Kolej na kroki parlamentu w Atenach
Kanclerz Niemiec Angela Merkel poinformowała w poniedziałek, że jej rząd wystąpi do Bundestagu o zgodę na podjęcie rozmów o pomocy z Europejskiego Mechanizmu Stabilności dla Grecji. Warunkiem jest przyjęcie do środy przez parlament w Atenach pierwszych ustaw.
- Mogę z pełnym przekonaniem zalecić (parlamentowi) podjęcie rozmów - zapewniła kanclerz w Brukseli po zakończeniu nadzwyczajnego szczytu państw strefy euro.
Znalezione rozwiązanie oznacza, że "korzyści przeważają zdecydowanie nad stratami" - oceniła Merkel. Porozumienie odzwierciedla jej zdaniem zasadę "solidarności UE i odpowiedzialności (danego kraju). Udało się to, chociaż najważniejsza waluta, jaką jest zaufanie, zostało poważnie naruszone. Papier jest cierpliwy, dlatego decydująca będzie realizacja przyjętych porozumień - zastrzegła kanclerz.
Merkel zastrzegła, że warunkiem zwołania Bundestagu jest przyjęcie do środy przez grecki parlament pierwszego pakietu ustaw wprowadzających reformy w kraju.
- Ustaliliśmy, że do 15 lipca muszą zostać przeprowadzone tzw. prior actions, czyli reforma podatku VAT, zmiana systemu emerytalnego, reforma urzędu statystycznego Grecji oraz przywrócenie zdolności do działania w ramach paktu fiskalnego - powiedziała Merkel. Tydzień później grecki parlament musi uchwalić kolejne ustawy, w tym dyrektywę dotyczącą rekapitalizacji banków. Warunkiem jest też przyjęcie przez grecki parlament, razem z pierwszymi ustawami, całego dokumentu dotyczącego porozumienia.
Dopiero wtedy poproszę niemiecki parlament o zajęcie się tym tematem na sesji nadzwyczajnej - oświadczyła Merkel, tłumacząc, że nie może odwoływać posłów z wakacji, nie mając pewności, że strona grecka "zrobiła to, co do niej należy". Termin nadzwyczajnego posiedzenia parlamentu nie został jeszcze wyznaczony.
Trzyletni program pomocowy dla Grecji ma wynieść 82-86 mld euro - poinformowała szefowa niemieckiego rządu. Działający pod międzynarodową kontrolą fundusz powierniczy ma mieć wartość 50 mld euro. Zdaniem kanclerz Grecja "ma szanse powrócić na ścieżkę wzrostu gospodarczego". - Droga będzie jednak bardzo trudna - zastrzegła.
Odpowiadając na pytania dziennikarzy, Merkel wyjaśniła, że nie ma zamiaru łączyć głosowania w Bundestagu nad nową pomocą dla Grecji z wotum zaufania dla siebie. W klubie parlamentarnym CDU/CSU rośnie liczba posłów przeciwnych dalszej pomocy dla Grecji. Podczas poprzedniego głosowania na początku roku 29 chadeckich parlamentarzystów głosowało przeciwko pomocy, a 118 głosujących na "tak" złożyło pisemne oświadczenia z zastrzeżeniami.
Merkel wyjaśniła, że plan czasowego wyjścia Grecji ze strefy euro nie jest aktualny. - Nie ma planu B - podkreśliła. Jak dodała, takie rozwiązanie byłoby możliwe tylko w przypadku zgody władz w Atenach.
Skomentuj artykuł