Budowanie murów wokół sacrum, by nie pobrudzić człowieczeństwem tego, co święte, to patologia chrześcijańskiej duchowości. Nie można temu, co boskie, przeciwstawiać tego, co szlachetnie ludzkie. Chrystus przebóstwił nasze człowieczeństwo, by sacrum stało się naszą codziennością, zamieszkało w naszych domach, uświęcało nasze spracowane dłonie i pogłębiało nasze relacje.
Budowanie murów wokół sacrum, by nie pobrudzić człowieczeństwem tego, co święte, to patologia chrześcijańskiej duchowości. Nie można temu, co boskie, przeciwstawiać tego, co szlachetnie ludzkie. Chrystus przebóstwił nasze człowieczeństwo, by sacrum stało się naszą codziennością, zamieszkało w naszych domach, uświęcało nasze spracowane dłonie i pogłębiało nasze relacje.
Gdy świętujemy Jego Narodzenie, mamy nadzieję, że gdy podrośnie i nauczy się czynić cuda, przyjdzie nam z pomocą. Prawda jest taka, że nigdy nie nauczy się przemieniać kamienia w chleb ani zstępować z krzyża. 
Gdy świętujemy Jego Narodzenie, mamy nadzieję, że gdy podrośnie i nauczy się czynić cuda, przyjdzie nam z pomocą. Prawda jest taka, że nigdy nie nauczy się przemieniać kamienia w chleb ani zstępować z krzyża. 
Co się zarzuca dzisiaj jezuitom? Z czego mogliby się poprawić? Jak mogą skuteczniej pomagać „duszom” i być przykładem wspólnoty przyjaciół w Panu? Co łączy jezuitów w koloratkach z jezuitami w krawatach? Czy są tylko członkami tej samej struktury zakonnej?
Co się zarzuca dzisiaj jezuitom? Z czego mogliby się poprawić? Jak mogą skuteczniej pomagać „duszom” i być przykładem wspólnoty przyjaciół w Panu? Co łączy jezuitów w koloratkach z jezuitami w krawatach? Czy są tylko członkami tej samej struktury zakonnej?
A co z upominaniem błądzących? Czy też powinniśmy milczeć, gdy ktoś rani słowami lub niegodnie postępuje? Najlepszym sposobem upominania jest metoda, jaką stosował jeden z jezuitów, rektor kolegium w Rzymie. - pisze Wojciech Żmudziński SJ.
A co z upominaniem błądzących? Czy też powinniśmy milczeć, gdy ktoś rani słowami lub niegodnie postępuje? Najlepszym sposobem upominania jest metoda, jaką stosował jeden z jezuitów, rektor kolegium w Rzymie. - pisze Wojciech Żmudziński SJ.