"Uczyłaś nas dumy z naszego języka"

"Uczyłaś nas dumy z naszego języka"
Pogrzeb wicemarszałek Senatu Krystyny Bochenek odbył się w archikatedrze Chrystusa Króla w Katowicach. (fot. PAP/Andrzej Grygiel)
10 lat temu
KAI / PAP / psd

„Śmierć, kiedy spojrzeć na nią w wymiarze społecznym, pozostaje zawsze w służbie życia. Dla nas śmierć jest po to, aby na nowo przemyśleć życie” – powiedział abp Damian Zimoń podczas uroczystości pogrzebowych tragicznie zmarłej w Smoleńsku wicemarszałek Senatu Krystyny Bochenek, który w czwartek 22 kwietnia odbył się w archikatedrze Chrystusa Króla w Katowicach. „Chrystus poniósł najbardziej okrutną śmierć, aby ukazać pełnię życia” – podkreślił metropolita katowicki.

Abp Zimoń stwierdził, że ludzie, którzy zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem oddali swe życie w obronie tych wartości, za które najwyższą cenę zapłacili polscy oficerowie i przedstawiciele inteligencji przed 70 laty - za Boga, za honor i za Ojczyznę. - Pielgrzymowali do Katynia po to, aby dać świadectwo tym samym wartościom, które reprezentowali - podkreślił.

Dodał, że każda śmierć zobowiązuje, tym bardziej śmierć tak wybitnych osób. Jest wezwaniem do wierności tym wartościom. - Zobowiązuje też do kontynuacji polityki przywracania pamięci historycznej, która jest niezaprzeczalną zasługą prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego współpracowników – powiedział abp Zimoń.

„Bóg posyła ludzi, którzy są jakby zapowiedzią ‘nowej ziemi i nowego nieba’” – mówił kaznodzieja. „Nie wątpię, jedną z takich postaci była i pozostanie w naszej pamięci śp. Krystyna Bochenek”. Przypomniał, że była doskonałą dziennikarką, która wychowała grono licznych następców nie tylko w Radiu Katowice.

Przypomniał, że była inicjatorką „Ogólnopolskiego Dyktanda”, które od ponad 20 lat gromadzi setki entuzjastów języka polskiego. Prowadziła też „Rozmowy o języku polskim”. Ważne było dla niej budowanie obrazu Śląska jako regionu o wysokiej kulturze. Szczególnie podziękował zmarłej senator za jej zaangażowanie w Metropolitalne Święto Rodziny, a także za tegoroczną inicjatywę, by w jego ramach zorganizować maraton czytania tekstów Jana Pawła II.

- Udowodniła, że polityka jest miejscem dla świeckich katolików, w którym mogą skutecznie pracować na rzecz dobra wspólnego – powiedział metropolita katowicki. Podkreślił jej aktywność w niesieniu pomocy potrzebującym. Wspomniał również, że jej ostatnie spotkanie z mężem miało miejsce w piątek przed tragicznym lotem na Mszy św. w Warszawie.

- Wierzę, że te tragiczne wydarzenia, że ten narodowy pogrzeb, ta narodowa Msza św. odbywająca się w całej Polsce, zbliży nas Polaków do Chrystusa i do siebie nawzajem. Zbliży i pomoże patrzeć we wspólnym kierunku - mówił abp Zimoń.

Wskazał, że czas żałoby, jaki przeżywamy, to swoiste rekolekcje, zwłaszcza dla odpowiedzialnych za Polskę. „Ale tę odpowiedzialność dzieli każdy obywatel tysiącletniego Państwa” - podkreślił. Wierzę, że z tej śmierci narodzi się nowa solidarność. I wierzę, że to się spełni - powiedział na zakończenie metropolita katowicki. Tłumy uczestników pogrzebu Krystyny Bochenek przyjęły jego słowa oklaskami.

Nad trumną Krystyny Bochenek słowa pożegnania wypowiedzieli marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski, premier Donald Tusk, przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek oraz w imieniu dziennikarzy Kamil Durczok.

- Byłaś dokładnie taka w życiu i w pracy, jak wyglądałaś - piękna i ciepła. Wszyscy tutaj dzisiaj coś tobie zawdzięczają. Ja dzięki tobie utrzymałem wiarę w to, że w Polsce w życiu publicznym naprawdę dobroć i miłość mają sens i nie są tylko słowami (). Jak patrzę dzisiaj na nas, bez ciebie, widzę tak bardzo wyraźnie, że byłaś prawdziwą perłą w koronie i że bez ciebie tutaj już nic nie będzie takie samo - mówił premier Donald Tusk.

Szef rządu wskazał, że Polacy nie chcieli nowych, tragicznych bohaterów, których dała Polsce katastrofa pod Smoleńskiem. - Nasza historia ma dość tragicznych bohaterów; nasza historia ma ciągle tak mało ludzi, którzy z taką mocą jak Krystyna Bochenek dawali ludziom radość, miłość, spokój, pomoc w każdej sytuacji - mówił premier.

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz wspominał zmarłą jako osobę kochającą ludzi, rodzinę, Śląsk, Polskę. - Była piękną, mądrą i dobrą. Była takim kwiatem w Senacie, który rozkwitł wśród nas, polityków. Nie było to najlepsze otoczenie dla takich kwiatów, ale tym bardziej on był widoczny - powiedział.

Krystynę Bochenek wspominał też szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. - Uczyłaś nas szacunku, uczyłaś nas dumy z naszego języka (). Oczekiwałaś, abyśmy się - mówiąc - nie mylili. A my tylko próbowaliśmy mówić tak pięknie jak ty - wspominał, nawiązując do wymyślonego przez nią Ogólnopolskiego Dyktanda. Narodową klasówkę wspomniał też premier, który poznał K. Bochenek 16 lat temu, uczestnicząc w dyktandzie dla polityków.

Buzek wspominał energię, z jaką K. Bochenek zachęcała innych do udziału np. w akacjach społecznych na rzecz potrzebujących. - Potrafiłaś nas do tego zachęcić w sposób niezwykły. Odkrywaliśmy przy tym samych siebie, swoje słabości, często chore ambicje. Uczyliśmy się pokory, dystansu - mówił Buzek.

Wzruszony wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski dziękował Krystynie Bochenek za jej obecność; za każde słowo, za kulturę polityczną i osobistą, życzliwość, za wszystko, co zrobiła. - Chciałem ci podziękować też za te twoje oczy - takie pełne ciepła, życzliwości, dobroci, za to wszystko, co dla nas znaczyłaś - z całego serca dziękujemy - mówił łamiącym się głosem.

- Mówiłaś: jestem bardziej społecznikiem niż politykiem. Potwierdziłaś w tym, co osiągnęłaś, co zbudowałaś, fałszywość poglądu, że nic nie da się zrobić - można, zrobiłaś bardzo wiele - podkreślił wicemarszałek Sejmu.

W imieniu środowiska dziennikarskiego zmarłą pożegnał Kamil Durczok z TVN, który pierwsze dziennikarskie doświadczenia zdobywał w Polskim Radiu Katowice pod okiem Krystyny Bochenek. Ona "takim niewidzialnym atramentem nakreśliła zawodowe drogi całej drużyny śląskich dziennikarzy" - mówił Durczok.

- To ona z tym swoim nadzwyczajnym darem przewidywania prowadziła tę wielką grupę do prawdziwych publicznych mediów. Z tą swoją już legendarną dobrocią, brakiem zawodowej zawiści, zazdrości, pomagała, a słuchaczom i tu na Śląsku, i także za sprawą radiowej Trójki w całej Polsce, dała nowe media - wskazał redaktor.

- Ona potrafiła słuchać; miała rzadki dzisiaj niestety i w polityce, i dziennikarstwie dar słuchania drugiego człowieka, jego trosk, problemów, kłopotów. A potem, jak takie jednoosobowe, biegające nieustannie biuro pomocy ludziom w jakiś nadzwyczajny sposób sprawiała, że życzenia nas wszystkich mogły się ziścić - wspominał Durczok. "Twórz to swoje nowe radio tam, na wysokiej częstotliwości. Kiedyś będziemy je tworzyć razem" - zakończył.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

"Uczyłaś nas dumy z naszego języka"
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.