"Ludzie chcą pracy, a rząd zwiększa bezrobocie"

(fot. stuartpilbrow / flickr.com)
PAP / slo

Ludzie w Polsce oczekują pracy, a wszystko co robi obecny rząd, prowadzi do zwiększenia bezrobocia - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas debaty nad projektem PiS o Narodowym Programie Zatrudnienia. PO wnioskuje o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

- Jeździmy po kraju, rozmawiamy z ludźmi (...). Wszędzie jest tak samo. Wszędzie ludzie oczekują pracy, płacy, dobrej służby zdrowia, polityki prorodzinnej - mówił Kaczyński w środę w Sejmie. - A widzą walkę o stołki, kolejne skandale i chaos, brak jakiegokolwiek planu - dodał.

Jak mówił, bezrobocie jest wielkim społecznym nieszczęściem - w sferze indywidualnej, ale i w skali społecznej. - To jest osłabianie narodu, wypychanie ludzi na zewnątrz. To przyczynia się do katastrofy populacyjnej. To jest tworzenie z naszego kraju zasobu taniej siły roboczej - mówił lider PiS. To jest także - wskazał - "uderzenie w państwo, bo bezrobocie to niższe podatki, mniej ze składek". Tymczasem obecny rząd - w ocenie prezesa PiS - jeżeli coś robi, "to robi przeciw pracy". - Takie posunięcia jak podniesienie wieku emerytalnego to jest zwiększenie bezrobocia. Takie posunięcie jak roczne rozliczanie godzin nadliczbowych to w istocie podnoszenie bezrobocia - wyliczał Kaczyński.

Jak dowodził, kiedy PiS było u władzy, w ciągu dwóch lat powstało 1,3 mln nowych miejsc pracy. - Wtedy wystarczyła dobra polityka finansów, dobra polityka gospodarcza, stworzenie systemu przyjmowania pomocy europejskiej (...). Dzisiaj trzeba więcej i dlatego przedstawiamy program, który ma prowadzić do tego, by w Polsce powstało 1,2 mln nowych miejsc pracy - powiedział Kaczyński.

Wypowiadająca się w imieniu klubu PO Izabela Mrzygłocka złożyła wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Jak podkreślała, w projekcie nie ma mowy m.in. o wsparciu gmin w rozwoju infrastruktury, która przyciągałaby inwestorów. - Finansowe zachęty nie zawsze motywują pracodawców do sięgnięcia po wsparcie - przekonywała.

Wyraziła też opinię, że część propozycji PiS nie wytrzyma konkurencji z już obowiązującymi rozwiązaniami. A ponadto - wytykała - w projekcie PiS wieloma obowiązkami obciążono samorządy. Według Mrzygłockiej wejście ustawy w życie wprowadziłoby kolejne obciążenia dla pracodawców bez gwarancji efektywności.

Zaproponowany przez PiS Narodowy Program Zatrudnienia zakłada m.in. obniżenie wysokości składek na ubezpieczenia społeczne na obszarze gmin szczególnie dotkniętych bezrobociem; pożyczki i kredyty udzielane z Funduszu Wspomagania Zatrudnienia i Funduszu Wspierania Przedsiębiorczości ludzi młodych; odliczanie od podstawy opodatkowania kwoty stanowiącej równowartość jednego miejsca pracy; preferencje podatkowe dla osób zatrudniających absolwentów szkół; zwrot zapłaconego podatku dla przedsiębiorców zatrudniających absolwentów i wsparcie finansowe dla pracowników zatrudnionych na terenie małego miasta lub wsi.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Ludzie chcą pracy, a rząd zwiększa bezrobocie"
Komentarze (2)
22 maja 2013, 22:04
No, to żeby było sprawiedliwie, @jazmig, dla porównania oba dokumenty. Narodowy Program Zatrudnienia: [url]http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/Projekty/7-020-400-2012/$file/7-020-400-2012.pdf[/url] Tzw. ustawa Wilczka: [url]http://pl.scribd.com/doc/444884/Ustawa-Wilczka[/url]
jazmig jazmig
22 maja 2013, 18:26
Podczas rządów PiS wzrosło zatrudnienie, bo w tym czasie w całym świecie się tak działo. Nie byla to żadna zasługa PiS, który miał prawdziwą opozycję w postaci PO, a nie jej namiastkę, jaką teraz ma PO w postaci PiS. PiS chce rozdawać pieniądze, dofinansowywać firmy itp. co jest kompletnym nonsensem. Jeżeli firma nie potrafi funkcjonować bez dofinansowania, to powinna upaść, ponieważ jest niepotrzebna - klienci nie chcą jej towarów. Należy działać w kierunku dokładnie przeciwnym: obniżać podatki wszystkim, nie podnosić na razie wieku emerytalnego, bo zamiast przejść na emeryturę, starzy ludzie blokują miejsca pracy młodym. Nade wszystko należy przywrócić ustawę Wilczka, ponieważ ona dała zdumiewająco wspaniałe wyniki podczas kryzysu na początku lat 90. ub. stulecia.