Śnieżyca nie zatrzyma zegara w firmie. Czy pogoda usprawiedliwia spóźnienie do pracy?
Zasypane drogi, sparaliżowana komunikacja i samochody, które odmawiają posłuszeństwa – zima potrafi skutecznie pokrzyżować plany. Wielu pracowników w takich sytuacjach dociera do pracy z opóźnieniem albo nie dociera wcale. Czy śnieżyca może być usprawiedliwieniem? Kodeks pracy w tej kwestii pozostawia niewiele wątpliwości.
Prawo nie przewiduje "alibi pogodowego"
Choć zimowe warunki potrafią całkowicie zablokować dojazd do pracy, przepisy nie dają automatycznego zwolnienia z obowiązku punktualnego stawienia się na stanowisku. Zgodnie z art. 100 § 2 pkt 1 Kodeksu pracy pracownik ma obowiązek przestrzegania ustalonego czasu pracy – niezależnie od warunków atmosferycznych.
Oznacza to, że samo powołanie się na śnieżycę czy oblodzone drogi nie gwarantuje uznania spóźnienia za usprawiedliwione. Kluczowe jest jednak zachowanie pracownika. Szybki telefon, wiadomość lub e-mail z informacją o problemie znacząco zmniejszają ryzyko uznania nieobecności za nieusprawiedliwioną. Brak jakiegokolwiek kontaktu może działać na niekorzyść pracownika – nawet jeśli lokalnie drogi były całkowicie nieprzejezdne.
Co może zrobić pracodawca?
Jeżeli pracownik nie dotrze do pracy lub pojawi się z dużym opóźnieniem, pracodawca ma kilka możliwości. Może uznać nieobecność za usprawiedliwioną, ale bez prawa do wynagrodzenia. Wynika to z art. 80 Kodeksu pracy, który mówi wprost, że płaca przysługuje za pracę wykonaną.
W praktyce firmy często sięgają po rozwiązania elastyczne:
-
pracę zdalną,
-
wykorzystanie urlopu wypoczynkowego,
-
odpracowanie godzin w innym terminie.
Wyjątek stanowi sytuacja, w której pracownik był gotowy do pracy, lecz zakład został zamknięty decyzją pracodawcy – wtedy prawo do wynagrodzenia zostaje zachowane.
Każde "pięć minut" ma znaczenie
Punktualność nie jest kwestią dobrej woli, lecz jednym z podstawowych obowiązków pracownika. Przepisy nie przewidują bezpiecznego marginesu spóźnienia. Każde przekroczenie ustalonej godziny może zostać odnotowane, zwłaszcza jeśli sytuacja się powtarza.
Najczęściej stosowaną sankcją są kary porządkowe – upomnienie lub nagana. Trafiają one do akt osobowych, ale po roku nienagannej pracy ulegają zatarciu. Kara pieniężna stosowana jest rzadko i dotyczy poważniejszych naruszeń.
Kiedy spóźnienia mogą kosztować pracę?
Najpoważniejsze konsekwencje pojawiają się wtedy, gdy niepunktualność staje się regułą. Powtarzające się spóźnienia, mimo wcześniejszych reakcji pracodawcy, mogą stanowić podstawę do wypowiedzenia umowy.
Zwolnienie dyscyplinarne jest możliwe tylko w skrajnych przypadkach, gdy zachowanie pracownika realnie dezorganizuje pracę firmy. Jednorazowe spóźnienie spowodowane wyjątkową sytuacją pogodową zwykle nie prowadzi do tak ostrych konsekwencji. Jednak regularne lekceważenie godzin pracy może zakończyć się utratą stanowiska.


Skomentuj artykuł