Gdyby Bóg stanął dzisiaj przed nami i powiedział dokładnie to samo, co usłyszał niegdyś król Salomon: „Proś o to, co mam ci dać” (1 Krl 3, 5), co byśmy odpowiedzieli?
Gdyby Bóg stanął dzisiaj przed nami i powiedział dokładnie to samo, co usłyszał niegdyś król Salomon: „Proś o to, co mam ci dać” (1 Krl 3, 5), co byśmy odpowiedzieli?
Można zaryzykować stwierdzenie, że żyjemy w czasach kultu natychmiastowości. I tak, chcemy szybkich efektów, ekspresowych zmian w życiu i, co chyba najbardziej niebezpieczne, błyskawicznych i czarno-białych ocen i wyroków. A to skutkuje niekiedy tym, że gdy widzimy wokół siebie jakieś zło, uruchamiać się może w nas mechanizm sprawiedliwego mściciela. Chcielibyśmy wyrwać to zło z korzeniami, zaprowadzić idealny (przynajmniej według nas) porządek i oddzielić ludzi porządnych od tych zepsutych, żeby świat stał się lepszy, bezpieczniejszy i prostszy.
Można zaryzykować stwierdzenie, że żyjemy w czasach kultu natychmiastowości. I tak, chcemy szybkich efektów, ekspresowych zmian w życiu i, co chyba najbardziej niebezpieczne, błyskawicznych i czarno-białych ocen i wyroków. A to skutkuje niekiedy tym, że gdy widzimy wokół siebie jakieś zło, uruchamiać się może w nas mechanizm sprawiedliwego mściciela. Chcielibyśmy wyrwać to zło z korzeniami, zaprowadzić idealny (przynajmniej według nas) porządek i oddzielić ludzi porządnych od tych zepsutych, żeby świat stał się lepszy, bezpieczniejszy i prostszy.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}