Lubnauer: marsz milczenia bardziej by dzielił, niż łączył. Prezydent przyjął tę argumentację

Lubnauer: marsz milczenia bardziej by dzielił, niż łączył. Prezydent przyjął tę argumentację
(fot. PAP/Leszek Szymański)
2 lata temu
PAP / kw

Uważamy, że nie ma powodu, aby organizować marsz milczenia, bo byłby on złym sygnałem, który oznaczałby bardziej dzielenie niż łączenie społeczeństwa; prezydent Andrzej Duda przyjął tę argumentację - powiedziała w poniedziałek liderka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

Lubnauer wzięła udział w spotkaniu ws. inicjatywy wspólnego marszu przeciwko przemocy i nienawiści po ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Prezydent Andrzej Duda zaprosił na nie liderów partii politycznych. W spotkaniu nie wzięli jednak udziału szefowie: PO i SLD oraz Ryszard Petru (Teraz!).

"Są marsze milczenia, które są organizowane spontanicznie w wielu polskich miastach, także na warszawskim Placu Defilad. Zaapelowałam do prezydenta (Dudy), że jeśli chce uczestniczyć w jakimś wydarzeniu, to żeby poszedł na to wydarzenie, na którym są obywatele, na którym czują, że chcą razem w milczeniu uczcić pamięć prezydenta Adamowicza" - powiedziała Lubnauer.

Jak zaznaczyła, "sytuacja tak wygląda, że wiemy, że rodzina prezydenta Adamowicza nie życzy sobie upolitycznienia tej śmierci". "Rozumiemy to. Uważamy, że wola rodziny jest tu najważniejsza, dlatego tym momentem, w którym wszyscy możemy być, jest chyba pogrzeb. To ten moment, w którym możemy oddać hołd panu Adamowiczowi" - zaznaczyła.

"Natomiast nie ma powodu, aby organizować marsz milczenia, wyraziłam tę opinię, myślę że w imieniu wszystkich - że ten marsz byłby złym sygnałem, który oznaczałby bardziej dzielenie niż łączenie społeczeństwa" - podkreśliła Lubnauer. Mówiła, że wszyscy, którzy chcą, "mogą w każdym prawie większym mieście spotkać się i pomyśleć o tym, co musimy zrobić, byśmy jako Polacy znowu stali się wspólnotą i aby nie było nienawiści również w mediach społecznościowych". Według niej, prezydent "przyjął ich argumenty ze zrozumieniem".

Piotr Zgorzelski (PSL) złożył wyrazy głębokiego współczucia i wsparcia rodzinie Pawła Adamowicza. Mówił, że "przed majestatem śmierci wszytko musi ustąpić i liczy się wola rodziny". Zaznaczył, że na spotkaniu przedstawiono prezydentowi prośbę, aby pogrzeb Adamowicza miał charakter państwowy. Jak podkreślił Zgorzelski, Adamowicz "zginął na służbie, biorąc udział w koncercie charytatywnym i jak mało komu, prezydentowi Adamowiczowi takie ostatnie pożegnanie się należy".

O śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza poinformowali w poniedziałek po południu doktor Tomasz Stefaniak, dyrektor ds. lecznictwa Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku i minister zdrowia Łukasz Szumowski.

W niedzielę wieczorem Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem w Gdańsku przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Prezydent Gdańska w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie był operowany.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Lubnauer: marsz milczenia bardziej by dzielił, niż łączył. Prezydent przyjął tę argumentację
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.