Bp Artur Ważny / X
Biskup Artur Ważny w poruszającym wpisie odniósł się do statystyk odejść z Kościoła, nazywając je "bolesną prośbą" o wspólnotę, która mniej osądza, a bardziej leczy rany i nasłuchuje tych, którzy czują się zawiedzeni. Hierarcha podkreślił, że obecny kryzys może stać się przestrzenią koniecznej przemiany i szansą na to, by Jezus stał się bardziej widoczny.
Biskup Artur Ważny w poruszającym wpisie odniósł się do statystyk odejść z Kościoła, nazywając je "bolesną prośbą" o wspólnotę, która mniej osądza, a bardziej leczy rany i nasłuchuje tych, którzy czują się zawiedzeni. Hierarcha podkreślił, że obecny kryzys może stać się przestrzenią koniecznej przemiany i szansą na to, by Jezus stał się bardziej widoczny.
Rymanowski Live / YouTube / pk
- Od dawna postulowaliśmy, że tę sprawę można załatwić inaczej. Jeśli są jakieś zarzuty to można je na innej drodze rozstrzygnąć - nie zamykając ludzi w areszcie, nie tworząc przedziwnej atmosfery, która nikomu nie służy - powiedział bp Artur Ważny w rozmowie z dziennikarzem Bogdanem Rymanowskim.
- Od dawna postulowaliśmy, że tę sprawę można załatwić inaczej. Jeśli są jakieś zarzuty to można je na innej drodze rozstrzygnąć - nie zamykając ludzi w areszcie, nie tworząc przedziwnej atmosfery, która nikomu nie służy - powiedział bp Artur Ważny w rozmowie z dziennikarzem Bogdanem Rymanowskim.
radioem.pl / tk
- Skandale, zgorszenia zawsze będą. Biada tym, przez których przychodzą, ale zawsze będą. Pewnie należy się spodziewać, że tu i ówdzie (w diecezji sosnowieckiej) coś jeszcze się pojawi. Receptą dla nas jest większa wiara – powiedział biskup sosnowiecki Artur Ważny w rozmowie z Radiem EM.
- Skandale, zgorszenia zawsze będą. Biada tym, przez których przychodzą, ale zawsze będą. Pewnie należy się spodziewać, że tu i ówdzie (w diecezji sosnowieckiej) coś jeszcze się pojawi. Receptą dla nas jest większa wiara – powiedział biskup sosnowiecki Artur Ważny w rozmowie z Radiem EM.
KAI/dm
- Uwielbienie to nie koncert, śpiewanie piosenek, ale poddawanie życia Bogu - mówił Marcin Zieliński, świecki ewangelizator, gość Festiwalu. Przy Papieskim Ołtarzu w Starym Sączu zgromadziło się ponad 200 osób z całej Polski. To rekolekcje uwielbieniowe połączone z wakacyjnym wypoczynkiem. Potrwają one do poniedziałku 12 lipca.
- Uwielbienie to nie koncert, śpiewanie piosenek, ale poddawanie życia Bogu - mówił Marcin Zieliński, świecki ewangelizator, gość Festiwalu. Przy Papieskim Ołtarzu w Starym Sączu zgromadziło się ponad 200 osób z całej Polski. To rekolekcje uwielbieniowe połączone z wakacyjnym wypoczynkiem. Potrwają one do poniedziałku 12 lipca.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}