Polskie aborcje w klinikach całej Europy

PAP / wab

Ile Polek przerywa ciąże? W kraju mamy tylko szacunki: 80-200 tys. rocznie. Nasze aborcje liczą za to kliniki w Europie, gdzie Polki usuwają ciąże bez strachu przed nalotem policji - akcentuje "Gazeta Wyborcza".

Na bezpieczne i legalne zabiegi w prywatnych klinikach europejskich mogą sobie pozwolić bogatsze Polki. Aborcja kosztuje od 280 euro (Holandia) do nawet 1,2 tys. funtów (Wielka Brytania). Przeciętna stawka - 400 euro - to i tak mniej niż cena nielegalnego zabiegu w Polsce (5-10 tys. zł). Ale dochodzą koszty podróży i mieszkania.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Polskie aborcje w klinikach całej Europy
Komentarze (27)
A
Aragorn
28 sierpnia 2010, 13:51
Musi to na Rusi, a na moskiewskiej przesuwanie się "na inny poziom, poza rozróżnianie, co jest dobre - co jest złe" opanowali do perfekcji. Dzięki za wprowadzenie do gnozy, ale ja wolę matematykę... ;) "I patrząc na rzeczy w ten sposób - aborcja nie może być stratą dla dziecka, jest mu to przeznaczone i taki właśnie jest los tego konkretnego dziecka - że miało być ono rodzicom odebrane". Człowieku, Hitlera i Polpota też tak gładko usprawiedliwisz? "Ponad nasze osądy, co jest dobre, co jest złe i winy i niewinności i naszego żalu za usuniętym dzieckiem -jest ŻYCIE, które rządzi się innymi prawami i jedynie musimy być pokorni i powstrzymywać się od osądów". To się waść powstrzymuj, a innym ust nie zamykaj. Jak ktoś zabił, to nie powinien godzić się na konsekwencje mordu, ale je potępić, potępić czyn, którego dokonał, przeprosić ofiarę (żyjącą już w zaświatach), wyrzec się tego zła i wejść na drogę nawrócenia do dobra i odpokutowania, najlepiej poprzez walkę o życie innych zagrożonych dzieci.
DA
dobry artukuł, dyskutujmy
28 sierpnia 2010, 13:28
Co byłoby rozwiązaniem? Musimy przesunąć się na inny poziom, poza rozróżnianie, co jest dobre - co jest złe, bo w ostatecznym rozrachunku nikt nie może zabić drugiej osoby. Tak więc pomysł, że możemy władać ludzkim życiem - jest iluzją. Musimy wznieść się na inny poziom, na poziom duchowy, bo tylko na tym poziomie ujawnia się nam rozwiązanie. Bo jeśli otworzymy się na świat, taki, jakim on jest i na to, co się dzieje na świecie, bez względu na to, czy oceniamy to jako dobre, czy złe, to wyraźnie zobaczymy, że za tym wszystkim stoi inna siła. Cokolwiek się wydarza jest prowadzone inną siłą (przez Boga).I ten pomysł, że możemy wypowiadać się za czy przeciw jest czystą iluzją. Jeżeli w ten sposób patrzymy na rzeczy, to pomysły, jakie mamy na temat Boga, stają się absurdalne...  Zatem jeśli w związku była aborcja, to wtedy rodzice powinni popatrzeć na to usunięte dziecko, poczuć ból winy i oddać dziecko Bogu - bez względu na to, co to oznacza (czym ten Bóg jest, czy nie jest) i pokłonić się przed tą większą siłą. I patrząc na rzeczy w ten sposób - aborcja nie może być stratą dla dziecka, jest mu to przeznaczone i taki właśnie jest los tego konkretnego dziecka - że miało być ono rodzicom odebrane. Zatem rodzice, którzy czują się winni powinni oddać zarówno siebie jak i to dziecko tej wielkiej, tajemniczej sile i w tym momencie staną się pełni pokory, potem patrzą na siebie nawzajem i mówią "zgadzamy się teraz na konsekwencje tego, co zrobiliśmy" wtedy mogą znów być razem, ale będzie to już innego rodzaju związek - na innym poziomie i na innych zasadach. To by było rozwiązaniem w takiej sytuacji. Ponad nasze osądy, co jest dobre, co jest złe i winy i niewinności i naszego żalu za usuniętym dzieckiem -jest ŻYCIE, które rządzi się innymi prawami i jedynie musimy być pokorni i powstrzymywać się od osądów.
DA
dobry artukuł, dyskutujmy
28 sierpnia 2010, 13:21
Marek, Aragon czy wam nie chodzi o  życie ??? to o co wam chodzi ???
DA
dobry artukuł, dyskutujmy
28 sierpnia 2010, 13:19
Bert Hellinger "O aborcji". Są to notatki (zapis) z warsztatów które odbyły się w ramach FORUM KONSTELACJI RODZINNCH pt. "Jak żyć i wzrastać w miłości" (How to live and grow in love) prowadzonego przez Berta Hellingera w Polsce w listopadzie 2004. Chciałbym powiedzieć coś o aborcjach i wpływie, jaki mają na związek. Zajęło mi trochę czasu, żeby zrozumieć jak aborcje wpływają na rodzinę. Jeżeli usuwa się dziecko, oznacza to, że rodzice chcą się pozbyć dziecka i żyją w iluzji, że mogą pozbyć się dziecka w ten sposób. NIGDY nie możemy pozbyć się członka rodziny, a dzieci, nawet, jeśli jeszcze nie przyszły na świat, należą do systemu rodzinnego. Aborcja ma zupełnie różny wpływ na matkę i ojca, mimo, że są równo odpowiedzialni za aborcję. Wpływ aborcji na matkę jest o wiele bardziej traumatyczny niż na oojca. W akcie aborcji kobieta oddaje część swojego ciała i swojej duszy, czyli gubi coś (traci coś) zarówno w swojej duszy jak i w swoim ciele i teraz, zarówno dusza jak i ciało poszukuje tego, co zostało zgubione (stracone). Dlatego też matkę "ciągnie" w stronę usuniętego dziecka i bardzo często matki chcą iść za usuniętym dzieckiem, chcą umrzeć....nie jest to dobre dla nikogo. Ani dla usuniętego dziecka, ani dla matki, ani dla żyjącego rodzeństwa. Innym skutkiem aborcji jest to, że bardzo często w tym momencie związek takiej pary się kończy. Wiele par rozstaje się po aborcji i związek takiej pary nie może być kontynuowany. Kobieta usuwając dziecko, zabija także "część" swojego partnera, którą reprezentuje to dziecko dla niej... Jest jeszcze dynamika inna, która także funkcjonuje po aborcji - płacenie za winę. Nazywamy to odpokutowywaniem.
D
desmonth
28 sierpnia 2010, 12:12
 A ja się cieszę, że ten artykuł się pojawił. Daje on nam wyobrażenie, o czym będzie się toczyła dyskusja w najbliższym czasie. Dzięki temu, wiemy, że będzie dyskusja o aborcji, a Palikot i SLD będą atakować Kościół. Mamy szanse się przygotować. I nie uważam, że ten przedruk jest akcją propagandową i tubą Agory. Musiny wiedzieć co się gdzie indziej pisze i o czym się mówi.
DJ
dr J.Rudziński nie przysięgał
28 sierpnia 2010, 11:37
Fragment przysięgi Hipokratesa: "Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego. W czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją" - "...a kto przysięgę naruszy, ach biada temu za życia biada i biada jego złej duszy" A.Mickiewicz
A
Aragorn
28 sierpnia 2010, 07:10
De facto JEST...
M
Marek
28 sierpnia 2010, 02:19
Czy Deon jest tubą Agory?
1
1E5GN
27 sierpnia 2010, 23:39
Jeszcze trochę a zobaczymy tu artykuły propagujące aborcję i eutanazję.
EK
Edyta Kowalczyk
27 sierpnia 2010, 21:48
Wielki dramat tego narodu... Ciekawe, że akurat dzisiaj Gazeta Wyborcza zamieściła na pierwszej stronie artykuł pod tym samym tytułem... Czy to jest wstyd, że w Polsce tego się nie robi? Czy to znaczy, że mamy aż tak duży problem?
Przemek Wilczynski-Kuczera
27 sierpnia 2010, 16:53
"[...] problem turystyki aborcyjnej Polek jest kreowany w sposób sztuczny. - Zdemaskował to ostatnio minister zdrowia W. Brytanii, który powiedział, że w 2009 roku tylko 20 Polek dokonało aborcji w W. Brytanii, a nie - jak wmawia Polakom Federacja na Rzecz Kobiet - 10 tys. – podkreślił Kotula." Droga redakcjo DEON'u. Prosze dokladniej przygotowywac artykuly. I badac swoje zrodla.
PP
Panie przebacz im
27 sierpnia 2010, 15:46
Ile Polek zabija swoje nienarodzone dzieci? W kraju mamy tylko szacunki: 80-200 tys. rocznie. Zabijanie dzieci liczą za to kliniki w Europie, gdzie Polki zabijają dzieic bez strachu przed nalotem policji - akcentuje gazeta. Na bezpieczne i legalne zabijanie dzieci nienarodzonych w prywatnych klinikach europejskich mogą sobie pozwolić bogatsze Polki. Takie zabójstwo dziecka nienarodzonego kosztuje od 280 euro (Holandia) do nawet 1,2 tys. funtów (Wielka Brytania). Przeciętna stawka - 400 euro - to i tak mniej niż cena zabójstwa dziecka nienarodzonego w Polsce (5-10 tys. zł). Ale dochodzą koszty podróży i mieszkania
I
iza
27 sierpnia 2010, 15:43
Toż to promowanie "GW"
A
Aragorn
27 sierpnia 2010, 14:50
Czy katolicki portal powinien bezkrytycznie lansować propagane aborcji? To, że prowadzą go jezuicie, nie jest usprawiedliwieniem. Ale może to, że prowadzą go jezuici jest listkiem figowym albo zasłoną dymną. Rzeczy często są dokładnie takimi, na jakie wyglądają... Za dużo "wpadek" na tym portalu, żeby mogły być dziełem przypadku.
jazmig jazmig
27 sierpnia 2010, 14:44
Czy katolicki portal powinien bezkrytycznie lansować propagane aborcji? To, że prowadzą go jezuicie, nie jest usprawiedliwieniem.
M
Monika
27 sierpnia 2010, 13:59
Ojcze Arturze, pozdrawiam i dziękuję za ten portal, ale niech Ojciec przeszkoli trochę swoich Pracowników, aby tak bezkrytycznie nie cytowali Gazety Wybiórczej, która  jest pierwszym manipulatorem w Polsce i Polakami. Ciekawe ilu ludzi z redakcji GW pomodliło się za te kobiety i za tych lekarzy?! Oni zacierają ręce z tego, że goje sami się wyniszczają, dlatego tak chętnie podają liczby "z rękawa". Mam nadzieję, że Deon nie będzie uwiarygadniał GW cytując cokolwiek z ich pisma.
A
Aragorn
27 sierpnia 2010, 12:28
Kalkowanie bez komentarza nieuczciwej prasy jest niestety normą na tym portalu. Robi się z niego bezrefleksyjny głośnik innych dominujących massmediów. Albo jest to wynik totalnego lenistwa redakcji deonu, albo bezbrzeżnej bezmyślności i nieodpowiedzialności albo celowe działanie pod dyktando (może masonerii?, tak, tak, jest coś takiego nawet w Polsce). Wygląda na to, że DEON jest smutnym świadectwem rozkładu intelektualnego i moralnego jezuitów. Daleko im do tych sprzed kasaty zakonu, oj daleko... Teoria, że po zniszczeniu jezuitów w XVIII wieku przez masonerię, zostali reaktywowani w XIX już pod kontrolą masonerii jako jej narzędzie brzmi dla mnie coraz sensowniej. Gdyby nie komentarze niektórych mądrych czytelników, nie byłoby po co tu zaglądać...
27 sierpnia 2010, 11:56
Natomiast wykorzystywnaie modlitwy do wyrażania swoich poglądów politycznych to już bardzo brzydko. Zdarza się, że wyrażam na portalu moje poglądy polityczne. Ale akurat w tym wątku ich nie wyraziłam. Proszę nie konfabulować.  jednak twoja wiara czy niewiara w to ile jest aborcji nie ma tu nic do rzeczy. To sobie nie wierz. Rzecz w tym, że podając takie liczby powinno się podać ich źródło/podstawę. Każdy może sobie napisać "szacujemy, że w Polsce jest 10 mln. aborcji rocznie". Albo "szacuje się, że w Polsce jest 1 aborcja rocznie". Wyssane z palca liczby służą jedynie manipulacji. Tu akurat (moim zdaniem) jest to stwarzanie wrażenia, że skala zjawiska jest duża. Zajrzyj ess do rocznika demograficznego. Liczba urodzeń w Polsce to obecnie okolo 400 tys. dzieci rocznie. Z szacunków GW wynikało by, że co piąta a nawet co trzecia kobieta usuwa ciążę (80-200 tys aborcji). Teraz rozejrzyj się w swoim środowisku i powiedz, czy to realne? Co 5 kobieta usuwa ciążę? Widzisz jakie jawne kłamstwo? Jaka manipulacja? ps. Rozumiem, że artykuł przytacza wiadomość prasową, ale wydaje mi sie, że na Deonie przydałby się komentarz redakcji do takich kłamliwych danych.
E
egipt
27 sierpnia 2010, 10:40
Są też już dane za 2009 rok: łączna ilość aborcji: 189 100 (spadek o 3%) ilość aborcji nierezydentek: 6 643 w tym z Polski: 20 chętnych w sprawie szczegółów zapraszam na stronę: dh.gov.uk/en/Publicationsandstatistics/Publications/PublicationsStatistics/DH_116039
E
egipt
27 sierpnia 2010, 10:27
Muszę skomentować ponieważ jest to propaganda a nie informacja. Jakiś czas temu pisałem do Dziennika Polska The Times w którym był artykuł o dziesiątkach jeżeli nie stekach tysięcy Polek wyjeżdżających do Wielkiej Brytanii w celu dokonania aborcji , na szczęście Anglicy lubią statystyki i co podaje Departament Zdrowia Wiellkiej Brytanii np za 2008 rok:  - łączna liczba aborcji: 195 296 - nie-rezydenci: 6 862 w tym Polska: 30 słownie: trzydzieści a dla rezydentów polskie pochodzenie nie jest wyszczególnione czyli statystycznie było marginalne tzn. poniżej 800. statystyki dotyczą wszelkich aborcji dokonywanych zarówno w państwowych jak i prywatnych klinikach. Z danych departamentu zdrowia W. Brytanii inna rzecz mnie osobiście uderzyła: ilość aborcji ze względu na syndrom Downa: 436
ZS
Zastanawiam się
27 sierpnia 2010, 10:25
Zastanawia mnie dlaczego także w tym portalu powtarza się niesprawdzone liczby i teksty za GW, bez żadnego komentarza. Przecież fakt, że za granicą (jaka to teraz granica) zbrodnia jest legalna nie zmienia ją w niewinność ani nie zobowiązuje do pełnego zalegalizowania jej w Polsce? Mam nadzieje, że nie chodzi o przyzwyczajenie czytelnika do braku refleksji i pomoc proaborcyjnemu lobby?
E
ess
27 sierpnia 2010, 10:04
myslę, Mocna, że możesz poprzestać na modllitwie za kobieta (zapomniałaś o facetach- chyba też mają coś wspólnego z ciążami) i za lekarzy i innych którzy ułatwioają/organizują takie zabiegi. Natomiast wykorzystywnaie modlitwy do wyrażania swoich poglądów politycznych to już bardzo brzydko. To, że wykonuje się aborcje nielegalnie albo za granicą rzeczywiście nie jest żadnym argumentem za legalizacją, ani nawet świeckość państwa, bo akurat aborcja nie wiąże się z wiarą tylko z moralnością- jednak twoja wiara czy niewiara w to ile jest aborcji nie ma tu nic do rzeczy. To sobie nie wierz.
27 sierpnia 2010, 09:22
"Bez strachu przed nalotem policji". Co za podła retoryka. I jeszcze Częstochowę i Wadowice wyszczególnili. Nie wierzę w 80-200 tys. aborcji rocznie w Polsce.   Trzeba się bardzo modlić za właścicieli GW, dr Janusza Rudzińskiego i te wszystkie skołowane kobiety.
27 sierpnia 2010, 09:21
Tych dwóch pode mną To ignoranci
W
ważniejsze wybory i kasa
27 sierpnia 2010, 09:19
jaka akcja w telewizji kiedy psiego szczeniaka ktoś włożył do kontenera, to bardzo złe uczynić tak z bezbronnym zwierzęciem i przykro słuchać o tym żal zwierzaczka ale to jednak tylko zwierzę... a poczęty człowiek ludzki "bezbronne szczenię" to zasługuje na rozczłonowanie szczypcami lekarskimi brutalnie w gabinecie lekarskim ??? wszyscy wiedzą, ze ma serduszko i czuje ból...  
ZA
znów aborcja bo wybory
27 sierpnia 2010, 09:13
zawsze SLD wzniecało obrone aborcji przed kazdymi wyborami ale teraz to mocno !!! kochają szatana ale nie wiedzą, że on ich nie kocha i nie odwzajemni usłu, które dla niego wykonują - on także niszczy swoje narzędzia. biedni zamotani w pysze ludzie, jak się ich słucha - ogarnia zdumienie i choćby ktoś nie wierzył w istnienie diabła - to uwierzy.
L
lelex
27 sierpnia 2010, 07:50
Rozpoczęła się w Polsce kampania aborcyjna..., Wczorajsza konferencja w sejmie i dzisiejszy artykuł w GW, to dopiero początek. Potem poleci standardowo: Zawyżanie statystyk aborcyjnych, tłumaczenie, że to nic strasznego i nie ma żadnych negatywnych skutków dla matki, wypowiedzi lekarzy, że do któregoś tam tygodnia to nie dziecko tylko płód, dramatyczne opisy jak umierają kobiety przy zabiegu w strasznych warunkach podziemia i by tak nie było gdyby, to odbyło się legalnie, itd itp...