gość niedzielny/jh
Była cichą zakrystianką, przez całe życie cierpiała samotnie. Miała stygmaty, czytała w ludzkich duszach i modliła się szczególnie za kapłanów. Dla wielu osób stała się duchowym przewodnikiem. Kościół właśnie ogłosił oficjalne przygotowania do procesu beatyfikacyjnego siostry Judyty Urszuli Napierskiej.
Była cichą zakrystianką, przez całe życie cierpiała samotnie. Miała stygmaty, czytała w ludzkich duszach i modliła się szczególnie za kapłanów. Dla wielu osób stała się duchowym przewodnikiem. Kościół właśnie ogłosił oficjalne przygotowania do procesu beatyfikacyjnego siostry Judyty Urszuli Napierskiej.
KAI / tk
W kościele bł. Władysława z Gielniowa w Warszawie odprawiono Mszę św. w intencji beatyfikacji sługi Bożego Jánosa Esterházyego oraz realizacji jego duchowego testamentu, obejmującego pojednanie narodów Europy Środkowej i Wschodniej. Liturgii przewodniczył o. Jacek Górski OP, dominikanin z wieloletnim doświadczeniem duszpasterskim na Węgrzech.
W kościele bł. Władysława z Gielniowa w Warszawie odprawiono Mszę św. w intencji beatyfikacji sługi Bożego Jánosa Esterházyego oraz realizacji jego duchowego testamentu, obejmującego pojednanie narodów Europy Środkowej i Wschodniej. Liturgii przewodniczył o. Jacek Górski OP, dominikanin z wieloletnim doświadczeniem duszpasterskim na Węgrzech.
katarzynki.org.pl / mł
To, co im zrobiono, jest nie do opisania. Czy się tego spodziewały? Bardzo możliwe, że tak - wiadomo było, jak Armia Czerwona traktuje kobiety. Jednak na piętnastu siostrach zakonnych, które nie chciały uciekać i zostawiać najsłabszych na pastwę brutalnych żołnierzy, ich agresja i brak hamulców odcisnęły trudne do uwierzenia piętno.
To, co im zrobiono, jest nie do opisania. Czy się tego spodziewały? Bardzo możliwe, że tak - wiadomo było, jak Armia Czerwona traktuje kobiety. Jednak na piętnastu siostrach zakonnych, które nie chciały uciekać i zostawiać najsłabszych na pastwę brutalnych żołnierzy, ich agresja i brak hamulców odcisnęły trudne do uwierzenia piętno.
Vatican News / pk
Papież Franciszek przyjął na prywatnej audiencji kard. Marcello Semeraro, prefekta Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych i zezwolił na promulgację dekretów uznających cud za wstawiennictwem bł. Vincenzy Marii Poloni, założycielki Instytutu Sióstr Miłosierdzia, oraz męczeństwo pięciu Braci Mniejszych, zamordowanych w 1597 r. w USA oraz marysty Lycarione Maya, zamordowanego w 1909 r. w Barcelonie.
Papież Franciszek przyjął na prywatnej audiencji kard. Marcello Semeraro, prefekta Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych i zezwolił na promulgację dekretów uznających cud za wstawiennictwem bł. Vincenzy Marii Poloni, założycielki Instytutu Sióstr Miłosierdzia, oraz męczeństwo pięciu Braci Mniejszych, zamordowanych w 1597 r. w USA oraz marysty Lycarione Maya, zamordowanego w 1909 r. w Barcelonie.
ACI Prensa / KAI / pk
Jak twierdzi Watykan, życie Luigii Sinapi było naznaczone licznymi nadprzyrodzonymi darami, takimi jak zdolność przewidywania wydarzeń, bilokacja, rozeznawanie duchowe oraz głębokie mistyczne zjednoczenie z Jezusem. Kobieta była również przyjaciółką świętego ojca Pio.
Jak twierdzi Watykan, życie Luigii Sinapi było naznaczone licznymi nadprzyrodzonymi darami, takimi jak zdolność przewidywania wydarzeń, bilokacja, rozeznawanie duchowe oraz głębokie mistyczne zjednoczenie z Jezusem. Kobieta była również przyjaciółką świętego ojca Pio.
Dzisiaj, diecezja Tallińska (Estonia) ogłosiła, że 18 grudnia 2024 roku, papież Franciszek zatwierdził beatyfikację arcybiskupa Eduarda Profittlicha (1890-1942), jezuity zmarłego w więzieniu w Kirowie 22 lutego 1942 roku tuż przed wykonaniem na nim wyroku śmierci.
Dzisiaj, diecezja Tallińska (Estonia) ogłosiła, że 18 grudnia 2024 roku, papież Franciszek zatwierdził beatyfikację arcybiskupa Eduarda Profittlicha (1890-1942), jezuity zmarłego w więzieniu w Kirowie 22 lutego 1942 roku tuż przed wykonaniem na nim wyroku śmierci.
W dniu 12 listopada 2024 roku w Krakowie, abp Marek Jędraszewski, Metropolita Krakowski, ogłosił decyzję o rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego sługi Bożego, o. Józefa Andrasza SJ. Ojciec Andrasz, jezuita, kapłan, kierownik duchowy i spowiednik, znany jest przede wszystkim ze swojej posługi wobec św. siostry Faustyny Kowalskiej.
W dniu 12 listopada 2024 roku w Krakowie, abp Marek Jędraszewski, Metropolita Krakowski, ogłosił decyzję o rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego sługi Bożego, o. Józefa Andrasza SJ. Ojciec Andrasz, jezuita, kapłan, kierownik duchowy i spowiednik, znany jest przede wszystkim ze swojej posługi wobec św. siostry Faustyny Kowalskiej.
KAI / tk
„Huragan energii, który żył z niezwykłą intensywnością” – tak Marca Gallo wspominają koledzy. Chłopak zginął w wypadku, mając zaledwie 17 lat. Otwarcie jego procesu beatyfikacyjnego zapowiedziano w sanktuarium maryjnym w Montallegro. Kolejny rok z rzędu, w uroczystość Wszystkich Świętych, do tego miejsca pielgrzymowali jego koledzy i rodzina, wspominając, jak Marco uczył ich smakować życie.
„Huragan energii, który żył z niezwykłą intensywnością” – tak Marca Gallo wspominają koledzy. Chłopak zginął w wypadku, mając zaledwie 17 lat. Otwarcie jego procesu beatyfikacyjnego zapowiedziano w sanktuarium maryjnym w Montallegro. Kolejny rok z rzędu, w uroczystość Wszystkich Świętych, do tego miejsca pielgrzymowali jego koledzy i rodzina, wspominając, jak Marco uczył ich smakować życie.
PAP / tk
W przyszłym roku 16 Sióstr ze Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny zamordowanych przez radzieckich żołnierzy w 1945 roku zostanie włączonych do grona błogosławionych. Uroczystości odbędą się 31 maja 2025 roku w Braniewie przy kościele św. Katarzyny - podało Zgromadzenie.
W przyszłym roku 16 Sióstr ze Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny zamordowanych przez radzieckich żołnierzy w 1945 roku zostanie włączonych do grona błogosławionych. Uroczystości odbędą się 31 maja 2025 roku w Braniewie przy kościele św. Katarzyny - podało Zgromadzenie.
KAI / tk
- Wiele przesłanek wskazuje na to, że w okresie jego uwięzienia decydowały się przyszłe losy Kościoła katolickiego w Polsce - wskazał metropolita poznański abp Stanisław Gądecki podczas konferencji popularnonaukowej "Arcybiskup Antoni Baraniak - leszczyńskie spotkania", która odbyła się w poniedziałek 23 września w Leszczyńskiej Galerii Książki w Lesznie. Były przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski mówił także o szansach na beatyfikację abp. Baraniaka.
- Wiele przesłanek wskazuje na to, że w okresie jego uwięzienia decydowały się przyszłe losy Kościoła katolickiego w Polsce - wskazał metropolita poznański abp Stanisław Gądecki podczas konferencji popularnonaukowej "Arcybiskup Antoni Baraniak - leszczyńskie spotkania", która odbyła się w poniedziałek 23 września w Leszczyńskiej Galerii Książki w Lesznie. Były przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski mówił także o szansach na beatyfikację abp. Baraniaka.
YT / Archidiecezja Łódzka / mł
- Jeśli mijasz człowieka potrzebującego, jeśli z racji na niego nie potrafisz zmienić swoich planów, jeśli nie potrafisz się zatrzymać i rzeczywiście się nim zaopiekować, jeśli przechodzisz na drugą stronę jak kapłan i lewita, to Józef Ulma ci mówi: nie mów o sobie, że jesteś chrześcijaninem - mówił w homilii kard. Grzegorz Ryś.
- Jeśli mijasz człowieka potrzebującego, jeśli z racji na niego nie potrafisz zmienić swoich planów, jeśli nie potrafisz się zatrzymać i rzeczywiście się nim zaopiekować, jeśli przechodzisz na drugą stronę jak kapłan i lewita, to Józef Ulma ci mówi: nie mów o sobie, że jesteś chrześcijaninem - mówił w homilii kard. Grzegorz Ryś.
KAI / tk
W Hiszpanii i Ameryce Łacińskiej ponownie rozgorzały spory w sprawie ewentualnej beatyfikacji królowej Kastylii z przełomu XV i XVI wieku – Izabeli, a właściwie Elżbiety, zwanej Katolicką. Jest ona uznawana za najwybitniejszą władczynię w dziejach Hiszpanii, z drugiej zaś za wyjątkowo kontrowersyjną. Jej proces beatyfikacyjny rozpoczęto jeszcze w latach pięćdziesiątych, lecz kilkakrotnie był przerywany ze względu na różne sprzeczności.
W Hiszpanii i Ameryce Łacińskiej ponownie rozgorzały spory w sprawie ewentualnej beatyfikacji królowej Kastylii z przełomu XV i XVI wieku – Izabeli, a właściwie Elżbiety, zwanej Katolicką. Jest ona uznawana za najwybitniejszą władczynię w dziejach Hiszpanii, z drugiej zaś za wyjątkowo kontrowersyjną. Jej proces beatyfikacyjny rozpoczęto jeszcze w latach pięćdziesiątych, lecz kilkakrotnie był przerywany ze względu na różne sprzeczności.
KAI / AW
Zakończyła się diecezjalna faza procesu beatyfikacyjnego Henry’ego i Inez Consolanich, maltańskiego małżeństwa, które wspólnie, przez 48 lat, "wiodło przykładne życie".
Zakończyła się diecezjalna faza procesu beatyfikacyjnego Henry’ego i Inez Consolanich, maltańskiego małżeństwa, które wspólnie, przez 48 lat, "wiodło przykładne życie".
KAI / mł
Choć niepełnosprawna, została lekarką. Swoją pracę kochała, bo kochała ludzi i choć brzmi to jak banał - dla niej była to istota życia. Jej imieniem nazwano hospicjum i... tramwaj, a kolejni wspaniali ludzie zaszczycani są nagrodą jej imienia. To doktor Ola - Aleksandra Gabrysiak. Jesienią zaczyna się jej proces beatyfikacyjny.
Choć niepełnosprawna, została lekarką. Swoją pracę kochała, bo kochała ludzi i choć brzmi to jak banał - dla niej była to istota życia. Jej imieniem nazwano hospicjum i... tramwaj, a kolejni wspaniali ludzie zaszczycani są nagrodą jej imienia. To doktor Ola - Aleksandra Gabrysiak. Jesienią zaczyna się jej proces beatyfikacyjny.
KAI / pk
- Wiele kobiet prosi moją żonę o pomoc, ponieważ czują się przez nią przyjęte a nie osądzane - powiedział Enrico Petrillo po zakończeniu diecezjalnej fazy procesu beatyfikacyjnego Chiary Corbella. Po stracie dwojga dzieci, 28-letnia Włoszka odmówiła chemioterapii, by nie zaszkodzić noszonemu pod sercem synkowi. Z Francesco dane jej było przeżyć dwanaście miesięcy. W listach do syna napisała: "Pan Bóg wskaże drogę, jeśli otworzysz przed Nim swoje serce. Zaufaj Mu!".
- Wiele kobiet prosi moją żonę o pomoc, ponieważ czują się przez nią przyjęte a nie osądzane - powiedział Enrico Petrillo po zakończeniu diecezjalnej fazy procesu beatyfikacyjnego Chiary Corbella. Po stracie dwojga dzieci, 28-letnia Włoszka odmówiła chemioterapii, by nie zaszkodzić noszonemu pod sercem synkowi. Z Francesco dane jej było przeżyć dwanaście miesięcy. W listach do syna napisała: "Pan Bóg wskaże drogę, jeśli otworzysz przed Nim swoje serce. Zaufaj Mu!".
KAI / pk
Papież Franciszek upoważnił Dykasterię Spraw Kanonizacyjnych do wydania dekretów dotyczących męczeństwa dwóch sług Bożych z Albanii i dekretów o heroiczności cnót czworga kandydatów na ołtarz z Włoch, Hiszpanii i Brazylii.
Papież Franciszek upoważnił Dykasterię Spraw Kanonizacyjnych do wydania dekretów dotyczących męczeństwa dwóch sług Bożych z Albanii i dekretów o heroiczności cnót czworga kandydatów na ołtarz z Włoch, Hiszpanii i Brazylii.
KAI / pk
Brat Antoni Kowalczyk OMI, ks. Jan Czuba, o Marian Żelazek SVD oraz dwie osoby świeckie: Maria Błeńska i Helena Kmieć - to pięcioro polskich misjonarzy, których procesy beatyfikacyjne są w toku, na etapie diecezjalnym lub już w Rzymie - poinformował o. prof Wojciech Kluj OMI. Jak zaznaczył, dwie osoby z tego grona poniosły śmierć męczeńską. Duchowny przemawiał podczas dorocznego, wakacyjnego spotkania w centrum Formacji Misyjnej w Warszawie. Na dorocznym wydarzeniu zgromadziło się kilkadziesiąt zakonnic oraz duchownych i świeckich posługujących na misjach w różnych krajach świata.
Brat Antoni Kowalczyk OMI, ks. Jan Czuba, o Marian Żelazek SVD oraz dwie osoby świeckie: Maria Błeńska i Helena Kmieć - to pięcioro polskich misjonarzy, których procesy beatyfikacyjne są w toku, na etapie diecezjalnym lub już w Rzymie - poinformował o. prof Wojciech Kluj OMI. Jak zaznaczył, dwie osoby z tego grona poniosły śmierć męczeńską. Duchowny przemawiał podczas dorocznego, wakacyjnego spotkania w centrum Formacji Misyjnej w Warszawie. Na dorocznym wydarzeniu zgromadziło się kilkadziesiąt zakonnic oraz duchownych i świeckich posługujących na misjach w różnych krajach świata.
Polskfir.fr / pzk
Ks. Michał Rapacz dla Polaków w kraju jak i „dla współczesnej emigracji polskiej to piękny przykład wierności Bogu na wszystkich odcinkach życia, służby Ojczyźnie, umiłowania tradycji narodowych, budzenia patriotyzmu, przyczyniania się do duchowego i moralnego odrodzenia społeczeństwa polskiego” – powiedział portalowi Polskifr.fr ks. Dionizy Jedynak, kapłan archidiecezji krakowskiej, pochodzący z parafii Płoki, gdzie pracował ks. Michał Rapacz, dziś beatyfikowany w Krakowie-Łagiewnikach.
Ks. Michał Rapacz dla Polaków w kraju jak i „dla współczesnej emigracji polskiej to piękny przykład wierności Bogu na wszystkich odcinkach życia, służby Ojczyźnie, umiłowania tradycji narodowych, budzenia patriotyzmu, przyczyniania się do duchowego i moralnego odrodzenia społeczeństwa polskiego” – powiedział portalowi Polskifr.fr ks. Dionizy Jedynak, kapłan archidiecezji krakowskiej, pochodzący z parafii Płoki, gdzie pracował ks. Michał Rapacz, dziś beatyfikowany w Krakowie-Łagiewnikach.
Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / KAI / pk
- Chciałem w tej pieśni oddać to co dla ks. Rapacza było najważniejsze i co tak naprawdę zdecydowało o tym, że Kościół ogłosi go błogosławionym - mówi autor słów pieśni "Błogosławiony Księże Michale" ks. Artur Czepiel. Premiera utworu odbędzie się już 15 czerwca. Utwór wybrzmi w centralnym momencie uroczystości: podczas odsłaniania obrazu beatyfikacyjnego administratora z Płok oraz wniesienia relikwiarza z doczesnymi szczątkami męczennika.
- Chciałem w tej pieśni oddać to co dla ks. Rapacza było najważniejsze i co tak naprawdę zdecydowało o tym, że Kościół ogłosi go błogosławionym - mówi autor słów pieśni "Błogosławiony Księże Michale" ks. Artur Czepiel. Premiera utworu odbędzie się już 15 czerwca. Utwór wybrzmi w centralnym momencie uroczystości: podczas odsłaniania obrazu beatyfikacyjnego administratora z Płok oraz wniesienia relikwiarza z doczesnymi szczątkami męczennika.
KAI / mł
Niepozorny, przeciętny, pracujący na obrzeżach diecezji, nie w jakiejś “prestiżowej”, lecz raczej mało dochodowej parafii. Był dla wszystkich, a równocześnie upominał się o wartości, mówił prawdę. Był ostrzegany i straszony egzekucją i nakłaniany do opuszczenia parafii. Wtedy powiedział: Choćbym miał paść trupem - nie opuszczę. I dlatego został zlikwidowany - mówi o ks. Michale Rapaczu ks. dr Andrzej Scąber, delegat arcybiskupa krakowskiego do spraw kanonizacyjnych.
Niepozorny, przeciętny, pracujący na obrzeżach diecezji, nie w jakiejś “prestiżowej”, lecz raczej mało dochodowej parafii. Był dla wszystkich, a równocześnie upominał się o wartości, mówił prawdę. Był ostrzegany i straszony egzekucją i nakłaniany do opuszczenia parafii. Wtedy powiedział: Choćbym miał paść trupem - nie opuszczę. I dlatego został zlikwidowany - mówi o ks. Michale Rapaczu ks. dr Andrzej Scąber, delegat arcybiskupa krakowskiego do spraw kanonizacyjnych.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}