Białoruś o "prowokacyjnych działaniach" Polski

Rezygnacja strony polskiej z tych prowokacyjnych działań pozwoli na usunięcie wielu niepotrzebnych problemów w naszych stosunkach - głosi oświadczenie resortu. (fot. ermakov / flickr.com)
Anna Wróbel / PAP / slo

MSZ Białorusi oświadczył, że nie może ignorować "prowokacyjnych działań" władz Polski, a rezygnacja Warszawy z tych działań "pozwoli na usunięcie niepotrzebnych problemów" w stosunkach z Mińskiem.

MSZ oświadczył też, że "z zadowoleniem przyjmuje zapewnienia strony polskiej o braku jakichkolwiek pretensji do suwerennego terytorium Białorusi".

Według informacji na stronie internetowej resortu, takiej odpowiedzi udzielił w środę rzecznik MSZ Andrej Sawinych na pytanie dziennikarza o wezwanie przez MSZ Polski ambasadora Białorusi w Warszawie Wiktara Gajsionaka.

Warszawa zareagowała w ten sposób na niedawną wypowiedź prezydenta Alaksandra Łukaszenki, który zarzucił polskim politykom, że "śpią i widzą, jak granica przebiega niedaleko Mińska".

DEON.PL POLECA


Według polskiego MSZ ambasador został we wtorek poproszony do ministerstwa w celu zwrócenia uwagi, że "powtarzające się wypowiedzi Alaksandra Łukaszenki, przypisujące władzom polskim intencje rewizji granic państwowych, są pozbawione wszelkich podstaw". Resort przypomniał, że "niepodległa Polska nigdy nie podważała nienaruszalnego charakteru granicy polsko-białoruskiej" i potwierdziła to w traktacie z Białorusią z 1992 roku.

Polski MSZ oświadczył po spotkaniu, że podobne wypowiedzi władz białoruskich mają "charakter podżegający, są wysoce nieodpowiedzialne i obliczone na sprowokowanie niepotrzebnych problemów w relacjach pomiędzy sąsiadami".

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Białoruś o "prowokacyjnych działaniach" Polski
Komentarze (2)
S
szary
13 października 2011, 11:57
  Berlin i Moskwa  będą  zawsze  wszystko robić,  aby  Rzeczpospolita  była pocięta  na części.  Obecny , stalinowsko- hitlerowski, podział  jak widać - nadal  jest im bardzo na rękę.  Bo i czemu nie?    B i a ł o r u ś..  Twór  Stalina.   Co nie przeszkadza, że niemieckie  towarzystwa ziomkowskie  podtrzymują  wersję  granic  ni e m i e c k i c h   z 1939r., za cichym przyzwoleniem władz federalnych.   Jednak już w prawie rzymskim  była zasada, że quod ab initio vitiosum est,  non potest tractu temporis convalescere.  Tak i z  Białorusią
SK
szary kot
13 października 2011, 11:19
 Niech  Bawaria ogłosi niepodległość.  Oraz  Bretania.  Nastepnie  Navarra i Katalonia.