państwa widać obu przywódców na tle amerykańskich i ukraińskich flag.
Możliwą wizytę Bidena na Ukrainie zapowiadały w godzinach porannych ukraińskie media.
Wizyta rozpoczęta od syren alarmów przeciwlotniczych
Niezapowiedziana wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych w Kijowie rozpoczęła się w poniedziałek przed południem od dźwięku syren alarmów przeciwlotniczych, ogłoszonych na terytorium całej Ukrainy w związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa wojskowego.
DEON.PL POLECA
Chcesz mieć świadomość bliskości Boga – być przekonanym, że Bóg jest blisko ciebie i to nie tylko wtedy, kiedy się modlisz, ale nieustannie, obojętnie, czym się zajmujesz? Jeżeli tak, to dobrze trafiłeś. W jezuickiej duchowości taki stan nosi nazwę „kontemplacji w działaniu”. Innymi słowy, obojętnie, czy w danym momencie idziesz do pracy, czy robisz zakupy w sklepie lub spotykasz się z przyjaciółmi, wszystko staje się modlitwą. (Paweł Kowalski SJ, Idź swoją drogą)
Syreny zawyły, gdy w sieciach społecznościowych zaczęły ukazywać się zdjęcia prezydenta Joe Bidena, który wraz z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim składał wieńce pod ścianą pamięci żołnierzy, poległych w wojnie z Rosją.
Wizyta amerykańskiego prezydenta do końca przygotowywana była w ścisłej tajemnicy. W internecie najpierw pojawiły się nagrania z przejazdu ulicami Kijowa dużej kolumny samochodów, a potem wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Melnyk zapowiedział, że tego dnia jego kraj będzie "gościć naszych ważnych, głównych partnerów w Kijowie".
Jeszcze wcześniej szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba odwołał zaplanowaną na poniedziałek wizytę w Brukseli. Jak informowano, decyzja ta była związana z nieoczekiwanym przybyciem do Kijowa "bardzo ważnej delegacji".
W związku z wizytą Bidena w Kijowie utworzyły się ogromne korki samochodowe. Fotografowie, obecni w miejscu, w którym prezydent USA składał wieńce powiedzieli PAP, że zostało ono zamknięte dla przechodniów i ruchu pojazdów.
Źródło: PAP / pk
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Skomentuj artykuł