KE proponuje zakaz regulacji cen energi

(fot. shutterstock.com)
PAP / psd

Zakaz urzędowej regulacji cen elektryczności, prawo do sprzedaży mocy wytworzonych w przydomowych instalacjach, elastyczne, reagujące na ceny kontrakty - to propozycje przedstawione przez KE, które mają pozytywnie odbić się na sytuacji konsumentów energii w UE.

"W ostatnich latach przez trendy globalne zredukowaliśmy unijny rachunek za import energii o 35 proc. Ceny hurtowe są na najniższym poziomie od 12 lat. Ceny gazu spadły o 50 proc. od 2013. (...) Jednak trendy dla użytkowników końcowych, gospodarstw domowych nie są takie same" - mówił w środę dziennikarzom w Brukseli wiceszef KE ds. unii energetycznej Marosz Szefczovicz.

Spadających cen energii na rynkach światowych nie odczuli obywatele państw członkowskich, ponieważ w rachunkach zwiększyły się opłaty sieciowe, podatki i inne opłaty nakładane przez rządy. W efekcie detaliczna cena energii elektrycznej wzrasta w UE średnio o ok. 3 proc. rocznie od 2008 r., natomiast cena gazu - o 2 proc.

Europejska Organizacja Konsumentów (BEUC) podaje, że prawie co drugi konsument narzeka na niejasne rachunki za energię elektryczną. W niektórych państwach członkowskich potrafią one sięgać nawet do 10 stron. Problem dostrzega też KE.

DEON.PL POLECA

"Potrzeba więcej jasności, jeśli chodzi o cenniki energii. Mamy nadzieję, że nowy system, który wprowadzamy, będzie oznaczał mniejszą potrzebę stosowania specjalnych opłat, podatków i innych różnego rodzaju kosztów, które są włączone do rachunków za energię" - zaznaczył Szefczovicz.

Propozycje Komisji przewidują, że przedsiębiorstwom i gospodarstwom domowym ma być łatwiej aktywnie angażować się w system energetyczny - odpowiadać na sygnały cenowe, jakie generować będzie rynek. Bruksela chce takich zmian, by sygnały cenowe wspierały korzystanie z odnawialnych źródeł energii.

Gospodarstwa domowe czy firmy będą też mogły wystąpić do dostawcy energii o inteligentny licznik, który dzięki przekazywaniu dokładnych informacji o charakterystyce zużycia pomoże obniżyć rachunek. Urządzenia takie już są instalowane w państwach unijnych, ale ze względu na ich cenę (nawet do 250 euro) nie są jeszcze rozpowszechnione. Prawie wszyscy klienci mają je w Szwecji, Włoszech czy Finlandii. W Polsce w 2015 roku miało je mniej niż 10 proc. odbiorców.

Tradycyjny licznik nie komunikuje się z dostawcą energii; inteligentny - poza tym, że prześle informacje o naszym zużyciu - będzie też wiedział, o której zapalamy światło, włączamy ekspres do kawy itd. Dzięki temu ma być nam łatwiej zarządzać zużyciem (reagować na popyt) i dopasowywać je do zmieniających się cen energii.

Propozycje KE zmierzają też do tego, by łatwiej było zmieniać dostawcę energii elektrycznej. Dziś ze względu na utrudnienia decyduje się na to zaledwie co 10. konsument. Problemem jest m.in. fakt, że trwa to kilka tygodni i może być kosztowne. Po zmianach ma się to ograniczyć do kilku dni, choć organizacje konsumenckie wskazują, że przy obecnym rozwoju techniki powinno być to tak proste jak zmiana operatora telefonii komórkowej i trwać zaledwie kilka godzin.

Projekt przepisów przewiduje też ograniczenie możliwości stosowania opłat za zmianę operatora. Obecnie są one powszechne i powstrzymują członków gospodarstw domowych od szukania lepszych ofert. Tymczasem z danych KE wynika, że średnia różnica pomiędzy standardową ofertą dotychczasowego dostawcy, a najtańszą na rynku może przynieść rocznie ponad 50 euro zysku, choć są kraje unijne, gdzie różnica między najtańszym i najdroższym dostawcą jest kilkakrotnie wyższa.

Klienci zakładów energetycznych mają też uzyskać dostęp do jasnych informacji na temat najlepszych ofert na rynku dzięki certyfikowanym porównywarkom cen.

Inną z propozycji KE jest usunięcie regulacji cen przy jednoczesnym zapewnieniu ochrony najbardziej wrażliwych konsumentów (najbiedniejszych gospodarstw domowych). Dla Polski oznaczać to będzie spore zmiany, dziś bowiem taryfy w naszym kraju są zatwierdzane przez Urząd Regulacji Energetyki.

Komisja, analizując doświadczenia w innych krajach członkowskich, które nie regulują cen, doszła do przeświadczenia, że taki system powoduje większą konkurencję i w ostatecznym rozrachunku jest korzystny dla obiorców energii.

Dobre dla konsumentów mają być też regulacje, które umożliwią im konsumpcję i dostarczanie do sieci energii wyprodukowanej np. za pomocą zainstalowanych na dachu paneli fotowoltaicznych. Zakazane mają być nieuzasadnione ograniczenia, które stosują operatorzy sieci przesyłowych.

KE chce też ułatwić tworzenie konsumentom spółdzielni wytwórczych, aby zaspokajać potrzeby energetyczne i sprzedawać nadwyżki do sieci. Ceny technologii solarnych i wiatrowych obniżyły się o odpowiednio 80 i 40 proc. między 2009 i 2015 r., co zdaniem KE może przyczynić się do rozwoju energetyki obywatelskiej.

Aby przepisy te weszły w życie muszą zostać uchwalone przez Parlament Europejski przy zgodzie państw członkowskich w Radzie UE.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

KE proponuje zakaz regulacji cen energi
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.