Przerwał Mszę i oskarżył księdza o rozbicie rodziny. Kuria zabrała głos
Podczas Mszy w jednej z podlubelskich parafii mężczyzna wstał i publicznie oskarżył odprawiającego liturgię księdza o rozbicie jego małżeństwa. Twierdzi, że duchowny miał bliską relację z jego żoną. Ksiądz zaprzecza, jakoby odpowiadał za rozpad rodziny. Do sprawy odniosła się również lubelska kuria – informuje „Dziennik Wschodni”.
Pan Konrad, którego historię opisuje „Dziennik Wschodni”, przez lata pracował w Norwegii, podczas gdy jego żona wraz z dziećmi wróciła do Polski. Z czasem mężczyzna zaczął podejrzewać ją o zdradę. Zdecydował się zatrudnić prywatnego detektywa.
Według jego relacji detektyw udokumentował spotkania kobiety z księdzem, którego rodzina znała od lat. Duchowny miał m.in. uczestniczyć w ich ślubie i chrzcić dzieci. Sam ksiądz potwierdził dziennikowi, że sprawa jest obecnie przedmiotem postępowania sądowego, ale odrzucił zarzut, że rozbił rodzinę.
Mąż przerwał Mszę
1 lipca duchowny rozpoczął posługę w nowej parafii. Podczas jednej z pierwszych Mszy pojawił się tam pan Konrad. Po kazaniu wstał i przed zgromadzonymi wiernymi przedstawił swoje oskarżenia wobec księdza.
– Ty się człowieku Boga nie boisz – miał powiedzieć duchownemu przed opuszczeniem kościoła.
Ksiądz zawiadomił o zdarzeniu policję. W rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim” stwierdził natomiast: „Ja jego rodziny nie rozbiłem”. Przekazał także, że żona mężczyzny miała oskarżać go o stosowanie przemocy. Pan Konrad zdecydowanie temu zaprzecza.
Kuria: „Przypadek duchownego znany jest jego przełożonym”
Do sprawy odniósł się rzecznik archidiecezji lubelskiej ks. Adam Jaszcz. Poinformował, że przełożeni wiedzą o sytuacji duchownego.
– Sam podjął wobec siebie działania naprawcze, które uznajemy za właściwe. To sprawia, że może rozpocząć posługę jako wikariusz w miejscu wskazanym przez biskupa – przekazał rzecznik.
Kuria zaznaczyła jednocześnie, że sprawa jest bardziej skomplikowana, a jej szczegóły nie powinny być rozstrzygane w mediach. Skrytykowała również zakłócanie nabożeństw. Pan Konrad i jego żona są obecnie w trakcie postępowania rozwodowego. Mężczyzna skierował też sprawę do Watykanu.
Skomentuj artykuł