onet/niedziela/opoka/portalsamorzadowy.pl/Stacja7/łs
„Cierpię na zespół stresu pourazowego w wyniku zatrzymania i niehumanitarnego traktowania” – te słowa ks. Michała Olszewskiego, wypowiedziane we wtorek 10 lutego przed Sądem Okręgowym w Warszawie, rzucają nowe światło na przebieg jednego z najgłośniejszych procesów ostatnich lat. Duchowny, zasiadający na ławie oskarżonych w związku z dotacjami z Funduszu Sprawiedliwości, zdecydował się na drastyczny krok: skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Jego kilkunastominutowe oświadczenie nie było jednak milczeniem, lecz poruszającym zapisem lęku, poczucia osaczenia i walki o godność w machinie wymiaru sprawiedliwości.
„Cierpię na zespół stresu pourazowego w wyniku zatrzymania i niehumanitarnego traktowania” – te słowa ks. Michała Olszewskiego, wypowiedziane we wtorek 10 lutego przed Sądem Okręgowym w Warszawie, rzucają nowe światło na przebieg jednego z najgłośniejszych procesów ostatnich lat. Duchowny, zasiadający na ławie oskarżonych w związku z dotacjami z Funduszu Sprawiedliwości, zdecydował się na drastyczny krok: skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Jego kilkunastominutowe oświadczenie nie było jednak milczeniem, lecz poruszającym zapisem lęku, poczucia osaczenia i walki o godność w machinie wymiaru sprawiedliwości.
"Ludzie w odruchu serca wychodzili na dworce, by zaoferować pokoje w swoich mieszkaniach. Spontanicznie powstawały organizacje łączące wolontariuszy pracujących na dworcach z właścicielami mieszkań. Ci znający choć trochę rosyjski i ukraiński stali na peronach, by przekazywać informacje zagubionym i ciężko straumatyzowanym przybyszom. I, jak pokazują badania, angażowali się w to zarówno starzy, jak i młodzi; kobiety i mężczyźni; ludzie z doktoratami i po zawodówkach; Polacy o poglądach lewicowych i prawicowych" - pisze Michał Bilewiczw książce „Traumaland. Polacy w cieniu przeszłości”.
"Ludzie w odruchu serca wychodzili na dworce, by zaoferować pokoje w swoich mieszkaniach. Spontanicznie powstawały organizacje łączące wolontariuszy pracujących na dworcach z właścicielami mieszkań. Ci znający choć trochę rosyjski i ukraiński stali na peronach, by przekazywać informacje zagubionym i ciężko straumatyzowanym przybyszom. I, jak pokazują badania, angażowali się w to zarówno starzy, jak i młodzi; kobiety i mężczyźni; ludzie z doktoratami i po zawodówkach; Polacy o poglądach lewicowych i prawicowych" - pisze Michał Bilewiczw książce „Traumaland. Polacy w cieniu przeszłości”.
PAP/dm
Wojna może wywołać problemy zdrowia psychicznego u 80 proc. populacji, która jej doświadczyła, u 40 proc. może to być zespół stresu pourazowego (PTSD) - wskazują badania, o których mówi psychiatra dr hab. Agnieszka Popiel, profesor Uniwersytetu SWPS.
Wojna może wywołać problemy zdrowia psychicznego u 80 proc. populacji, która jej doświadczyła, u 40 proc. może to być zespół stresu pourazowego (PTSD) - wskazują badania, o których mówi psychiatra dr hab. Agnieszka Popiel, profesor Uniwersytetu SWPS.
onet.pl / jb
Znany psychoterapeuta w wywiadzie mówi o tym, co z nami zrobiła ta sytuacja kryzysowa. "Wątpię, żeby pandemia była tylko epizodem, o którym szybko zapomnimy" - przyznaje.
Znany psychoterapeuta w wywiadzie mówi o tym, co z nami zrobiła ta sytuacja kryzysowa. "Wątpię, żeby pandemia była tylko epizodem, o którym szybko zapomnimy" - przyznaje.
Z moimi pacjentami nie rozmawiamy na temat świata jako miejsca pięknego i bezpiecznego. Ale mówimy, że nawet w takim świecie, jakim on faktycznie jest, można jakoś żyć - mówi dr Agnieszka Popiel pracująca z osobami po traumatycznych przejściach.
Z moimi pacjentami nie rozmawiamy na temat świata jako miejsca pięknego i bezpiecznego. Ale mówimy, że nawet w takim świecie, jakim on faktycznie jest, można jakoś żyć - mówi dr Agnieszka Popiel pracująca z osobami po traumatycznych przejściach.
Stres, będąc reakcją organizmu na negatywne bodźce fizyczne i psychiczne, może doprowadzić do szeregu zaburzeń, ma jednak swoją pozytywną stronę, o której warto pamiętać.
Stres, będąc reakcją organizmu na negatywne bodźce fizyczne i psychiczne, może doprowadzić do szeregu zaburzeń, ma jednak swoją pozytywną stronę, o której warto pamiętać.
Znalezienie równowagi między myśleniem o przyszłości, pozytywnej przeszłości i elementach teraźniejszego hedonizmu może być skuteczne w leczeniu zespołu stresu pourazowego (PTSD) - mówi światowej klasy psycholog prof. Philip Zimbardo.
Znalezienie równowagi między myśleniem o przyszłości, pozytywnej przeszłości i elementach teraźniejszego hedonizmu może być skuteczne w leczeniu zespołu stresu pourazowego (PTSD) - mówi światowej klasy psycholog prof. Philip Zimbardo.
Powstaniu tego zaburzenia sprzyjają sytuacje zewnętrzne, w których człowiek narażony jest na utratę życia, zdrowia, gdy obserwuje zranienie, zagrożenie życia, nagłą śmierć bliskich osób. Źródłem takich sytuacji mogą być klęski żywiołowe, wojny, wypadki, przestępstwa, przemoc w rodzinie, nadużycia seksualne, gwałt.
Powstaniu tego zaburzenia sprzyjają sytuacje zewnętrzne, w których człowiek narażony jest na utratę życia, zdrowia, gdy obserwuje zranienie, zagrożenie życia, nagłą śmierć bliskich osób. Źródłem takich sytuacji mogą być klęski żywiołowe, wojny, wypadki, przestępstwa, przemoc w rodzinie, nadużycia seksualne, gwałt.
{{ article.published_at }}
{{ article.description }}
{{ article.description }}