„Etatowi wyciskacze łez”. Bp Janusz Mastalski: Najgorsza jest wojna w rodzinie
„Najgorsza jest wojna w rodzinie, kiedy się nie potrafimy dogadać, kiedy się ciągle kłócimy, kiedy jesteśmy etatowymi wyciskaczami łez” - mówił bp Janusz Mastalski podczas odpustu ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Zebrzydowskiej. W homilii apelował o troskę o najbliższych, wrażliwość na drugiego człowieka, miłość i nadzieję, która nie jest marzeniem, ale „perspektywą jutra”.
Na początku o. Cyprian Moryc OFM powitał wszystkich uczestników uroczystości. - To sanktuarium jest sanatorium ducha i ciała, sanatorium Ducha Świętego - podkreślił. Powitał także bp. Janusza Mastalskiego, zebranych duchownych, osoby konsekrowane oraz przedstawicieli władz.
Bp Janusz Mastalski: Wiara jest nade wszystko pewnością, że On jest
W homilii, nawiązując do Ewangelii o nawiedzeniu św. Elżbiety, bp Janusz Mastalski zwrócił uwagę, że Maryja po zwiastowaniu nie koncentruje się na sobie, lecz myśli o swojej krewnej i o tym, jak może jej pomóc. Pytał zgromadzonych, czy także oni mają kogoś, dla kogo żyją, dla kogo chcą się przemieniać i kogo szczególnie kochają.
Przywołując słowa papieża Franciszka, zaznaczył, że źródłem zwycięstwa Maryi nad śmiercią była Jej wiara, rozumiana jako posłuszeństwo Słowu Bożemu i całkowite otwarcie na działanie Boga. - Czym jest wiara? Może być wiele komentarzy, ale wiara jest nade wszystko pewnością, że On jest. Pewnością w Bożą wszechmoc, w Boże miłosierdzie, pewnością w Bożą przyjaźń - mówił.
Biskup zachęcał, by tę wiarę przeżywać także w świecie, w którym chrześcijanie bywają marginalizowani i oddają życie za swoją wiarę. - Wróćmy dzisiaj z tego miejsca ze świadomością, że muszę dawać świadectwo swojej wiary. Mam bronić Kościoła, choć poranionego, choć w wielu przypadkach przepełnionego bólem - podkreślił.
Wierność jest trwaniem, choćby trudnym
Drugim wskazaniem wynikającym ze słów papieża Franciszka jest wierność. Bp Janusz Mastalski przypomniał, że Bóg jest wierny i Maryja jest wierna, a następnie pytał o wierność człowieka. - Wierność jest trwaniem. Nieraz ciężko trwać, kiedy przychodzi cierpienie czy ból, kiedy przychodzi rozczarowanie - zauważył. Dodał, że równie trudne może być trwanie w chwilach powodzenia, gdy człowiekowi zaczyna się wydawać, że może żyć bez Boga i bez Maryi.
Człowiek powinien przyglądać się temu, co oddala go od Boga
Biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej wskazał także, że człowiek powinien przyglądać się temu, co oddala go od Boga. Przywołując św. Franciszka z Asyżu, mówił o potrzebie strzeżenia serca i umysłu skierowanego ku Panu. - Może trzeba w tym miejscu zadać sobie pytanie: „które postawy, które sytuacje, które moje cechy charakteru powodują, że jestem dalej niż bliżej Boga?” - pytał.
Kolejnym wymiarem życia Maryi, na który biskup zwrócił uwagę na podstawie słowa św. Jana Pawła II, była wrażliwość. Nawiązując do nauczania papieża, podkreślił konkretny charakter miłości Maryi wobec Elżbiety. Bp Mastalski zaznaczył, że wrażliwość oznacza odpowiedzialność za drugiego człowieka, jego wiarę, wybory, więzi i relacje. Dziękował wiernym także za ich obecność i świadectwo. - To nie ja Was obdarzam. Wy obdarzacie mnie swoją wiarą, swoją radością i tym, że jesteście wrażliwi - powiedział.
Etatowi wyciskacze łez
Zwrócił uwagę, że szczególnym miejscem odpowiedzialności są relacje rodzinne. - Najgorsza jest wojna w rodzinie, kiedy się nie potrafimy dogadać, kiedy się ciągle kłócimy, kiedy jesteśmy etatowymi wyciskaczami łez - mówił. Przywołał słowa św. Franciszka: „Panie, spraw, bym nie tyle chciał być kochany, co kochał” i zachęcał, by każdy zapytał siebie, co może zrobić dla najbliższych.
Nadzieja, która jest czymś więcej, niż marzeniem
Ostatnim wskazaniem, wynikającym ze słów Leona XIV jest nadzieja. Biskup podkreślił, że nie jest ona marzeniem, ale „perspektywą jutra”. - Jeśli macie jakieś troski, zostawcie je u Matki Bożej. Ona, choć wniebowzięta, jest ciągle z nami - mówił. Zachęcał także, by nie pozwolić, aby ktoś żyjący obok czuł się samotny i niezrozumiany.
Zaznaczył, że nadzieja otwiera również na perspektywę życia wiecznego i pamięć o tych, którzy odeszli. - Najpiękniejszą miłością wobec tych, których już z nami nie ma, którzy może jeszcze w tamtym roku tu byli, jest pamięć, serdeczna pamięć - podkreślił.
Bp Janusz Mastalski przywołał także słowa św. Franciszka z Asyżu: „Zacznij od tego, co konieczne. Potem zrób to, co możliwe. I nagle zobaczysz, że dokonałeś niemożliwego”. - A zatem mogę się zmienić. Mogę bardziej kochać, mogę być mniej uciążliwy, mogę być piękniejszy, niż jestem - mówił.
Biskup podziękował wiernym, że mimo uciążliwej pogody trwają na modlitwie i dają świadectwo swojej wiary. - Dziękujemy Wam razem z ojcami bernardynami, że jesteście, że jesteście wierzący, że jesteście wierni, że jesteście wrażliwi. Ale nade wszystko mam nadzieję, że wyjdziecie stąd pełni nadziei - powiedział.
„Niezależnie od tego, co będzie, będziemy z Tobą”
Kończąc homilię, przywołał słowa Pawła VI o macierzyńskim zadaniu powierzonym Maryi i Jej gotowości do wysłuchiwania próśb Ludu Bożego. - Matko Najświętsza, błogosław nas, prowadź nas. Nie zapominaj o wspaniałych ojcach bernardynach, którzy od wieków Tobie służą. I chcemy Ci powiedzieć: „niezależnie od tego, co będzie, będziemy z Tobą” - zakończył bp Janusz Mastalski.
Na zakończenie o. Egidiusz Włodarczyk OFM podziękował bp. Januszowi Mastalskiemu za obecność, modlitwę i skierowane do wiernych słowo, a także duchowieństwu, bernardynom, pracownikom sanktuarium oraz wszystkim służbom zaangażowanym w przygotowanie uroczystości.
Szczególne słowa wdzięczności skierował do pielgrzymów. - Dziękuję każdej i każdemu z Was za Waszą obecność, Waszą modlitwę, Waszą wiarę i Wasze świadectwo - mówił, podkreślając, że widok ludzi modlących się na kalwaryjskich dróżkach przypomina innym, co w życiu jest najważniejsze i gdzie znajduje się źródło nadziei i siły.
Źródło: Archidiecezja krakowska / red
Skomentuj artykuł