Szczyt nuklearny: Uczczono ofiary katastrofy

"Nasze serca kierują się ku waszemu narodowi, a nasze myśli i modlitwy łączą się z nim w tym czasie żałoby" (fot. PAP/EPA MICHAEL REYNOLDS)
PAP / zylka

Minutą ciszy uczcili we wtorek uczestnicy szczytu nuklearnego w Waszyngtonie pamięć prezydenta Lecha Kaczyńskiego, tragicznie zmarłego w sobotniej katastrofie samolotu pod Smoleńskiem.

Do oddania w ten sposób hołdu polskiemu prezydentowi wezwał prezydent USA Barack Obama, otwierając we wtorek rano czasu miejscowego obrady szczytu z udziałem przywódców 47 państw.

DEON.PL POLECA


- Chciałbym raz jeszcze wspomnieć o strasznej tragedii, jaka dotknęła w miniony weekend naród polski. Towarzyszy tu nam delegacja Polski pod kierownictwem ambasadora (Roberta) Kupieckiego. Panie ambasadorze, wszyscy byliśmy wstrząśnięci i głęboko zasmuceni śmiercią prezydenta Kaczyńskiego, Pierwszej Damy Polski i tak wielu wybitnych przywódców cywilnych i wojskowych z waszego kraju. Była to strata nie tylko dla Polski, ale i dla świata - oświadczył Barack Obama.

- Jako bliski przyjaciel i sojusznik, Stany Zjednoczone solidaryzują się z Polską i Polakami na całym świecie w tych bardzo trudnych dniach. Wiem, że cała społeczność międzynarodowa wesprze naród polski, który okazał niezwykłą siłę i odporność w całej swojej historii. Nasze serca kierują się ku waszemu narodowi, a nasze myśli i modlitwy łączą się z nim w tym czasie żałoby. Chciałbym teraz poprosić o minutę milczenia dla okazania tej solidarności i uczczenia pamięci tych, którzy zginęli - powiedział prezydent.

Wszyscy uczestnicy spotkania powstali z miejsc i uczcili tragicznie zmarłych chwilą ciszy.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Szczyt nuklearny: Uczczono ofiary katastrofy
Komentarze (1)
D
drażliwy
13 kwietnia 2010, 20:23
Obama powiedział że atak terrorystyczny z użyciem ładunków jądrowych na miasta w USA jest realny. Iran podobno grozi że jeśli zostanie zaatakowany bronią jądrową, to "znajdą się ludzie którzy takie ładunki zdetonują w miastach USA". Robi się nieciekawie na tym świecie. Tak sobie myślę że jeżeli nasze służby dopuściły się tylu niedociągnięć w locie prezydenta (brak odpowiednich przepisów bezpieczeństwa, błędy pilota). To czy my nie jesteśmy znacznie łatwiejszym celem takiego ataku niż USA?