Spotkać i rozpoznać Pana. Prawda, którą otrzymaliśmy uzdalnia nas do dawania świadectwa. Podobnie, jak uczniowie w Emaus możemy się pytać, dlaczego nie rozpoznajemy Pana, pomimo że znaków i świadectw (np. ‘pałające serce’) jest wiele. Jest to zachęta dla nas do większej uważności i odwagi do dawania świadectwa.
Spotkać i rozpoznać Pana. Prawda, którą otrzymaliśmy uzdalnia nas do dawania świadectwa. Podobnie, jak uczniowie w Emaus możemy się pytać, dlaczego nie rozpoznajemy Pana, pomimo że znaków i świadectw (np. ‘pałające serce’) jest wiele. Jest to zachęta dla nas do większej uważności i odwagi do dawania świadectwa.
Wielkanoc to czas kontrastujących przeżyć. Radość i smutek, życie i śmierć, egzaltacja i depresja, każde w całej gamie swoich odcieni, towarzyszą nam w tych dniach szczególnie. Piszę o tym w kontekście chrześcijańskich świąt Wielkiej Nocy, ale nie dotyczy to tylko chrześcijan. Dotyczy to każdego człowieka, nawet jeśli nie łączy tego z wyznawaną wiarą.
Wielkanoc to czas kontrastujących przeżyć. Radość i smutek, życie i śmierć, egzaltacja i depresja, każde w całej gamie swoich odcieni, towarzyszą nam w tych dniach szczególnie. Piszę o tym w kontekście chrześcijańskich świąt Wielkiej Nocy, ale nie dotyczy to tylko chrześcijan. Dotyczy to każdego człowieka, nawet jeśli nie łączy tego z wyznawaną wiarą.
KAI / jk
„Zmartwychwstały i uwielbiony Jezus Chrystus jest ten sam, ale nie taki sam. Możemy Go rozpoznać i przyjąć oczami wiary” – powiedział bp Mirosław Milewski w Niedzielę Biblijną, dokonując egzegezy fragmentu Ewangelii według św. Łukasza (Łk 24,13-35), o uczniach zdążających do Emaus.
„Zmartwychwstały i uwielbiony Jezus Chrystus jest ten sam, ale nie taki sam. Możemy Go rozpoznać i przyjąć oczami wiary” – powiedział bp Mirosław Milewski w Niedzielę Biblijną, dokonując egzegezy fragmentu Ewangelii według św. Łukasza (Łk 24,13-35), o uczniach zdążających do Emaus.
Paweł Kosiński SJ
Byli zajęci sobą i tak wciągnięci w rozmowę, że nawet nie zauważyli, jak od pewnego momentu, szedł za nimi jakiś człowiek, bacznie przysłuchując się temu, co opowiadali. Gdy zasiedli do posiłku, sprawy przybrały zaskakujący obrót.
Byli zajęci sobą i tak wciągnięci w rozmowę, że nawet nie zauważyli, jak od pewnego momentu, szedł za nimi jakiś człowiek, bacznie przysłuchując się temu, co opowiadali. Gdy zasiedli do posiłku, sprawy przybrały zaskakujący obrót.