24 osoby zabite w starciach w Bangkoku

24 osoby zginęły w stolicy Tajlandii Bangkoku pod koniec bieżącego tygodnia. (fot. EPA/BARBARA WALTON)
PAP / psd

24 osoby zginęły w stolicy Tajlandii Bangkoku pod koniec bieżącego tygodnia w starciach antyrządowych demonstrantów z siłami bezpieczeństwa - poinformowano w sobotę. Osiem osób poniosło śmierć w niedzielę.

Główne miejsce protestu, obejmujące powierzchnię 3 kilometrów kwadratowych, jest okupowane od pięciu tygodni. Akcję tę prowadzą przedstawiciele uboższych warstw społeczeństwa, oskarżających władze o lekceważenie ich interesów i domagających się przeprowadzenia przedterminowych wyborów. Ze względu na ubiór nazywani są "czerwonymi koszulami".

Jak podała agencja dpa, cywile i dziennikarze nie mają obecnie dostępu na obsadzony przez demonstrantów teren, który wojsko otoczyło zaporami z drutu kolczastego. Dobiegały zza nich wciąż odgłosy salw karabinowych. Z daleka widać tam było dym, niektóre barykady płonęły.

Premier Tajlandii Abhisit Vejjajiva oświadczył w sobotę, że siły bezpieczeństwa nie ustąpią, ale będą nadal działać na rzecz uśmierzenia protestów, którym coraz częściej towarzyszą akty przemocy.

DEON.PL POLECA

"Rząd musi postępować naprzód. Nie możemy ustąpić. To, co robimy jest z korzyścią dla kraju. Nie możemy pozostawić kraju w rękach uzbrojonych grup" - powiedział premier w transmitowanym przez telewizję przemówieniu. Zaznaczył, że do szeregów "czerwonych koszul" przeniknęła pewna liczba terrorystów.

Protestujący zarzucają obecnej koalicji rządowej, że doszła do władzy dzięki manipulacjom sądowym i poparciu wojskowych.

DEON.PL POLECA


Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

24 osoby zabite w starciach w Bangkoku
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.