Włochy: Premier Monti oburzony serią skandali

(fot. EPA/ALESSANDRO DI MEO)
PAP / slo

Premier Włoch Mario Monti powiedział w czwartek, że skandale finansowe i korupcyjne ujawniane ostatnio w kraju wyrządzają "straty nie do oszacowania". Według szefa rządu kolejne afery podważają zaufanie obywateli do państwa i jego instytucji.

Po wieczornym posiedzeniu Rady Ministrów, na którym przyjęto dekret o redukcji kosztów polityki na wszystkich szczeblach, Mario Monti odniósł się na konferencji prasowej do skandali, jakie wybuchają w poszczególnych regionach i prowincjach Włoch.

W ostatnim czasie doszło do licznych przypadków przywłaszczania publicznych pieniędzy oraz korupcji. Afery wybuchły w Lacjum, Lombardii i na Sycylii. Wymiar sprawiedliwości wszczął śledztwa, by sprawdzić również wydatki lokalnych polityków w Piemoncie i w Emilii-Romanii.

- Możemy wyobrazić sobie, jaki wpływ na wizerunek Włoch, mogą mieć przypadki oszustw podatkowych czy korupcji; co myśli sobie cudzoziemiec, kiedy widzi w telewizji, co się dzieje - zaznaczył włoski premier. - Dla Włoch są to straty nie do oszacowania - podkreślił.

Monti zapewnił, że jego rząd dokłada wszelkich starań, aby "wzrósł szacunek dla Włoch". - Skandale i przypadki korupcji podważają zaufanie obywateli do instytucji, podważają wiarygodność państwa oraz wysiłek, jaki podejmujemy, aby rola Włoch była w pełni uznawana na forum międzynarodowym - zaznaczył.

- Obywatele są oburzeni, ponieważ zostali poproszeni o wyrzeczenia (z powodu panującego kryzysu gospodarczego i finansowego), podczas gdy świat polityki wydaje się z nich zwolniony - dodał premier Włoch, który po raz pierwszy wypowiedział się tak ostro o codziennych doniesieniach, nieschodzących z czołówek włoskich mediów.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Włochy: Premier Monti oburzony serią skandali
Komentarze (1)
D
Dami
5 października 2012, 09:45
Przykro mi, ale mam wrażenie, że u nas jest podobnie. Wyrzeczeniami mają się zająć zwykli obywatele, ci niezbyt bogaci. W praktyce wyrzeczenia nie dotykają najbogatszych, urzędów państwowych i całej masy cwaniaków, którym w czasie kryzysu  żyje się lepiej niż wcześniej.