Leon XIV do młodych: Martwię się tym, co się dzieje na świecie
Podczas spotkania z młodzieżą z ruchu Magis w parafii Wniebowstąpienia Pana Jezusa w Rzymie Leon XIV nawiązał do konfliktów na świecie. Martwię się tym, co dzieje się na świecie, zwłaszcza wczoraj i dziś, i nie wiemy, jak długo to potrwa – w regionie Bliskiego Wschodu znów wybuchła wojna – mówił. I dodał, że dzięki świadectwu tej młodzieży z parafii można zmieniać świat.
„Chcę Wam powiedzieć, że martwię się tym, co dzieje się na świecie, zwłaszcza wczoraj i dziś, i nie wiemy, jak długo to potrwa - w regionie Bliskiego Wschodu znów wybuchła wojna” – powiedział Papież kierując słowa do młodzieży z parafii Wniebowstąpienia w rzymskiej dzielnicy Quarticciolo.
Słowami i czynami promujmy pokój
„My również musimy być głosicielami pokoju Jezusa, pokoju, który Bóg chce dla wszystkich. Trzeba więc dużo się modlić o pokój i starać się żyć w jedności, odrzucając pokusę czynienia krzywdy innym. Przemoc nigdy nie jest właściwym wyborem. Zawsze wybierajmy dobro” – zaapelował Ojciec Święty.
„Wy, dzieci, możecie to robić słowami, posłuszeństwem wobec mamy i taty, dobrymi uczynkami - wszystko, co robicie, a my dorośli - powinno być wyborem dobra, pokoju, pojednania, przyjaźni i budowania komunii. Tak, razem z Jezusem, jako katolicy i Jego uczniowie, możemy budować pokój w naszym świecie” – dodał Leon XIV.
Uczyć się wzajemnego szacunku
Odpowiedział też na pytania młodzieży, m.in. o to, dlaczego wiele dzieci na świecie nie ma rodziny, domu, czy nawet łóżka do spania. „Widzieliśmy to w ostatnich latach, np. w Gazie, gdzie wiele dzieci zginęło lub zostało bez rodziców, szkoły i dachu nad głową” – mówił Ojciec Święty.
I dodał, że należy szukać odpowiedzi, którą daje Jezus – być promotorami pokoju, pojednania. Rozwiązaniem nie przez przemoc, ale przez dialog. „Różnice istnieją – trzeba się uczyć wzajemnego szacunku, mówić „nie” rzeczom, które czynią zło, i zawsze wybierać dobro, odrzucać to, co szkodzi zdrowiu” – dodał Papież.
Skomentuj artykuł