Małopolska: CBŚ rozbiło gang narkotykowy

Grupa handlowała główne marihuaną i ekstazy, ale także innego rodzaju narkotykami (fot. r0bz / flickr.com)
PAP / slo

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego rozbili gang narkotykowy, który w ciągu ostatnich pięciu lat wprowadził na polski rynek prawie pół tony narkotyków: marihuany, ekstazy, amfetaminy o czarnorynkowej wartości około 8 mln zł.

Jak poinformowała we wtorek Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji, był to jeden z największych gangów narkotykowych działających w Małopolsce.

DEON.PL POLECA


Do tej pory policjanci z CBŚ zatrzymali sześciu liderów grupy, czterech z nich zostało aresztowanych.

Policja poinformowała, że rozpracowywanie gangu trwało od kilku miesięcy. Grupa handlowała główne marihuaną i ekstazy, ale także innego rodzaju narkotykami. Narkotyki przemycane były głównie z Holandii i rozprowadzane w Małopolsce.

Według funkcjonariuszy gang praktycznie zdominował rynek narkotyków w Krakowie. Narkotyki trafiały do dyskotek i pubów. Handel szczególnie nasilił się w okresie wakacji.

Rozbity gang miał strukturę hierarchiczną. Do zatrzymania jego liderów doszło w jednym czasie. Kilka grup policjantów zatrzymało w sumie sześciu podejrzanych. Są to mężczyźni w wieku 37-45 lat mieszkający w Małopolsce.

W czasie przeszukania mieszkań znaleziono dwa kilogramy amfetaminy i kilogram marihuany.

Handlarzom zarzuca się, że od roku 2005 do sierpnia 2010 roku przemycili do Polski z Holandii ok. 450 kilogramów marihuany, 240 tysięcy tabletek ekstazy i innych środków odurzających o wartości ok. 8 mln złotych.

Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Małopolska: CBŚ rozbiło gang narkotykowy
Komentarze (1)
K
KubusPuchatek
10 sierpnia 2010, 14:33
Niemożliwe, że do sierpnia 2010 roku! Przecież od końca 2007 roku ludzie stali się inni. Przestępczość zmalała prawei do zera wskutek polityki czystej miłości. To z pewnością jakieś medialne przekłamanie. Ci pijani lub naćpani kierowcy, których teraz się łapie to jeszcze pili i ćpali przed 2007 rokiem, albo są członkami, ewentualnie zwolennikami PIS. Żaden członek Partii nie jest nieodpowiedzialny. To ludzie z wielką klasą, klasą Palikota.