Polska prosi o pomoc ws. powodzi i ją dostaje

Zalane gospodarstwa w Sandomierzu. Wisła przerwała wał przeciwpowodziowy w okolicach Sandomierza. (fot. PAP/Piotr Polak)
PAP / mik

Polska aktywowała w środę nad ranem Europejski Mechanizm Obrony Cywilnej zwracając się o pomoc w związku z wielkimi powodziami na południu kraju - ogłosiła Komisja Europejska. Francja i Niemcy już zareagowały, zapowiadając przekazanie wysoko wydajnych pomp.

Właśnie o przysłanie pomp oraz obsługujących je załóg poprosiła Polska o godz. 5.30 poprzez kryzysowy Ośrodek Monitoringu i Informacji prowadzony przez KE, by koordynować unijną odpowiedź w ramach obrony cywilnej.

- Polska uruchomiła mechanizm, ponieważ spodziewa się, że jej krajowe możliwości odpowiedzi staną się niewystarczające w ciągu najbliższych godzin z powodu trwających ulewnych deszczy - podała KE w komunikacie.

"Unia Europejska opiera się na zasadzie solidarności. W takim kryzysie, jakiemu Polska stawia czoło obecnie, wsparcie krajów członkowskich może najlepiej pokazać, na czym polega ta europejska wartość. Wzywam wszystkich uczestników mechanizmu obrony cywilnej UE, którzy mają sprzęt, o jaki prosi Polska, do hojnego wsparcia" - powiedziała unijna komisarz odpowiedzialna za reagowanie kryzysowe Kristalina Georgiewa.

Jej rzecznik Ferran Tarradellas powiedział, że Polska zwróciła się o pompy o wydajności co najmniej 600 m3/godz. - W ciągu godziny Francja zaoferowała cztery wysoko wydajne pompy o mocy 5400 m3/godz., trzy pompy o mocy 850 m3/godz. i jedną pompę 750 m3/godz. wraz z załogami wsparcia technicznego i logistycznego - powiedział.

Według KE, oferta została przyjęta i Francuzi mają w ciągu 15 godzin dotrzeć na zalane tereny.

- Także Niemcy zapowiedziały wysłanie pięciu wysoko wydajnych pomp - dodał rzecznik. - Więcej ofert pomocy oczekiwanych jest w ciągu dnia. Nadejdą one prawdopodobnie w ciągu popołudnia.

Rzecznik Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak powiedział PAP, że polscy strażacy mają tego typu sprzęt, ale sytuacja powodziowa w kraju i prognozy dotyczące m.in. opadów na północy Polski spowodowały, że zdecydowano się wystąpić o dodatkowe pompy do UE.

- Sytuacja jest dynamiczna. Nie możemy wciąż przerzucać całego sprzętu z jednego rejonu w inny - dodał. Obecnie w akcji wykorzystywanych jest 66 pomp o dużej wydajności.

Pompy takie są w stanie wypompować tysiące litrów wody na minutę. - Razem z tym sprzętem do Polski przyjadą obsługujące go osoby - podkreślił Frątczak.

Polskim ratownikom pomagają już w tym zakresie Czesi. Ta pomoc odbywa się jednak na zasadach współpracy transgranicznej.

W istniejącym od 2001 roku Europejskim Mechanizmie Obrony Cywilnej uczestniczą wszystkie kraje UE a także Chorwacja, Islandia, Liechtenstein i Norwegia. System umożliwia wymianę informacji o potrzebach w obliczu klęsk żywiołowych i niesienie skoordynowanej pomocy zarówno w UE jak i poza jej granicami. Za koordynację odpowiada Ośrodek Monitoringu i Informacji KE, do którego udała się w środę, w związku z sytuacją w Polsce, komisarz Georgiewa.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Polska prosi o pomoc ws. powodzi i ją dostaje
Komentarze (5)
A
abeulo
19 maja 2010, 15:56
jak na razie wytrzymują aktywność Yarka i jego ekipy prawdziwych polakuf. Balcerowicz musi odejść a za całe zło odpowiedzialny jest Tusk - banalnie proste
P
polonopitek
19 maja 2010, 15:05
Rencami? Własnemi? Wilhelm?
CZ
człowiek z gazobetonu
19 maja 2010, 14:40
Ta, bo Wlhelm wiedział że te ziemie wrócą do Polski i specjalnie mocne wały zbudował żeby wytrzymały bezczynność Donalda T.
A
abuelo
19 maja 2010, 14:32
podziękować też trzeba cesarzowi Wilhelmowi bo to on zbudował wały przeciwpowodziowe na Odrze i cały system ochrony. Nie unowocześniony do dziś a nawet nie utrzymywany w takim stanie jak go zbudował. Dziwie sie tym złosliwościom i fobiom.
RK
Robert Kożuchowski
19 maja 2010, 14:24
Także Niemcy zapowiedziały wysłanie pięciu wysoko wydajnych pomp - Danke Adrea, Danke- Danka