SLD ma zdecydować, Kwaśniewski już wie
Władze SLD mają podjąć decyzję w sprawie ewentualnego poparcia przed II turą wyborów któregoś z kandydatów: Bronisława Komorowskiego (PO) lub Jarosława Kaczyńskiego (PiS). Na dziś lider Sojuszu Grzegorz Napieralski zwołał naradę szefów rad wojewódzkich SLD oraz zarząd partii.
Politycy SLD, z którymi w poniedziałek rozmawiała PAP, są zdania, że partia nie powinna nikogo popierać w II turze wyborów.
Lider Sojuszu na Podkarpaciu i wiceprzewodniczący klubu Lewicy, Tomasz Kamiński w rozmowie z PAP podkreślał, że o prawdziwym obliczu polityków decydują ich czyny, a nie słowa. - Według mnie - i ja będę optował za takim stanowiskiem - i jeden i drugi to jest prawica mniej, bądź bardziej konserwatywna, ale prawica - mówił Kamiński.
W poniedziałek swoje poparcie dla Komorowskiego zadeklarował były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Dodał, że do głosowania na kandydata PO zachęca też wyborców lewicy.
- Będę głosował na Bronisława Komorowskiego. Zachęcam do tego tych szczególnie polityków lewicy i wyborców lewicy, którzy jeszcze się zastanawiają - zadeklarował Kwaśniewski w "Kropce nad i" w TVN 24.
Zdaniem Kwaśniewskiego Komorowski jest tym kandydatem na urząd prezydenta, który gwarantuje, "że będziemy mieli politykę przewidywalną, skuteczną i że odpowiedzialność, którą bierze na siebie duet Komorowski-Tusk jest do rozliczenia w kolejnych wyborach".
Były prezydent dodał, że stabilność i przewidywalność działań rządu jest obecnie wartością, w trudnych warunkach na świecie.
Kwaśniewski określił Komorowskiego jako człowieka kompromisu i dialogu, umiejącego rozmawiać z różnymi środowiskami. - Jest po prostu odpowiednim kandydatem - oświadczył.
- Ten rząd, 2005-2007, oparty o najbardziej niezdrową koalicję (PiS-LPR-Samoobrona - przyp. PAP) był rządem IV Rzeczypospolitej. (...) To był rząd, w okresie od 1989 r., który przyniósł nam najwięcej nieporozumień, podziałów wewnętrznych, także osłabienia polskiej pozycji międzynarodowej - ocenił Kwaśniewski.


Skomentuj artykuł