USA rozważają "ograniczoną" reakcję w Syrii

(fot. EPA/MICHAEL REYNOLDS)
PAP / psd

USA rozważają "bardzo wyraźnie określoną i ograniczoną" reakcję na użycie w Syrii gazu bojowego - powiedział w czwartek rzecznik Białego Domu Josh Earnest. Powtórzył, że Barack Obama podejmie decyzję, kierując się interesami bezpieczeństwa narodowego USA.

Obama oświadczył w środę w wywiadzie dla telewizji PBS, że nie podjął jeszcze decyzji w sprawie reakcji USA na wydarzenia w Syrii. Dodał, że celem ewentualnej ograniczonej operacji byłoby zapewnienie, iż broń chemiczna nie zostanie użyta przeciwko USA.

Rzecznik Białego domu powiedział, że jeśli potrzebne będzie uzasadnienie prawne dla decyzji prezydenta Obamy, Stany Zjednoczone opracują je we własnym zakresie.

Earnest poinformował, że nadal aktualne jest opublikowanie w tym tygodniu raportu wywiadu na temat Syrii, niewykluczone, że już w czwartek.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

USA rozważają "ograniczoną" reakcję w Syrii
Komentarze (1)
29 sierpnia 2013, 22:44
Nie da się zrobić czegoś takiego jak "ograniczona reakcja w Syrii". W Korei też miała być tylko "akcja policyjna". To jeszcze NIGDY nie zdało egzaminu, a tylko w czasie WWII wszyscy byli tak bardzo zachowawczy, tak chętni do wstrzymywania eskalacji, za co hektolitrami krwi zapłaciła Polska, że aż nikt nie ruszył się, kiedy akurat pomoc była potrzebna i kiedy o nią proszono, a nikt nie przyszedł. Więc teraz może warto mieć trochę honoru i nie opowiadać dłużej niewiarygodnych bajek o interewencji, której nie chcą sami Syryjczycy. I ten apel dotyczy przecież tak naprawdę zarówno władz USA, jak i władz Rosji.  Syryjczycy was tam nie chcą.