USA: Obama wysyła kolejnych żołnierzy

Siły USA w Afganistanie wzrosną do ponad 100 tysięcy ludzi. (fot. EPA/ROGER L. WOLLENBERG)
PAP / psd

W przemówieniu wygłoszonym w Akademii Wojskowej West Point, we wtorek wieczorem czasu miejscowego, prezydent Barack Obama zapowiedział wysłanie dodatkowych przeszło 30 tysięcy żołnierzy do Afganistanu, aby pokonać talibów i Al Kaidę.

Obama oznajmił jednak również, że za 18 miesięcy zamierza rozpocząć wycofywanie sił amerykańskich z Afganistanu. Liczy bowiem, że do tego czasu uda się wyszkolić dostatecznie silną armię i policję afgańską aby przejęły one na siebie zadania obrony kraju.

Wyraził też nadzieję na zwiększenie swoich kontyngentów przez kraje sojusznicze uczestniczące wspólnie z USA w operacji NATO w Afganistanie.

– Niektóre kraje dostarczyły już dodatkowe oddziały i ufamy, że przybędą dalsze posiłki w najbliższych dniach i tygodniach – powiedział.

Swój plan prezydent przedstawił jako rozwiązanie pośrednie między postulatami wycofania się z Afganistanu lub pozostawienia liczby wojsk na dotychczasowym poziomie, co - jak podkreślił - nie może przynieść sukcesu, a wezwaniami do pozostania w Afganistanie "ile będzie potrzeba", czego domagają się prawicowi politycy i komentatorzy w USA.

Obama polemizował ze zwolennikami szybkiego wycofania się z Afganistanu, którzy porównują obecną wojnę do wojny w Wietnamie,w której militarne zaangażowanie się USA ocenia się powszechnie jako błąd.

W ponad półgodzinnym wystąpieniu transmitowanym bezpośrednio przez kilka stacji telewizyjnych, Obama powiedział że celem operacji USA i NATO jest "rozbicie i pokonanie Al Kaidy w Afganistanie i Pakistanie oraz uniemożliwienie, by zagroziła w przyszłości Ameryce i naszym sojusznikom".

Wzmocnienie sił USA ma - jak powiedział prezydent - umożliwić przejęcie inicjatywy z rąk sprzymierzonych z Al Kaidą talibów i szkolenie na zajętych terenach afgańskich sił bezpieczeństwa oraz umacnianie władzy rządu afgańskiego.

Element "cywilny" polega na pomocy Afgańczykom w odbudowie kraju i na tworzeniu demokratycznych instytucji państwowych. USA mają współpracować w tej dziedzinie z ONZ i krajami sojuszniczymi.

USA zamierzają ponadto zwiększyć wszechstronną pomoc dla Pakistanu, gdzie przy granicy z Afganistanem ukrywają się przywódcy Al Kaidy. Pomoc ma umożliwić armii pakistańskiej skuteczniejszą walkę z miejscowymi islamistami.

Pozostałe kraje NATO w Afganistanie w sumie niecałe 40 tysięcy żołnierzy.

Przypomniał też trudną sytuację gospodarcza Ameryki będącą rezultatem kryzysu. Dlatego koszty wojny - jak przyznał - stają się szczególnie dotkliwe.

W pierwszych komentarzach porównuje się plan Obamy do wcześniejszego zwiększenia wojsk w Iraku. Podkreśla się jednak, że Obama przedstawił "strategię wyjścia" z Afganistanu zapowiadając, że jego celem jest wycofanie sił USA po półtora roku. Uznano to za ustępstwo wobec Demokratów w Kongresie i lewicowej bazy politycznej prezydenta, która jest przeciwna wojnie.

Republikańscy politycy, jak senator Lindsay Graham i konserwatywni komentatorzy, jak Charles Krauthammer w telewizji Fox News, skrytykowali prezydenta za zapowiedź wycofania wojsk USA.

Niektórzy krytycy zwrócili też uwagę, że 30 tysięcy dodatkowych żołnierzy, na które zdecydował się Obama, to mniej niż co najmniej 40 tysięcy, których domagał się dowódca sił w Afganistanie, generał Stanley McChrystal.

Obrońcy prezydenta przypominają jednak, że podany termin nie jest wiążący. Obama mówił jedynie, że jego celem jest możliwie jak najszybsze zakończenie wojny.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

USA: Obama wysyła kolejnych żołnierzy
Komentarze (1)
T
tk
2 grudnia 2009, 11:27
Jaka nagrodę otrzymałby prezydent Barack Obama gdyby wycofał wszystkie wojska USA z Afganistanu ? Nagrodę wojenną ?