Rynek pracy w 2026 roku. Nie pracownika ani pracodawcy, więc kogo?
Polski rynek pracy wchodzi w nową fazę. Nie będzie to już ani klasyczny rynek pracownika, ani pracodawcy. Jak przekonuje Karolina Serwańska z S&A HR Group, nadchodzący rok należeć będzie do osób z konkretnymi, pogłębionymi kompetencjami – szczególnie w obszarach ESG, analityki danych, cyberbezpieczeństwa i zielonej transformacji.
Koniec prostych podziałów na rynek pracownika i pracodawcy
Dotychczasowy podział rynku pracy na okresy dominacji pracowników lub pracodawców przestaje mieć zastosowanie. Zdaniem Karoliny Serwańskiej, dyrektor ds. HR w S&A HR Group, 2026 rok przyniesie nowy model funkcjonowania zatrudnienia.
„Rok 2026 nie będzie ani rynkiem pracownika, ani rynkiem pracodawcy. Będzie rynkiem kompetencji – realnych, mierzalnych i precyzyjnie dopasowanych do faktycznych potrzeb organizacji.”
Firmy po okresie intensywnych i często pośpiesznych rekrutacji wchodzą w etap większej ostrożności. Procesy zatrudniania wydłużają się, a decyzje poprzedzane są dokładną analizą doświadczenia i potencjału kandydatów – szczególnie na poziomie specjalistycznym i menedżerskim.
Stabilny rynek mimo mniejszej liczby ofert
Choć liczba publikowanych ofert pracy spada, nie oznacza to osłabienia rynku. Jak zauważa ekspertka, jest to raczej zmiana strategii rekrutacyjnej niż sygnał kryzysu.
„Z makroekonomicznego punktu widzenia polski rynek pracy pozostaje stabilny. Niski poziom bezrobocia utrzymuje się mimo spadku liczby ofert pracy.”
Firmy rzadziej tworzą zupełnie nowe stanowiska, częściej natomiast rozwijają istniejące role, zwiększając zakres odpowiedzialności i wymaganych umiejętności.
Specjalizacje przyszłości: ESG, dane, cyber i zielona transformacja
Rynek coraz wyraźniej premiuje konkretne, wyspecjalizowane kompetencje. Szczególnie poszukiwani będą eksperci w dziedzinach związanych z regulacjami środowiskowymi, nowymi technologiami i bezpieczeństwem cyfrowym.
„Rynek będzie premiował pogłębione specjalizacje, m.in. w obszarach ESG, zaawansowanej analityki danych i programowania, cyberbezpieczeństwa oraz tzw. zielonych kompetencji, ściśle związanych z transformacją energetyczną i rosnącymi wymaganiami regulacyjnymi.”
To właśnie te obszary mają w najbliższych latach decydować o przewadze konkurencyjnej firm – i atrakcyjności kandydatów na rynku pracy.
AI w HR już standardem, nie przewagą
Technologia, a zwłaszcza narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, na stałe weszły do procesów rekrutacyjnych. Jednak – jak wskazuje Serwańska – sama automatyzacja nie będzie już czynnikiem wyróżniającym.
Oznacza to, że kluczowe stanie się nie to, jak szybko firmy rekrutują, ale jak trafnie dobierają ludzi do ról.
Migranci nadal potrzebni, ale formalności coraz trudniejsze
Niedobory kadrowe w wielu branżach – szczególnie w produkcji, logistyce i przemyśle – utrzymają zapotrzebowanie na pracowników zagranicznych. Jednocześnie procedury legalizacji pracy cudzoziemców mają się komplikować.
Firmy będą więc funkcjonować w warunkach stałej potrzeby zatrudniania migrantów przy jednoczesnym wzroście barier formalnych, co wpłynie na tempo i koszty rekrutacji.
Nowy profil kandydata: stabilność równie ważna jak pensja
Zmieniają się również oczekiwania samych pracowników. Choć wynagrodzenie nadal pozostaje kluczowe, rośnie znaczenie bezpieczeństwa i przewidywalności zatrudnienia.


Skomentuj artykuł