Rosja: Znana przyczyna katastrofy Tu-204

(fot. Igor Dvurekov / en.wikipedia.org / russianplanes.net/id46042 / GNU Free Documentation License, version 1.2)
PAP / mh

Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) w Moskwie poinformował w czwartek, że przyczyną katastrofy rosyjskiego samolotu pasażerskiego Tu-204, do której doszło 29 grudnia 2012 roku na moskiewskim lotnisku Wnukowo, była niesprawność rewersów silników.

W wypadku zginęło pięć osób, a cztery zostały ranne.
Rewers to urządzenie służące do zmiany kierunku ciągu silnika samolotu - tak, że jest on skierowany przeciwnie do kierunku ruchu. Jego podstawowym zastosowaniem jest wspomaganie hamowania po lądowaniu.
Według MAK wskutek niesprawności systemu rewersów Tu-204 po przyziemieniu zamiast hamować zwiększał prędkość, która w pewnej chwili doszła nawet do 240 km na godzinę.
Katastrofa wydarzyła się o 16.35 czasu moskiewskiego (13.35 czasu polskiego). Należąca do linii lotniczych Red Wings maszyna leciała bez pasażerów. Na pokładzie była tylko ośmioosobowa załoga. Tu-204 przyleciał z Pardubic w Czechach, dokąd wcześniej zawiózł grupę turystów z Rosji.
Po przyziemieniu samolot nie wytracił prędkości i dalej jechał. W konsekwencji wypadł z pasa, staranował ogrodzenie i wbił się w nasyp oddzielający lotnisko od Szosy Kijowskiej, jednej z głównych dróg dojazdowych do Moskwy. Tu-204 rozpadł się na trzy części i stanął w płomieniach. Jednak pożar został szybko ugaszony.
MAK podał, że uderzenie maszyny w nasyp nastąpiło przy prędkości 195 km na godzinę.
Początkowo informowano, że w wypadku obrażeń doznały trzy osoby - dwie stewardessy i steward. W czwartek moskiewskie media przekazały, że ranny został też kierowca jadącego Szosą Kijowską samochodu, w który w momencie katastrofy uderzyło jedno z kół samolotu. Na miejscu zdarzenia nie chciał pomocy lekarskiej. Zgłosił się do szpitala dopiero 2 stycznia, skarżąc się na silny ból pleców i głowy.

DEON.PL POLECA

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Rosja: Znana przyczyna katastrofy Tu-204
Komentarze (0)
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.