"Chcę być kandydatem młodego pokolenia"

Napieralski: chcę reprezentować młode pokolenie. (fot. PAP/Tomasz Gzell)
PAP / psd

Kandydat SLD w wyborach prezydenckich Grzegorz Napieralski zbierał w sobotę w Warszawie podpisy na listach poparcia swojej kandydatury. Na Plac Zamkowy przyszedł z dwoma małymi córkami, bo - jak mówił - chce być kandydatem młodego pokolenia.

Podczas krótkiego briefingu Napieralski powiedział dziennikarzom, że podjął decyzję o starcie w zbliżających się wyborach prezydenckich głównie dla swoich dwóch córek i "wszystkich osób, które mają małe dzieci i spoglądają w przyszłość".

DEON.PL POLECA

 

 

- Po tragedii smoleńskiej potrzeba zmiany. Ludzie to pokazali, będąc właśnie w tym miejscu w Warszawie, zapalając znicze, kładąc kwiaty. Pokazali, że chcą innej Polski - nowoczesnej, ale sprawiedliwej i niekłócącej się. Taką Polskę będziemy chcieli budować - powiedział.

Pytany o główne założenia swojej ewentualnej prezydentury Napieralski powiedział, że przede wszystkim chciałby, aby zakończył się okres polityki kłótni. - Nie spieraliśmy się o sprawy, tylko miedzy sobą, a jest naprawdę wiele do zrobienia w polu edukacji i służby zdrowia. Te dwie kwestie nie mają żadnej barwy politycznej - dodał.

O zbliżającej się kampanii prezydenckiej Napieralski powiedział, że obawia się, że może być ona brutalna, przede wszystkim dlatego, że będzie krótka. - Obawiam się, że jednak politycy nie wytrzymają, że jednak znajdą się znowu teczki i haki. Ja będę robił wszystko, żeby tego nie było, żeby ta kampania była całkowicie inna - podkreślił.

DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Chcę być kandydatem młodego pokolenia"
Komentarze (1)
SA
Stanisław Andrzej Gumny
24 kwietnia 2010, 16:16
Jest Pan z pewnością kandydatem młodego pokolenia, bo tylko tam można jeszcze "WCISNĄĆ KIT"