Premier Litwy liczy na spotkanie z Tuskiem

Premier Donald Tusk (L), premier Łotwy Laimdota Straujuma (2L), premier Estonii Andrus Ansip (2P) oraz premier Litwy Algirdas Butkevicius (P) pozują do wspólnego zdjęcia podczas nieformalnego spotkania premierów krajów bałtyckich (fot. PAP/Radek Pietruszka)
PAP / mh

Premier Litwy Algirdas Butkeviczius oświadczył, że chciałby spotkać się z szefem polskiego rządu Donaldem Tuskiem najszybciej jak to możliwe, aby omówić wzajemne stosunki nadwerężone nieporozumieniami wokół polskiej mniejszości - podała w sobotę agencja BNS.

"Życzylibyśmy sobie poprawy stosunków litewsko-polskich. Chciałbym, aby moje spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem nastąpiło możliwie najszybciej. Moi współpracownicy uzgadniają termin" - powiedział Butkeviczius, pytany przez agencję podczas pobytu w Soczi.
Odmówił natomiast komentarza na temat przekazania w tym tygodniu przez delegację PiS 30 tys. złotych na opłacenie grzywny za nieusunięcie dwujęzycznych tablic - w językach polskim i litewskim - w rejonie solecznickim. Butkeviczius tłumaczył, że nie ma "pełnych informacji" na temat tego, kto wpłacił pieniądze.
"Wierzę, że sąsiedzkie stosunki powinny być ciepłe. Mamy wspólne projekty strategiczne i powinniśmy mieć lepsze relacje z sąsiadami. Naturalnie, nie musimy niczego poświęcać. Rozwiążemy te kwestie kanałami dyplomatycznymi" - mówił litewski premier agencji BNS.
Wyraził też opinię, że niektórzy politycy celowo nasilają napięcia, aby zapewnić sobie więcej poparcia przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. Nie sprecyzowano, kogo miał na myśli.
Pod koniec ubiegłego roku wileński sąd orzekł, że dyrektor administracji samorządu rejonu solecznickiego Bolesław Daszkiewicz ma zapłacić grzywnę w wysokości 43,4 tys. litów, czyli około 12,5 tys. euro za nieusunięcie dwujęzycznych - w językach polskim i litewskim - tablic z nazwami ulic, znajdujących się na prywatnych posesjach.
Zbiórkę pieniędzy na zapłacenie grzywny prowadzili Polacy na Litwie. Brakującą sumę w czwartek przekazali, goszczący na Litwie, szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak i wiceprezes partii Adam Lipiński. Pieniądze pochodzą ze składek członkowskich posłów i senatorów PiS.
Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Premier Litwy liczy na spotkanie z Tuskiem
Komentarze (3)
H
hub381
8 lutego 2014, 21:22
Dlaczego o sprawach polsko-niemieckich nie mówi się prawdy? Przeciez w Polsce są grupy etnicze niemieckie z dziada pradziada czyli autochtoni.Natomiast w Niemczech znajdujący się tam Polacy,to w większości dorobkiewicze za"lepszym chlebem"! Prawdopodobnie Rząd Niemiecki chciał aby stosunki Polaków mieszkających w Niemczech ujednolicić,lecz Polacy tam zamieszkałych nie potrafią znalezć wspólnego języka.(Skąd my to znamy ?).Czy w Niemczech Polaków się przesladuje ? Cały ten"ferment"tworzy PiS.Po za tym w Polsce prócz autochtonów niemieckich zamieszkują jeszcze inne grupy etniczne.
M
misio
8 lutego 2014, 15:33
O Litwie nasi politycy jeszcze mają odwagę czasem wspomnieć, natomiast o sytuacji w Niemczech panuje całkowita cisza. "Mniejszość niemiecka otrzymała w całym kraju ponad 121 mln zł na edukację dzieci mającą na celu "pielęgnację tożsamości narodowej". Większość tej kwoty trafiła na Opolszczyznę. Tymczasem w Niemczech polskie dzieci są germanizowane.(...)" http://niezalezna.pl/51615-polska-czy-polen-niemcy-zabieraja-nam-dzieci-my-dajemy-niemieckim-uczniom-miliony
8 lutego 2014, 12:49
Nie przepadam za politykami, ale tym razem PiS pokazał klasę. Pewnie "na pokaz", ale mimo wszystko, rzadki gest.