Patologie alkoholu w Polsce. "W naszej kulturze wyłączono prawie wszystkie te normy"

Patologie alkoholu w Polsce. "W naszej kulturze wyłączono prawie wszystkie te normy"
(fot. Amariei Mihai / Unsplash)
"Tygodnik Powszechny" / kk

"W Polsce spożycie alkoholu na głowę nie należy do najwyższych w Europie. A mimo to najważniejsze pytanie o picie wciąż brzmi u nas: «ile?», a nie - «po co?»" - pisze Marek Rabij w najnowszym "Tygodniku Powszechnym".

W tekście "Co nam pływa w kieliszku" redaktor "Tygodnika" opisuje w jaki sposób kształtowało się i kształtuje spożycie alkoholu w Polsce.

"Polacy każdego dnia kupują dziś ponad 2,7 mln stumililitrowych «małpek» zawierających zwykle kolorową wódkę, której nie trzeba niczym zagryzać. Co trzecia znika z półki sklepowej między godziną 6 a 9 rano" - pisze Rabij przywołując patologie powszechnie akceptowalnego alkoholizmu.  Aż 17% Polaków kupuje blisko 70% alkoholu dostępnego w sklepach.

Rodacy najczęściej piją w domu, co zdecydowanie odróżnia nas od reszty Europy. "Kameralny model konsumpcji, na pierwszy rzut oka mniej dotkliwy dla społeczeństwa, paradoksalnie, niesie ze sobą zwiększone ryzyko powstania okołoalkoholowych patologii" pisze redaktor zauważając, że w ten sposób tylko zwiększa się spożycie, jednocześnie dokonując czyszczenia sumienia poprzez dokonywanie go w domowym zaciszu.

DEON.PL POLECA


Polacy najczęściej uzasadniają picie odreagowaniem codziennego stresu, który udziela się nam znacznie częściej niż większości Europejczyków. Drugi powód to względy obyczajowe i towarzyskie, jak również powszechna akceptowalność picia. Rabij przywołuje tu opinie badaczy zjawiska, którzy twierdzą, że w Polsce "zanika (…) konsensus co do tego, że użycie alkoholu podlega szczególnym normom społecznym, zbędnym przy konsumpcji innych dóbr spożywczych. Tymczasem w naszej kulturze wyłączono prawie wszystkie te normy".

Więcej na ten temat w najnowszym "Tygodniku Powszechnym" >>

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.
Meszuge

Nieustannie spadać w górę

Łatwo jest nie pić, kiedy się nie chce pić. Łatwo jest trzeźwieć, gdy zdrowie dopisuje, nic nie boli, rodzina kochająca i szczęśliwa, w pracy szanują, szef docenia, na koncie coraz większa...

Skomentuj artykuł

Patologie alkoholu w Polsce. "W naszej kulturze wyłączono prawie wszystkie te normy"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.