Ministerstwo oceniło katolickie uczelnie. Kto zgarnął najwyższe noty?
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ogłosiło wyniki ewaluacji jakości działalności naukowej za lata 2022-2025. Katolicki Uniwersytet Lubelski wyrósł na bezapelacyjnego lidera, zdobywając najwyższe noty w kluczowych dyscyplinach kościelnych. Z kolei krakowski Uniwersytet Ignatianum został liderem w dziedzinie nauk o rodzinie. Wyniki pokazują, że teologia w Polsce trzyma wysoki poziom, ale nie wszystkie ośrodki mają powody do świętowania.
Najnowsza ocena ministerialna nie dotyczy całych uczelni, lecz poszczególnych dyscyplin naukowych, które one prowadzą. W praktyce oznacza to, że prestiżową kategorię otrzymuje konkretna dziedzina, za którą stoi określony wydział, pełniący funkcję zaplecza organizacyjnego. W ministerialnym zestawieniu znalazło się pięć uczelni ściśle kościelnych oraz Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, który choć jest uczelnią publiczną, zachowuje katolicką tożsamość i posiada wydziały kościelne.
Teologia na szczycie
W badaniu nauk teologicznych eksperci ocenili łącznie 12 podmiotów, z czego aż jedenaście to ośrodki katolickie lub znajdujące się pod nadzorem kościelnym. Najwyższą możliwą kategorię A+ uzyskały trzy ośrodki: Katolicki Uniwersytet Lubelski, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie. Takie wyróżnienie stawia te jednostki w ścisłej elicie naukowej kraju.
Kategorię A, oznaczającą bardzo wysoki poziom, otrzymały Akademia Katolicka w Warszawie, Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie. Pozostałe oceniane ośrodki, w tym Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu oraz UKSW, zakończyły ewaluację z kategorią B+. Warto odnotować, że w tym gronie znalazła się także jedyna w zestawieniu uczelnia o charakterze ekumenicznym – Chrześcijańska Akademia Teologiczna w Warszawie.
KUL wygrywa jakością
Jeśli szukamy odpowiedzi na pytanie, która z uczelni katolickich jest najsilniejsza, liczby wskazują jednoznacznie na Lublin. Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II zajął pierwsze miejsce w rankingu jakościowym. Aż 12 z 16 ewaluowanych tam dyscyplin otrzymało kategorię A+ lub A, co stanowi 75 proc. wszystkich prowadzonych kierunków badawczych.
Co istotne, żadna z dyscyplin na KUL-u nie spadła poniżej kategorii B+. Raport wskazuje, że uczelnia ta skutecznie łączy dużą skalę prowadzonych badań z ich najwyższą jakością. Dzięki temu lubelski uniwersytet potwierdził swoją pozycję jako jednej z najsilniejszych jednostek naukowych w całej Polsce, nie tylko w sferze wyznań.
Skala kontra oceny
Zupełnie inną strategię widać w przypadku Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Uczelnia ta prowadzi aż 23 dyscypliny naukowe, co stawia ją w jednym rzędzie z największymi ośrodkami akademickimi w kraju pod względem skali działania. Jednak ilość nie zawsze idzie w parze z najwyższymi notami ministerialnymi.
Tylko jedna dyscyplina na UKSW otrzymała kategorię A lub wyższą, podczas gdy pozostałe 22 oceniono na poziomie B+, B lub C. W ogólnym zestawieniu daje to tej uczelni zaledwie 4,3 proc. udziału najwyższych kategorii. Dla porównania, krakowski Uniwersytet Ignatianum, choć mniejszy, może pochwalić się wysokimi ocenami dla połowy swoich dyscyplin.
Wąskie specjalizacje pod lupą
W niektórych dziedzinach ośrodki kościelne nie mają konkurencji, co widać w przypadku prawa kanonicznego oraz nauk biblijnych. W obu tych dyscyplinach bezkonkurencyjny okazał się KUL, zdobywając kategorię A+. Prawo kanoniczne na wysokim poziomie (kategoria A) prowadzi również UPJPII w Krakowie, natomiast warszawski UKSW uzyskał w tej dziedzinie notę B+.
Ciekawie prezentuje się sytuacja w naukach o rodzinie, gdzie rywalizacja jest szersza i obejmuje siedem podmiotów. Tutaj liderem został Uniwersytet Ignatianum, który jako jedyny obok Akademii WSB otrzymał kategorię A+. UPJPII zdobył w tej dziedzinie kategorię A, a Wydział Studiów nad Rodziną UKSW musiał zadowolić się oceną B+.
Czas na ostateczne decyzje
Ministerialne zestawienie opiera się na razie na kategoriach „proponowanych”. Uczelnie nie muszą przyjmować tych wyników jako ostatecznych, jeśli uważają, że ich praca zasługuje na wyższą notę. Oficjalne decyzje administracyjne mają trafić do władz uczelni do 31 lipca 2026 roku. Dopiero po ich doręczeniu otworzy się formalna droga do składania wniosków o ponowne rozpatrzenie spraw, co może jeszcze zmienić układ sił na naukowej mapie Polski.
Stacja7/łs
Skomentuj artykuł