Nabijanie się z tyrana może być interpretowane jako owoc bezsilności, ale także daje poczucie mocy.
Nabijanie się z tyrana może być interpretowane jako owoc bezsilności, ale także daje poczucie mocy.
Jeśli dla kogoś jego wizerunek publiczny staje się najważniejszy i broni go jak niepodległości, to staje się niewolnikiem tego wizerunku.
Jeśli dla kogoś jego wizerunek publiczny staje się najważniejszy i broni go jak niepodległości, to staje się niewolnikiem tego wizerunku.
Trudno kłamać prosto w twarz, ale łatwiej prosto w maskę. Łatwiej okłamuje się anonimowy tłum niż konkretną osobę.
Trudno kłamać prosto w twarz, ale łatwiej prosto w maskę. Łatwiej okłamuje się anonimowy tłum niż konkretną osobę.
Wolność to też wolny rynek. Nie wołamy tylko o swobodę konsumpcji, ale też - o swobodę wyboru pracy.
Wolność to też wolny rynek. Nie wołamy tylko o swobodę konsumpcji, ale też - o swobodę wyboru pracy.
Czy kapłanom nie wolno krytykować skandalicznych praktyk mediów tylko dlatego, że tak mocno są upartyjnione, iż krytykowanie ich oznacza krytykę partii?
Czy kapłanom nie wolno krytykować skandalicznych praktyk mediów tylko dlatego, że tak mocno są upartyjnione, iż krytykowanie ich oznacza krytykę partii?
1 rok temu
Aleksander Rzepecki
"Myślę, że prawdziwym problemem polskiego Kościoła jest brak otwarcia na polemikę. Głosy krytyczne wobec hierarchii są piętnowane jako atak na Kościół i uciszane. To nie jest zdrowe. Zwłaszcza gdy krytyków nazywa się wrogami Kościoła. Wtedy rzeczywiście mamy poczucie końca: z tym Kościołem już nic nie da się zrobić" - mówi Jacek Siepsiak SJ.
"Myślę, że prawdziwym problemem polskiego Kościoła jest brak otwarcia na polemikę. Głosy krytyczne wobec hierarchii są piętnowane jako atak na Kościół i uciszane. To nie jest zdrowe. Zwłaszcza gdy krytyków nazywa się wrogami Kościoła. Wtedy rzeczywiście mamy poczucie końca: z tym Kościołem już nic nie da się zrobić" - mówi Jacek Siepsiak SJ.
Wydawałoby się, że stalinizm i hitleryzm mamy już za sobą, a jednak ciągle w imię bezpieczeństwa podważa się prawo do wolności
Wydawałoby się, że stalinizm i hitleryzm mamy już za sobą, a jednak ciągle w imię bezpieczeństwa podważa się prawo do wolności
"Uprzejmie donoszę…" albo jest niepodpisane, albo jego autor nie jest ujawniany temu, na kogo doniósł. Władza kryje swoich donosicieli.
"Uprzejmie donoszę…" albo jest niepodpisane, albo jego autor nie jest ujawniany temu, na kogo doniósł. Władza kryje swoich donosicieli.
Debata publiczna na temat pedofilii zamieni się (a może już się zmienia?) w kulturową wojnę domową, w walkę o reputację Kościoła lub z reputacją tegoż. Nic z tego dobrego nie wyniknie. Raczej zniechęcimy się do działania, do przemyślanej reakcji.
Debata publiczna na temat pedofilii zamieni się (a może już się zmienia?) w kulturową wojnę domową, w walkę o reputację Kościoła lub z reputacją tegoż. Nic z tego dobrego nie wyniknie. Raczej zniechęcimy się do działania, do przemyślanej reakcji.
2 lata temu
DEON.pl
O Kościele po filmie Sekielskich dyskutują Jacek Prusak SJ, Jacek Siepsiak SJ, Angelika Szelągowska-Mironiuk i Piotr Żyłka. Rozmowę prowadzi Karol Kleczka.
O Kościele po filmie Sekielskich dyskutują Jacek Prusak SJ, Jacek Siepsiak SJ, Angelika Szelągowska-Mironiuk i Piotr Żyłka. Rozmowę prowadzi Karol Kleczka.
2 lata temu
Ci z dalekich krajów kojarzą IRĘ z katolikami, a żołnierzy z USA i Europy z chrześcijańskimi bojownikami. Możemy się odżegnywać. Ale wskażą na podżegających duchownych (mniej lub bardziej otwarcie), na dekoracje w kościołach, na "katolicką" publicystykę, przemówienia w sanktuariach.
Ci z dalekich krajów kojarzą IRĘ z katolikami, a żołnierzy z USA i Europy z chrześcijańskimi bojownikami. Możemy się odżegnywać. Ale wskażą na podżegających duchownych (mniej lub bardziej otwarcie), na dekoracje w kościołach, na "katolicką" publicystykę, przemówienia w sanktuariach.
2 lata temu
Ludzie oddają pieniądze. Nie trzymają ich kurczowo, bo wiedzą, że to na wolność: na więcej możliwości dla chorych, na wolność słowa i po prostu, by nas wrogość nie zniewalała.
Ludzie oddają pieniądze. Nie trzymają ich kurczowo, bo wiedzą, że to na wolność: na więcej możliwości dla chorych, na wolność słowa i po prostu, by nas wrogość nie zniewalała.
2 lata temu
Bywa, że powracanie do pierwszego związku jest nawet niemoralne, bo naraża na wykorzystanie i przemoc. Jednak istnieje też strach przed nowym związkiem. A jak się ponownie nie uda? Jak dzieci zareagują?
Bywa, że powracanie do pierwszego związku jest nawet niemoralne, bo naraża na wykorzystanie i przemoc. Jednak istnieje też strach przed nowym związkiem. A jak się ponownie nie uda? Jak dzieci zareagują?
2 lata temu
Tworzymy piekło wokół nas. I pewnie do takiego piekła chciał pójść Kaczkowski z Owsiakiem. Tam, gdzie trzeba ponosić konsekwencje. Nie uciekać, nie zrzucać na innych, rozmywać i udawać, że nie istnieją.
Tworzymy piekło wokół nas. I pewnie do takiego piekła chciał pójść Kaczkowski z Owsiakiem. Tam, gdzie trzeba ponosić konsekwencje. Nie uciekać, nie zrzucać na innych, rozmywać i udawać, że nie istnieją.
3 lata temu
Jeśli w dowcipie pojawia się dominikanin, musi być też jezuita. Skąd wzięło się napięcie między nimi i czy może z tego wyniknąć coś dobrego? To historia kilkuset lat sporów i rywalizacji, w którą zaangażowali nawet papieża. Ujawniamy największe zakonne tajemnice
Jeśli w dowcipie pojawia się dominikanin, musi być też jezuita. Skąd wzięło się napięcie między nimi i czy może z tego wyniknąć coś dobrego? To historia kilkuset lat sporów i rywalizacji, w którą zaangażowali nawet papieża. Ujawniamy największe zakonne tajemnice
Mam problem z obwarowywaniem prawnym "kłamstwa oświęcimskiego". Ten wyjątek wydaje mi się niepotrzebny - pisze jezuita.
Mam problem z obwarowywaniem prawnym "kłamstwa oświęcimskiego". Ten wyjątek wydaje mi się niepotrzebny - pisze jezuita.
Złe rozumienie odpustów grozi lenistwem tu i teraz. Warto więc zweryfikować to, jak na nie patrzymy. Inaczej możemy zaniedbać wiele dobra.
Złe rozumienie odpustów grozi lenistwem tu i teraz. Warto więc zweryfikować to, jak na nie patrzymy. Inaczej możemy zaniedbać wiele dobra.
W dobie demokracji, vox populi, czyli głos ludu to ważki argument. Sam papież Franciszek zachęca do tego, by duszpasterze nie zawsze szli na czele stada, lecz nieraz w jego środku lub gdzieś przy końcu, aby mogli lepiej wsłuchiwać się w głos wiernych.
W dobie demokracji, vox populi, czyli głos ludu to ważki argument. Sam papież Franciszek zachęca do tego, by duszpasterze nie zawsze szli na czele stada, lecz nieraz w jego środku lub gdzieś przy końcu, aby mogli lepiej wsłuchiwać się w głos wiernych.
4 lata temu
Trudno sobie wyobrazić miłość małżeńską bez erotyzmu. A jednak wielu wyobraża sobie, że spojrzenie Kościoła jest co najmniej podejrzliwe wobec tego wymiaru miłości.
Trudno sobie wyobrazić miłość małżeńską bez erotyzmu. A jednak wielu wyobraża sobie, że spojrzenie Kościoła jest co najmniej podejrzliwe wobec tego wymiaru miłości.
4 lata temu
Jacek Siepsiak SJ / DEON.pl
Kanonizacja Matki Teresy z Kalkuty otworzyła puszkę Pandory. Tak naprawdę to tylko ją "odświeżyła", tzn. wyciągnięto stare sprawy. Ale nie zawsze przestarzałe.
Kanonizacja Matki Teresy z Kalkuty otworzyła puszkę Pandory. Tak naprawdę to tylko ją "odświeżyła", tzn. wyciągnięto stare sprawy. Ale nie zawsze przestarzałe.